Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > europejskie puchary > Dlaczego Skra Bełchatów przegrywa

Dlaczego Skra Bełchatów przegrywa

Po pierwszym secie środowego spotkania nic nie wskazywało, że gospodarze zejdą z boiska pokonani. Świetnie spisywali się Mariusz Wlazły i ten, o którego obawiano się najbardziej - Piotr Gruszka.

Poza tym bełchatowianie dobrze przyjmowali zagrywkę. Później jednak było gorzej, a gdyby nie ułańska szarża w końcówce trzeciej partii – spotkanie zakończyłoby się takim samym wynikiem jak w Belgii, czyli zwycięstwem Roeselare 3:1.

Mecz potwierdził jedno – BOT Skra gra poniżej oczekiwań. Największym problemem jest od pewnego czasu gra obronna bełchatowskiej drużyny. W porównaniu z początkiem sezonu jest to przepaść. Widać to choćby po liczbie bloków. W pierwszych spotkaniach Ligi Mistrzów – przeciwko Olympiakosowi i Maceracie bełchatowianie zdobyli w ten sposób 16 punktów, z Lewskim – 14, a w przegranym pojedynku w Roeselare – 12. W środę w pięciu setach udało im się tylko dziesięciokrotnie zablokować ataki rywali. Ale to nie koniec, bo zawodnicy nie radzą sobie też z kiwkami czy lekkimi atakami.



Brakuje u nas gonienia piłki w obronie – podkreśla Nawrocki. – A to bardzo ważny element odbierający rywalom pewność siebie.

Siatkarze Skry nie potrafią też wytłumaczyć, dlaczego słabiej grają blokiem. – Trzeba zapytać o to trenerów. Ja nie mam żadnej teorii, bo jestem od grania (śmiech) – mówi Wlazły. – Na pewno coś z tym trzeba zrobić, bo gramy źle.

Według Nawrockiego ostatnie niepowodzenia w Lidze Mistrzów spowodowane są tym, że zawodnicy zaczęli tracić zaufanie do tego, co robią. Stąd biorą się przestoje w meczach. – Musimy zrobić wszystko, by odbudować zespół pod względem mentalnym. Bo fizycznie nie jest źle – dodaje szkoleniowiec.

Rozgrywający Skry, Maciej Dobrowolski, uważa, że drużynie potrzebne jest efektowne zwycięstwo, które pozwoli uwierzyć we własne siły i przełamać się. Okazją do tego będzie spotkanie z Resovią. Nawrocki: – Uważam, że na kilka dni trzeba zapomnieć, o Roeselare, Lewskim czy Maceracie. Nie wolno teraz rozpamiętywać niepowodzeń, a skupić się tylko na spotkaniu ligowym

Mimo przegranej z mistrzem Belgii BOT Skra nie straciła szans na awans do kolejnej rundy. aon hotVolleys Wiedeń i Olympiakos już się nie liczą. Roeselare i Macerata zapewniły sobie udział w fazie play off. Włosi w środę wieczorem pokonali Lewskiego 3:1 (11; -26; 22; 13). Mistrzowie Polski wciąż nie stracili szans na utrzymanie trzeciego miejsca. Jeśli wygrają w środę w Grecji, nie będą musieli czekać na wynik meczu hotVolleys z Lewskim. W razie porażki Skry trzeba będzie trzymać kciuki za wiedeńczyków.

źródło: gazeta.pl

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
europejskie puchary

Więcej artykułów z dnia :
2007-01-25

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved