Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > I liga kobiet > Strefowe podsumowanie 15. kolejki I ligi kobiet

Strefowe podsumowanie 15. kolejki I ligi kobiet

fot. archiwum

Zakończyła się 15. kolejka spotkań I ligi kobiet. Nie zabrakło w niej ciekawych i emocjonujących spotkań. W najważniejszym meczu, podopieczne Waldemara Kawki okazały się zdecydowanie lepsze od swoich koleżanek ze Szczecina.

UMKS Łańcut – Legionovia Leginowo 3:2

(21:25; 25;20; 25:16; 24:26; 15:12)

Świadkami prawdziwego siatkarskiego horroru byli kibice w Łańcucie. UMKS po ostatniej dośc łatwej porażce w Częstochowie bardzo chciał się zrehabilitować. Legionovia mimo iż okupuje dolną cześć tabeli i w ostatnich meczach nie wypadała rewelacyjnie, nie zamierzała się tak łatwo poddać. Podopieczne Krzysztofa Leszczyńskiego mecz rozpoczęły bardzo dobrze wygrywając pierwszego seta. Niestety następne dwa bezapelacyjnie wygrały już gospodnie. W czawrtej odsłonie walka była zażarta do samego końca. Jednak podopieczne Romana Murdzy w końcówce nie wytrzymały napięcia. Najpierw autowy atak Agnieszki Sety, a poźniej as serwiswoy Magdaleny Tekiel i w setach był juz remis. W tie-breaku walka toczyła się punkt za punkt. Przy stanie 12:12 w polu zagrywki pojawiła się Paulina Rauch. Trzy asy serwisowe i po meczu. Zatem dwa punkty pozostały w Łańcucie, a jeden w pełni zasłużony powędrował do Legionowa.




 

SPS Politechnika Częstochowa – TS Wisła Enion Kraków 2:3

(25:20, 13:25, 26:24, 16:25, 8:15)

Bliskie sprawienia wielkiej niespodzianki były podopieczne Andrzeja Solskiego. SPS po pięciosetowym pojedynku uległ liderowi tabeli Wiśle Kraków. Jednak wielkie brawa należą się siatkarkom spod Jasnej Góry. Jak na razie tylko MMKS i po tym meczu SPS są jedynymi zespołami, którym udało się urwać punkty faworyzowanym krakowiankom. Już po ostatnim meczu w Chorzowie widać było, że coś niedobrego zaczyna się dziać w drużynie Ryszarda Litwina. Jeżeli Magdalena Śliwa i jej koleżanki w takich meczach będą gubić punkty końcówka sezonu może być bardzo wyrównana. SPS zagrał kolejny dobry mecz. Jeżeli częstochowianki w dalszym ciągu będą grały z taką skutecznością, mogą być raczej spokojne bytu ligowego, a być może nawet powalczą o to aby znaleźć się w szóstce najlepszych drużyn.


 

Chemik Police – Sokół Chorzów 1:3

(20:25, 25:18, 13:25, 16:25)

W pierwszym meczu tych dwóch drużyn Chorzowie zdecydowanie lepszy był Sokół. Jednak pożniej podopieczne Mariusza Bujka grały już coraz lepiej i wygrywały mecz za meczem nawet z tymi najtrudniejszymi rywalami. Jednak druga runda dla zawodniczek z Polic zaczęła się znów niezbyt dobrze. Porażka z SMS-em w Sosnowcu nie podniosła morale drużyny przed meczem z chrzanowiankami. Zdzisława Kania i jej team bardzo chciał ten mecz wygrać i przerwać serię porażek zespołu. Mecz nie był porywającym widowiskiem, a bardziej pojedynkiem na błędy. Zdecydowanie mniej popełniły je przyjezdne i to one mogły sie cieszyć z trzech cennych punktów. Dobry mecz w drużynie Sokoła rozegrała Kasia Gołda, która zmieniła w drugim secie narzekająca na ból barku Agnieszkę Starzyk. Spotkanie zasłużenie wygrały chorzowianki, które już w sobotę zagrają we własnej hali z TPS Rumia.


 

TPS Rumia – SMS Sosnowiec 1:3

(25:27, 25:20, 22:25, 20:25)

Właśnie wspomniane wcześniej rumianki podejmowały w środę uczennice ze Szkoły Mistrzostwa Sportowego z Sosnowca. Mecz był w miarę wyrównany jednak więcej siły i spokoju zachowały w nim przyjezdne. Siatkarki ze stolicy Zagłębia, dały szkołę siatkówki swoim koleżankom z Rumii i wygrały w czterech setach. Sytuacja TPS-u staje się zatem coraz trudniejsza. I już pomału w Rumii mogą myśleć o powrocie do drugiej ligi i tam próby odbudowania zespołu. Natomiast podopieczne Andrzeja Urbańskiego łapią wiatr w żagle, po wygranej z Chemikiem i TPS teraz przyjdzie zmierzyć im się z teamem Wiesława Czai. Czy i tym razem uczennice okażą się lepsze. Przekonamy się już w sobotni wieczór.


 

Piast Szczecin – MMKS Dąbrowa Górnicza 1:3

(25:22, 20:25, 13:25, 36:38)

W Szczecinie spotkały się drugą z trzecią drużyną tabeli. W meczu nie brakowało emocji choć kibice w Szczecinie spodziewali się zapewne całkiem innego obrotu zdarzeń. I choć pierwszy set zakończył się wygrana „piaściar” to następne dwie partie należały juz do podopiecznych Waldemara Kawki. Najpierw w drugi wygrały do 20, a w trzecim wgniotły rywla w boisko wygrywając do 13. Czwarta partia była najbardziej emocjonująca. Mimo iż MMKS miał dwu, trzy punktową przewagę nie potrafił jej utrzymać. W końcówce dąbrowianki prowadząc 24:22 miał już w górze piłkę meczową, jednak nie potrafiły tego wykorzystać. Piast doprowadził do wyrównania, a później gra toczyła się punkt za punkt. W końcówce lepsze okazały się zawodniczki z Dąbrowy Górniczej wygrywając set numer cztery 38:36, a cały mecz 3:1.


 

Skra Bełchatów – Start Łódź 3:0

(25:21, 25:17, 28:26)

W Bełchatowie czwarta w tabeli Skra podejmowała najsłabszy zespół w tych rozgrywkach Start Łódź. Pierwsze dwie partie były nudne i mało emocjonujące, a zwycięstwo w nich bełchatowianek nie podlegało żadnej wątpliwości. Dopiero końcówka trzeciej odsłony podniosła ciśnienie kibicom Skry. Walka punkt za punkt toczyła się w niej do stanu po 14. Później brak koncentracji w teamie Wiesława Czai i po chwili to łodzianki prowadziły już trzema punktami. Łodzianki miały nawet w górze piłkę setową, jednak Skra doprowadziła do remisu. W końcówce większy spokój zachowały bełchatowianki i to one wygrały ta partię do 26 , a cały mecz 3:0

 

KSZO Ostrowiec Świętokrzyski – pauzował

 

Zobacz również:

Wyniki 15. kolejki oraz tabela I ligi kobiet

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
I liga kobiet

Tagi przypisane do artykułu:

Więcej artykułów z dnia :
2007-01-19

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved