Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > ligi zagraniczne > Łukasz Żygadło: Życie na walizkach

Łukasz Żygadło: Życie na walizkach

Hotel jest jego domem i czasem odnosi wrażenie, że przebywa na ciągłym zgrupowaniu. Niekiedy musi spać w pokojach, w których normalnie nie zamieszkałby. O swoich wrażeniach z Rosji mówi aktualny wicemistrz świata, Łukasz Żygadło.

Dużo czasu spędzam w hotelach – mówi Łukasz Żygadło. – Ostatnio graliśmy w Jekaterynburgu i miejsce do spania oraz jedzenie pozostawiały wiele do życzenia. Często spotykam się z sytuacjami i ludźmi, których zachowania świadczą, że kraj ten tkwi jeszcze w poprzedniej epoce. Ekspedientka w sklepie czy kelnerka w restauracji robi łaskę, że obsłuży klienta. Oczywiście nie chcę generalizować i twierdzić, że wszyscy ludzie w Rosji są tacy. Jednak szczególnie wśród średniego pokolenia daje się zauważyć takie postawy.

W superlidze grają m.in. zespoły z Nowosybirska, Kazania, Surgutu (Robert Prygiel), Nowego Urengoja. – Latamy samolotami rejsowymi, choć niektóre kluby mają czartery – mówi Łukasz Żygadło. – Dużo czasu z kolegami spędzam na lotniskach. Zdarza się, że w tygodniu ze trzy razy zmieniamy strefę czasową. Nic też dziwnego, że organizm rozregulowuje się.



Łukasz Żygadło pozytywnie zaskoczył się Kaliningradem. – W tym mieście są miejsca, gdzie można w dobrych warunkach spędzić wolny czas – mówi. – Mam na myśli jakieś bary, kafejki czy centra handlowe. W hotelu mieszkam w pokoju z Tuomasem Sammelvuo. Rozmawiam z nim po angielsku choć może lepiej byłoby gdybyśmy posługiwali rosyjskim. Szybciej bym się uczył tego języka, a na naukę staram się poświęcam sporo czasu. Dużo rozumiem. Miałem kiedyś lekcje rosyjskiego w szkole podstawowej. Czasu nie mam zbyt wiele. Trenujemy po pięć godzin dziennie, a zajęcia są bardzo ciężkie, prawie jak na zgrupowaniach naszej kadry.

Z powodu mistrzostw świata w Japonii rozgrywki rosyjskiej superligi rozpoczęły się z opóźnieniem i będą krótsze. Rozegrana zostanie tylko jedna runda w fazie zasadniczej, nie będzie rewanżów. – Nie można pozwolić sobie na jakieś przypadkowe porażki – powiedział Łukasz Żygadło. – Naszym zadaniem jest awans do fazy play off z udziałem ośmiu najlepszych drużyn.

Kandydatem numer jeden do złotego medalu jest Dynamo TatTransGaz Kazań. Szefowie tego zespołu wydali przed sezonem duże sumy na zakup najlepszych zawodników. W składzie są m.in. Amerykanie Lloy Ball i Clayton Stanley oraz Rosjanie Wadim Chamuckich i Siergiej Tietiuchin.

Chciałbym dodać że nie będzie dla Kazania łatwym zadaniem zdobycie tytułu mistrza Rosji – dodaje Łukasz Żygadło. – Bardzo silna jest także drużyna Dynama Moskwy, Iskra, która wyeliminowana kazan z rozgrywek pucharu Rosji. Liga jest silna i wyrównana i ciężko typować kogokolwiek.

Dynamo Jantar przegrało u siebie pierwszy mecz z Dynamem TatTransGaz Kazań 0:3 – Nie jest to jednak drużyna z którą nie można wygrać – mówi nasz reprezentacyjny rozgrywający. – Zauważyłem, że w Rosji przed wyjściem na parkiet trzeba oswoić się z myślą, że przeciwnik będzie mocno zagrywał i świetnie blokował. Na tych dwóch elementach opiera się głównie gra w Rosji. Dotyczy to również reprezentacji. Do tak grającego rywala trzeba podejść z głową oraz z myślą taktyczną i przede wszystkim bez strachu.

źródło: pls.pl

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
ligi zagraniczne, reprezentacja Polski mężczyzn

Więcej artykułów z dnia :
2007-01-25

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved