Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > PlusLiga > PLS: Akademickie derby dla Częstochowy

PLS: Akademickie derby dla Częstochowy

Szlagierowe spotkanie 6. kolejki PLS zakończyło się zwycięstwem siatkarzy spod Jasnej Góry. Olsztynianie prowadzili już w setach 2:0, by w efekcie przegrać zacięty derbowy pojedynek w tie-break`u.

Od zepsutego serwisu Salmona rozpoczęli spotkanie zawodnicy z Częstochowy, chwile po tym złe wrażenie zmazał Krzysztof Gierczyński, który efektownym atakiem wyrównał stan gry na 1:1. Po udanej akcji Pawła Papke oraz autowym ataku kapitana częstochowian na dwupunktową przewagę odskoczyli gospodarze. Zepsuta zagrywka Grzyba dała okazje podopiecznym Ariego Brokkinga do remisu, jednak Brook Billings posłał piłkę w siatkę. Wraz z biegiem akcji olsztynianie powiększali swoja przewagę nad gośćmi, którzy nie mogli znaleźć złotego środka na powstrzymanie coraz lepiej grających zawodników AZS Olsztyn. Większych zmian w grze obu zespołów nie przyniosła pierwsza przerwa techniczna, drużyna z Warmii i Mazur radziła sobie w każdym elemencie gry, skuteczne ataki Billings`a oraz Gierczyńskiego nie przysporzyły olsztynianom zbyt wielu kłopotów. Z przewagą pięciu punktów schodzili gospodarze na drugą przerwę techniczną. Po upływie 60 sekund dwunasty punkt zanotowali na swoim koncie zawodnicy z Częstochowy, dzięki udanemu atakowi Krzysztofa Gierczyńskiego. Na szybką odpowiedź długo nie musieli czekać, świetnym atakiem ze skrzydła popisał się Sinan Cem Tanik, zdobywając tym samym siedemnasty punkt dla swojego zespołu. Nie odstraszyło to jednak siatkarzy z Częstochowy, którzy po skończonych kontrach Billings`a oraz Gierczyńskiego dość szybko zaczęli odrabiać straty. Zdobyte trzy punkty, w tym jeden z zagrywki, zniwelowały przewagę olsztynian do dwóch oczek i zmusiły Ireneusza Mazura do wzięcia pierwszego czasu przy stanie 20:18. Przerwa przyniosła zamierzony skutek, po autowym ataku Billings`a oraz asie serwisowym Michała Bąkiewicza gospodarze prowadzili 22:18. Szkoleniowiec częstochowian poprosił o czas na uspokojenie swoich zawodników, po którym Bąkiewicz zepsuł zagrywkę, a w ataku nie popisał się również Sinan Tanik posyłając piłkę w aut. Przy wyniku 22:20 trener Brokking postanowił wprowadzić za Andrzeja Stelmacha Pawła Woickiego. Manewr ten na nie wiele się zdał i AZS Olsztyn mógł się cieszyć ze zwycięstwa 25:21.

Druga odsłona w akademickich derbach rozpoczęła się od prowadzenia gości z Częstochowy, podopieczni trenera Brokking`a zapomnieli o pierwszej partii i grali o wiele lepiej od swoich przeciwników. Zaniepokojony grą swoich zawodników trener Mazur poprosił o czas. Po przerwie gra zaczęła nabierać tempa, na skutek czego gospodarze schodzili na pierwszą przerwę techniczną ze stratą jednego punktu. Olsztynianie wyraźnie nakręceni rozpoczęli wyścig po zwycięstwo w tej partii. Efektowne wymiany obydwu drużyn mogły się podobać zgromadzonej publiczności w hali „Urania”, wyrównana gra nie pozwoliła na odskoczenie rywalowi na więcej niż jeden punkt. Taki stan gry utrzymywał się do wyniku 11:11, później w wyniku zderzenia Piotra Gacka z Andrzejem Stelmachem częstochowianie wybici z rytmu zaczęli masowo tracić punkty. Kiedy wynik na tablicy pokazywał 20:16 olsztyńscy musieli jeszcze poczekać na sukces, gdyż świetnie spisujący na zagrywce Adrian Patucha wprowadził wiele zamieszania w grę ekipy z Warmii i Mazur. Po błędnym ataku „Papkina” trener Mazur był zmuszony do wzięcia drugiego czasu w tym secie. Mimo wyniku 24:23, częstochowianie nie zwalniali tempa, obroniona pierwsza piłka setowa dawała nadzieję na wyrównanie stanu meczu, po zepsutej zagrywce Patuchy olsztynianie po raz drugi mieli w górze piłkę setowa, którą tym razem wykorzystali.



Trzeci set zaczął się bardzo podobnie do pierwszej partii, na początku wyrównana walka obu zespołów, by po pierwszej przerwie technicznej olsztyńska machina mogła ruszyć po kolejne zwycięstwo w tym sezonie. Przełomowym momentem w tym secie był atak ze środka Roberta Szczerbaniuka dający wynik12:11, po tej akcji częstochowianie nawiązali walkę z brązowym medalistą Polski. Determinacja gości się opłaciła, od drugiej przerwy technicznej akcja toczyła się punkt za punkt. Skuteczny atak w boisko Salmona przybliżył akademików spod Jasnej Góry do zwycięstwa w tym secie. Ostatni zwycięski punkt zdobył spisujący się bardzo dobrze w całym spotkaniu Brook Billings i częstochowianie wygrali tego seta 25:22.

Czwarta odsłona była bliźniaczo podobna do poprzednich, obydwie drużyny na przemian prezentowały swoje najmocniejsze strony, precyzyjne ataki Salmona czy także as serwisowy Wojtka Grzyba uatrakcyjniały spotkanie. Przy wyniku 15:11 olsztynianie, między innymi poprzez własne błędy, a także po dobrym ataku Szczerbaniuka stracili z rzędu 3 punkty, na reakcję trenera Mazura nie trzeba było długo czekać, czas wzięty na potrzebę skorygowania gry swojego zespołu nie wiele pomógł. Nie pomogła też zmiana Tanika, za którego wszedł Michał Ruciak, kolejne tracone piłki przez olsztynian nie wróżyły nic dobrego. Przy wyniku 17-19 do gry powrócił reprezentant Turcji, ale nie był on w stanie zmienić przebiegu seta, który toczył się po myśli częstochowian. Ostatecznie olsztynianie przegrali tego seta 21:25 i mogli zbierać siły na ostateczną walkę w piątym secie.

Piąty set nie rozpoczął się po myśli gospodarzy. Olsztynianie mimo prowadzenia częstochowian 6:3 nie złożyli broni i skutecznie wyprowadzali kontry. Przy stanie 8:9 Paweł Papke po ataku w boisko wyrównał stan seta 9:9. Po tej akcji trzecia drużyna mistrzostw Polski zaczęła powiększać swoją przewagę nad przeciwnikiem z każdą akcją. Kiedy akademicy z Warmii i Mazur mieli w górze piłkę meczową kibicom wydawało się, że nic nie jest w stanie odebrać im tego zwycięstwa. Piękno siatkówki jest takie, iż należy ona do najbardziej zaskakujących dyscyplin sportowych. Autowy atak „Papkina” oraz skuteczny atak Roberta Szczerbaniuka doprowadziły do wyrównania wyniku na 14:14. Błąd na rozegraniu Pawła Zagumnego kosztował olsztynian piłkę meczową dla gości z Częstochowy. Podopieczni Ariego Brokkinga nie zmarnowali okazji i po ataku Krzysztofa Gierczyńskiego mogli się cieszyć ze zwycięstwa w całym spotkaniu. Stare siatkarskie powiedzenie „Kto nie wygrywa meczu prowadząc 2:0 przegrywa 2:3” w dzisiejszym spotkaniu kolejny raz dało o sobie znać.

Akademickie derby pomiędzy Olsztynem a Częstochową od zawsze wzbudzały wielkie emocje wśród kibiców. Inaczej nie mogło być i tym razem, w końcu tradycja rzecz święta. Najlepszym zawodnikiem całego spotkania został wybrany Brook Billings z AZS Częstochowa. W zastępstwie za kontuzjowanego Marcina Możdżonka spotkanie rozegrał Patryk Czarnowski. Z początku młody środkowy AZS Olsztyn radził sobie dobrze, jednak brakuje mu jeszcze ogrania w końcówkach setów.

Statystyki pomeczowe:

  AZS Olsztyn                  AZS Częstochowa
            sety                        sety
razem|  V  IV III  II  I |      |  I  II  III IV  V |razem 
  108| 14  21  22  26  25|punkty| 21  24  25  25 16 | 111
   65|  8  11  11  17  18| atak | 14  16  18  14  8 |  70
    7|  1   3   0   2   1| blok |  0   2   1   0  1 |   4
    6|  1   1   2   1   2|serwis|  0   1   1   2  0 |   4
   30|  4   6   9   6   5| błąd |  7   5   5   9  7 |  33

PZU AZS Olsztyn – AZS Częstochowa 2:3

(25:21, 26:24, 22:25, 21:25, 14:16)

Składy zespołów:

PZU AZS: Tanik, Grzyb, Zagumny, Czarnowski, Papke, Lambourne (libero), Bąkiewicz oraz Ruciak, Lubiejewski.

Wkręt-Met AZS: Gierczyński, Gacek (libero), Salomon, Billings, Stelmach, Eatherton, Szczerbaniuk oraz Woicki, Wika, Patucha, Żuk.

Zobacz również:

Wyniki 6. kolejki oraz tabela PLS

źródło: inf. własna

nadesłał: ,

Więcej artykułów z kategorii :
PlusLiga

Więcej artykułów z dnia :
2007-01-20

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved