Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > ligi zagraniczne > Ivan Miljković: Utrzymać się to sztuka

Ivan Miljković: Utrzymać się to sztuka

- Wcale nie jest trudno stać się zawodnikiem ligi włoskiej. Znacznie trudniej jest się tu utrzymać i grać przynajmniej trzy, cztery lata na wysokim poziomie – twierdzi atakujący reprezentacji Serbii oraz włoskiej Maceraty, Ivan Miljković.

Skra Bełchatów przegrywa w trzech setach na własnym boisku z Lube Banca Marche Macerata w Lidze Mistrzów. W takim samym stosunku setów u siebie Wkręt-met Domex AZS Częstochowa ulega Cimone Modena w Top Teams Cup. Co takiego jest we włoskich zespołach, że Polacy często nie potrafią znaleźć na nie sposobu? Dlaczego liga włoska jest uznawana za najlepszą na świecie? Na te pytania najlepiej może odpowiedzieć ktoś, kto spędził w Serie A połowę swojego życia zawodowego – Ivan Miljković, który od siedmiu lat broni barw Maceraty.

– Dlaczego według pana tak wielu siatkarzy z całego świata za cel sportowy obiera sobie grę we włoskiej lidze?



Ivan Miljković: Odpowiedź jest bardzo prosta – bo to jedna z najlepszych lig na świecie. Mówiąc to mam na myśli przede wszystkim jej organizację, od publiczności począwszy, przez funkcjonowanie klubów, a skończywszy na dopływie do nich pieniędzy. We Włoszech siatkówka jest bardzo popularna od ponad pięćdziesięciu lat. Najlepsze zespoły świata w tej chwili pochodzą z włoskiej Serie A, a potwierdzają te słowa chociażby rozgrywki na europejskim szczeblu. W ostatnich pięciu, sześciu latach przynajmniej jeden włoski zespół sięgał po jakiś europejski puchar. Może właśnie to jest powód dlaczego wszystkich tutaj ciągnie. Ale warto zwrócić uwagę, że wcale nie jest trudno stać się zawodnikiem ligi włoskiej. Znacznie trudniej jest się tu utrzymać i grać trzy, cztery lata na bardzo wysokim poziomie. Niewielu się to udaje.

– Dlaczego?

Jak jesteś nowy, to wydaje ci się, że grasz bardzo dobrze. Początek masz bardzo udany, a po trzech, czterech miesiącach zaczynają się problemy, bo wszyscy w lidze cię już znają. Wiedzą jak atakujesz, bronisz czy zagrywasz. Gra w lidze staje się tym samym coraz trudniejsza. Tylko bardzo dobrzy zawodnicy mogą sobie poradzić, jest nim choćby Sebastian Świderski.

– Jak pan sądzi, która z lig jest najsilniejsza na świecie: włoska czy rosyjska? Eksperci są w tej kwestii podzieleni.

Trudno to jednoznacznie stwierdzić. Najsilniejszą ligą jest ta, która ma najlepszych zawodników. W tej chwili grają oni w Rosji i we Włoszech. Rosja jednak wciąż nie ma tak dobrej organizacji całego życia sportowego, jaka jest we Włoszech.

– Nadal poruszamy się w świecie ogólników. Mówi pan o lepszej organizacji, mógłby pan podać jakiś przykład?

Pierwsze co przychodzi mi na myśl to, że gdy gramy jakiś mecz na wyjeździe nie musimy się o nic martwić. Jeśli miejsce jest bardzo oddalone to lecimy prywatnym samolotem. Godziny odlotu są ustalane pod nas i nie jesteśmy od niczego uzależnieni. Nie tracimy czasu czekając na samoloty, zbieramy się zaraz po meczu, przez co jesteśmy mniej zmęczeni. To ważne, bo w ostatnim czasie gramy spotkania co trzy, cztery dni. W ten sposób szybko wracamy do domów i możemy odpoczywać znacznie dłużej.

źródło: Sport

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
ligi zagraniczne

Więcej artykułów z dnia :
2007-01-24

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved