Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > Tauron Liga > LSK: Mistrzynie Polski za mocne dla mielczanek

LSK: Mistrzynie Polski za mocne dla mielczanek

Spisujące się dobrze w ostatnich meczach siatkarki Stali Mielec, tym razem poległy na własnym parkiecie. Broniące mistrzowskiego tytułu zawodniczki Muszynianki-Fakro, nie dały im ugrać nawet jednego seta.

Trenerzy już na samym początku spotkania zaskoczyli publiczność zgromadzoną w mieleckiej hali desygnując na parkiet inne niż dotychczasowe wyjściowe szóstki. W ekipie Stali Mielec w pierwszym składzie pojawiła się kapitan zespołu Magdalena Kobiela, która zajęła miejsce Agaty Wilk. Drugą niespodzianką w drużynie gospodyń było pojawienie się w wyjściowym składzie Zoriany Pilipiuk, która zastąpiła Martę Wrzesińską. W drużynie przyjezdnych w porównaniu z wtorkowym meczem z RC Cannes nastąpiła tylko jedna zmiana. Miejsce na ławce rezerwowych zajęła Dominika Sieradzan, która została zmieniona przez byłą zawodniczkę pilskiej Nafty Tinę Lipicer-Samec.

Mecz rozpoczęły zawodniczki z Muszyny, a konkretnie była zawodniczka mieleckiej Stali Ewa Cabajewska. Pierwszy punkt dla przyjezdnych zdobyła Dorota Pykosz, która postawiła skuteczny blok na najlepszej do tej pory zawodniczce Stali Marcie Łukaszewskiej. Trzy kolejne piłki, do stanu 2:2 to wyrównana walka, lecz później ku rozpaczy mieleckich kibiców „Mineralne” wyraźnie weszły we właściwy rytm gry i zaczęły grać skuteczniej niż w początkowej fazie seta. Pierwsza przerwa techniczna nastąpiła przy stanie 3:8 dla przyjezdnych, które w tym momencie już całkowicie kontrolowały sytuację na boisku. Przewaga zawodniczek z Muszyny cały czas oscylowała w granicach 5-6 punktów (4:9, 5:11), jedynie chwilami powiększała się do siedmiu „oczek” (6:13, 7:14). Atak drużyny Mistrzyń Polski spoczywał głównie na reprezentantce kraju Natalii Bamber, która bardzo dobrze spisywała się w atakach z drugiej linii. Set ostatecznie zakończył się zwycięstwem „Mineralnych” 25:22.



Pierwszy punkt w drugim secie podobnie jak w pierwszym zdobyła Dorota Pykosz. W kolejnych dwóch akcjach nie popisała się mielecka środkowa Ewelina Dązbłaż, która najpierw została zablokowana przez Pykosz i Lipicer-Samec, a następnie w ataku wybiła piłkę poza pole gry. Złą passę gospodyń przerwała Agata Wilk zdobywając pierwszy punkt dla swojego zespołu w drugim secie. Mielczanki szybko odrobiły straty, a nawet objęły pierwsze w meczu prowadzenie 6:5 po ataku Zoriany Pilipiuk. Jednak prowadzenie gospodyń nie trwało długo, gdyż na pierwsza przerwę techniczną (7:8) zwycięsko schodziły znów siatkarki z Muszyny. Do stanu 10:10 trwała dość wyrównana walka punkt za punkt, jednak w późniejszej fazie meczu przyjezdne znów zaczęły dominować. Przy stanie 12:14 trener mielczanek Jacek Wiśniewski próbował ratować sytuację wprowadzając na boisko Magdalenę Kobielę, która zmieniła Agatę Wilk. Była to zmiana typowo zadaniowa, mająca na celu podwyższenie bloku. Jednak manewr mieleckiego szkoleniowca nie przyniósł oczekiwanego rezultatu, gdyż „Stalówki” straciły dwa kolejne punkty. Obraz gry po drugiej przerwie technicznej (14:16) praktycznie się nie zmienił. „Mineralne” ciągle utrzymywały wysokie prowadzenie, które znalazło również odzwierciedlenie w końcowym rezultacie drugiej odsłony meczu.

Przyjezdne fantastycznie rozpoczęły trzecią partię meczu. Mielczanki nim się obejrzały przegrywały już 0:4. Dużą zasługę tej dobrej passy przyjezdnych ma rozgrywająca Ewa Cabajewska, która w tym etapie gry przebywała w polu zagrywki. Jednak chwilę później mielczanki zaczęły zdobywać punkty. Po dobrym ataku Łukaszewskiej, błędzie w rozegraniu Cabajewskiej oraz asie serwisowym Pilipiuk Stal zmniejszyła przewagę swoich rywalek do jednego punktu (3:4). Jednak przyjezdne znów „wrzuciły drugi bieg” i powiększyły swoją przewagę do czterech punktów (4:8). Kolejne akcje niczym nie różniły się od swoich poprzedniczek. Nie było w nich żadnej widowiskowości, której w sobotnim meczu brakowało najbardziej. Podobać mogło się jedynie kilka obron zawodniczek obu zespołów. Podopieczne Bogdana Serwińskiego ciągle podwyższały swoją i tak już wielką przewagę. Szczególnie dobrze spisywały się Natalia Bamber i Dorota Pykosz. Jednak ta druga nie ustrzegła się rażącego błędu w polu zagrywki, gdy przy stanie 10:17 zaserwowała… pod siatką. Od tego właśnie momentu mielczanki zaczęły odrabiać straty zdobywając pięć punktów z rzędu (15:17). Jednak przyjezdne kolejny raz okazały się zespołem bardziej doświadczonym i zdołały powiększyć swoją przewagę (15:20). Po autowym ataku Marty Łukaszewskiej na tablicy wyników pojawił się wynik 21:24. W tym momencie kibice zaczęli już opuszczać halę, lecz mielczanki nie zamierzały składać broni. Po dobrym ataku Łukaszewskiej i bloku na Bamber „Stalówki” zdołały doprowadzić do stanu 23:24, lecz w kolejnej akcji lepsze okazały się przyjezdne, które po udanym ataku Pykosz wygrały trzecią partię 23:25.

Mecz stojący na bardzo przeciętnym poziomie praktycznie nie przyniósł żadnych emocji. Na pochwałę z całą pewnością zasłużyli kibice obu drużyn, którzy urozmaicili całe spotkanie swoim głośnym dopingiem.

Autor – Artur Róg – SportoweFakty.pl

Stal Mielec – Muszynianka Muszyna 0:3

(22:25, 18:25, 23:25)

Składy zespołów:

Stal: Olczyk, Dązbłaż, Kobiela, Pylypyuk, Łukaszewska, Skorupa, Ząbek (libero) oraz A. Wilk, Wrzesińska, Turbak

Muszynianka: Pykosz, Mieszała, Cabajewska, Rybaczewska, Lipicer-Samec, Bamber, Banecka (libero) oraz Szydełko

Zobacz również:

Wyniki 8. kolejki oraz tabela LSK

źródło: SportoweFakty.pl

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Tauron Liga

Więcej artykułów z dnia :
2007-01-20

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved