Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > I liga kobiet > I liga: Dreszczowiec w Ostrowcu Świętokrzyskim

I liga: Dreszczowiec w Ostrowcu Świętokrzyskim

fot. archiwum

W meczu 16. kolejki o mistrzostwo I ligi kobiet siatkarki AZS KSZO zwyciężyły po zaciętej i trzymającej do ostatniej piłki walce UMKS Łańcut 3:2.

Pierwszy set to wyrównana walka obu zespołów, z lekką przewagą raz jednej, raz drugiej ekipy. Przy stanie 15:13 wydawało się, że to zespół UMKS Łańcut zdoła odskoczyć gospodyniom na kilka punktów, jednak skuteczne ataki Katarzyny Walawender i Agnieszki Buzały oraz błędy własne siatkarek drużyny przyjezdnej doprowadziły do remisu po 21. Wtedy w pole zagrywki weszła Paula Rauch i podarowała zawodniczkom z Ostrowca punkt za darmo zagrywając w siatkę. Po dobrym serwisie kapitan AZS KSZO – Iwony Kosiorowskiej – skuteczną akcją ze środka popisała się Ksenia Maj. Ostatnie dwa oczka zdobyte zostały przez zespół miejscowy po błędzie Łańcuta i mocnym ataku Walawender i tym samym AZS KSZO zwyciężył w pierwszym secie 25:21.

 

Druga odsłona to koncertowa gra podopiecznym trenera Jarosława Bodysa, które od początku przeważały w tej partii. Przy stanie 12:4 dla ostrowczanek już tylko kataklizm mógł odebrać im zwycięstwo w drugiej części meczu. AZS KSZO w każdym elemencie przeważał na boisku i przy stanie 22:14 zawodniczki z Łańcuta chyba już się pogodziły z przegraniem drugiego seta. Próbowały jeszcze stawiać opór pomarańczowo – czarnym, ale na nic się to zdało. Po wejściu w pole zagrywki Walawender ostatnią akcję atakiem w taśmę zakończyła Agnieszka Seta.



 

Gdy wydawało się, że zwycięstwo AZS KSZO bez straty seta jest bardzo blisko, zawodniczki z Łańcuta zaczęły grać coraz lepiej, zaś siatkarki z Ostrowca popełniały coraz więcej błędów i w tej partii ekipa przyjezdna prowadziła już 16:10. Taka przewaga pozwoliła zagrać Łańcutowi spokojniej i jeszcze powiększyć różnicę punktowa do ośmiu oczek. Konsekwencją tego był wygrany przez przyjezdne set do 17.

 

Czwarta odsłona spotkania rozpoczęła się po myśli podopiecznych trenera Romana Murdzy, które prowadziły już 4:1. Dobra gra Małgorzaty Plebanek i Agnieszki Sety, wspomagana przez inne koleżanki z zespołu pozwoliła na uzyskanie przewagi pięciu punktów przy stanie 20:15. Ostrowczanki zaczęły odrabiać straty, ale przy takiej różnicy było już za późno. Podopiecznym trenera Bodysa udało się wprawdzie obronić trzy piłki setowe, jednak za czwartym razem Monika Pusz skutecznie zablokowała atakującą Walawender i kolejny set zwycięski zapisały na swoim koncie zawodniczki UMKS Łańcut, doprowadzając w całym meczu do tiebreaka.

 

Przegrane dwa poprzednie sety podrażniły sportowe ambicje zawodniczek AZS KSZO i od początku piątej partii to ostrowczanki przeważały na parkiecie. Przy stanie 5:2 dla gospodyń drużyna z Łańcuta zaczęła sukcesywnie odrabiać stracone oczka i w końcówce seta doprowadziła do remisu po 14. Przewagę pomarańczowo – czarnym dała Walawender, która zachowała więcej zimnej krwi i walce na siatce okazała się lepsza od bloku UMKS. Na zagrywce pojawiła się Kosiorowska, a ostatnią akcję meczu zakończyła wspomniana wcześniej Walewander, która mocnym atakiem po skosie dała zwycięstwo siatkarkom z Ostrowca do 14 i w całym meczu 3:2.

 

AZS KSZO Ostrowiec Św. – UMKS Łańcut 3:2

(25:21, 25:14, 17:25, 24:26, 16:14)

 

Składy zespołów:

AZS KSZO: Maj, Buzała, Świerszcz, Walawender, Kosiorowska, Bednarek, Kosiarska (libero)

UMKS : Seta, Warzocha, Plebanek, Bartnicka, Pusz, Rauch, Dobosz (libero) oraz Hajduk, Kura, Baran

 

Jarosław Bodys (AZS KSZO Ostrowiec Św.):

Na pewno bardzo trudny mecz dla zawodniczek, szczególnie pod względem psychiki. Jak widać ławka rezerwowych bardzo krótka i jeżeli chodzi o to, że mógłby ktoś wejść i dać bardzo mocną zmianę to w dniu dzisiejszym niestety jeszcze niemożliwe. To jest trzeci mecz z tą rozgrywającą i wydaje mi się, ze radzi sobie coraz lepiej – naprawdę minimalna ilość błędów. Był to typowy mecz walki, natomiast ja mogę powiedzieć, że jestem zły na moje dziewczyna za dwie końcówki przegranych setów – trzeciego i czwartego.

 

Bo do stanu prawie remisowego mogły wygrać ten mecz 3:1, natomiast fatalne błędy w przyjęciu i ataku zdecydowanie na korzyść Łańcuta. Dokładnie tak samo zaczynało się dziać w końcówce tiebreaka. Trzy, cztery z rzędu błędy w przyjęciu – zresztą w sytuacji kiedy na zagrywce była ta sama zawodniczka, która może dzisiaj wyjątkowo nie leżała naszym dziewczynom. Gdyby zagrały bez błędów, wygrałyby 3:0, ale bez błędów się grać nie da i trzeba wywalczyć mecz. Uważam, że na te warunki kadrowe jakie mamy to zespół gra w miarę poprawnie. Siatkówka ma to do siebie, ze są momenty gry bardzo dobre i są momenty gry złej, bo gdyby nikt nie popełniał błędów to wtedy mecze trwały by w nieskończoność. Jesteśmy teraz w takiej sytuacji, że w zasadzie gramy ósemką zawodniczek, a kolejną, która dla Eweliny Świerszcz byłaby zmienniczką nabawiła się kontuzji kolana. Gramy kolejny mecz z rzędu 3:2 i aby wytrzymywać takie pojedynki trenujemy w zasadzie od miesiąca listopada – z czterema dniami przerwy świątecznej. Kiedy zaczniemy grać lepiej? Ciężko na to pytanie odpowiedzieć, bo obecnie bronimy swojej szóstej pozycji w tabeli, która nam daje spokojny byt. Czy uda nam się wygrać kolejne mecze 3:2 ja nie wiem, ale gdyby tak się stało to ja byłbym bardzo zadowolony.

 

Roman Murdza (trener UMKS):

Można powiedzieć, że to spotkanie można podzielić na kilka faz. Pierwsza odsłona walka do 20, potem Ostrowiec tego seta wygrał. Trzeba było zapomnieć, grać dalej. Zespół z Ostrowca był lepszy w tej drugiej partii i zdecydowanie zwyciężył, natomiast w trzeciej to się odwróciło i to my od połowy seta zaczęliśmy prowadzić. Wydawało by się, że dowieziemy to zwycięstwo do końca i nagle zrobiło się 24:23, ale udało się na korzyść zakończyć tego dramatycznego seta. Na pewno na dobre walka rozgorzała w tiebreaku i kibice w Ostrowcu mieli na co popatrzeć. W pewnym momencie było już 10:6 dla ostrowczanek i wydawało się, że zwycięstwo jest już na patelni, jednak okazało się, że doprowadziliśmy do stanu 14:14, ale jednak w końcówce to zespół z Ostrowca okazał się zwycięski – czego drużynie przeciwnej serdecznie gratuluję, a my cieszymy się, że z tak gorącego terenu wywozimy jeden cenny punkt.

 

Zobacz również:

Wyniki 16. kolejki oraz tabela I ligi kobiet

źródło: kszo.info

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
I liga kobiet

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2007-01-20

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved