Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > PlusLiga > PLS: Przed starciem akademików z Olsztyna i Częstochowy

PLS: Przed starciem akademików z Olsztyna i Częstochowy

W Olsztynie dojdzie do ciekawego pojedynku pomiędzy PZU AZS a Wkręt-Metem AZS. Mecz pomiędzy tymi akademickimi drużynami należy do szlagierów PLS, co powinno przełożyć się na poziom spotkania.

Obydwie drużyny doznały porażki w europejskich pucharach i zaledwie cztery dni później zmierzą się ze sobą w meczu o ligowe punkty.

PZU AZS Olsztyn przegrał po bardzo zaciętym pojedynku z Jastrzębskim Węglem 3:2 jednak nadal ma szanse na awans do ćwierćfinału Pucharu CEV. W spotkaniu tym bardzo słabo funkcjonowało olsztyńskie przyjęcie oraz zagrywka. Jedynym zawodnikiem, który był wstanie pociągnąć grę podopiecznych Ireneusza Mazura w meczu z wicemistrzem Polski był Sinan Tanik, który pokazał, że potrafi bardzo silnie zagrywać. Jego serwisy oraz bardzo dobra gra w ataku nie przełożyła się na wynik spotkania. Koledzy z zespołu nie dorównali Turkowi poziomem. Bardzo słabo zaprezentował się Michał Bąkiewicz, który po drugim secie został zmieniony przez Michała Ruciaka. Jedynymi zawodnikami oprócz Sinana, których należałoby wyróżnić są Pawłowie : Papke i Zagumny. Gdyby nie gra tych trzech zawodników wynik mógłby być dużo wyższy. Nie dość, że drużyna z Olsztyna przegrała pierwszą bitwę z Jastrzębiem, to jeszcze kontuzji doznał podstawowy środkowy brązowego medalisty PLS Marcin Możdżonek. Pod jego nieobecność środek siatki drużyny z Warmii i Mazur może być bardzo osłabiony. Patryk Czarnowski nominalny zmiennik „Możdżona” pokazał w hali na Szerokiej, że potrafi grać równie skutecznie jak jego rówieśnik, jednak w najważniejszych momentach nie potrafi zachować zimnej głowy i robi błędy.



Wkręt-Met Domex AZS Częstochowa doznał druzgocącej porażki przed własną publicznością z niezwykle utytułowanym przeciwnikiem z Włoch jakim jest Cimone Modena. W barwach Modeny gra m.in. znakomity brazylijski rozgrywający Ricardo, którego mogliśmy podziwiać podczas Mistrzostw Świata w Japonii. Drużyna prowadzona przez Harrego Brookinga pożegnała się z Top Teams Cup i siatkarzom spod Jasnej Góry przyjdzie się teraz skupić głownie na lidze. Bardzo duży kryzys formy od pewnego czasu widać u Krzysztofa Gierczyńskiego. Zawodnik, który jeszcze w zeszłym sezonie był najlepszym przyjmującym PLS, zawodzi jak nigdy dotąd. Jego słabe przyjęcie, zagrywka oraz atak, który często nie znajduje miejsca w boisku, powodują duże osłabienie częstochowian. To ogromny ból głowy holenderskiego trenera Częstochowy gdyż poniżej oczekiwań spisuje się Riley Salmon, który jest dużo lepszy w obronie niż w grze na siatce. Można się spodziewać iż w miejsce Amerykanina wystąpi Marcin Wika. Zawodnik niedoceniony przez działaczy z Jastrzębie prezentuje najlepszą formę ze wszystkich trzech przyjmujących i to na niego najbardziej liczy Brooking. Siłą drużyny biało-zielonych może być doskonały atakujący Brook Bilings, który dopiero w tym sezonie prezentuje formę godną gry w PLS.

Akademicy z Olsztyna i Częstochowy w Polskiej Lidze Siatkówki grali ze sobą aż dwadzieścia jeden razy. Jedenaście razy zwycięsko z tego boju wychodzili częstochowianie, dziesięć razy górą byli siatkarze z grodu znad Łyny. Po raz pierwszy oba zespoły spotkały się ze sobą na inaugurację PLS we wrześniu 2000 r. Wtedy górą byli częstochowianie, wygrywając w Olsztynie 3:1. Był to czas „wielkiej Częstochowy”, natomiast olsztynianie z trudem walczyli o awans do play-off. Mecz ten bardzo dobrze pamięta reprezentacyjny przyjmujący Michał Bąkiewicz, który wówczas bronił barw Galaxii AZS Bank Częstochowa. Na pierwsze zwycięstwo nad siatkarzami spod Jasnej Góry przyszło czekać akademikom z Olsztyna do 8 lutego 2002 r. Wtedy po pasjonującym tie-breaku olsztynianie wygrali 3:2. Wydaje się, że w ostatnim czasie PZU AZS Olsztyn znalazł sposób na swoich imienników z Częstochowy. W dwóch poprzednich sezonach grał z nimi dziesięć razy wygrywając aż osiem spotkań.

PZU AZS Olsztyn jest liderem tabeli, jednak dotąd grał tylko z jednym zespołem z czołowej czwórki PLS – Skrą Bełchatów i nie miał zbyt wielu okazji aby stracić punkty. Wkęt-Met Domex AZS plasuje się na piątej pozycji, ze stratą trzech punktów do lidera z Warmii i Mazur, co z całą pewnością nie zadowala nikogo związanego z częstochowską siatkówką. Porażki w europejskich pucharach mogą wpłynąć na obydwie ekipy, jednak profesjonalizm siatkarzy grających w Polsce powinien zmobilizować ich do wzniesienie się na wyżyny swoich umiejętności. Mecz pomiędzy tymi dwoma zespołami dostarczy wielu emocji wszystkim kibicom, nie tylko tym z Olsztyna.

Przewidywane składy:

PZU AZSZagumny, Tanik, Bąkiewicz, Grzyb, Czarnowski, Papke oraz Lambourne (libero)

Wkręt MetStelmach, Wika, Gierczyński, Szczerbaniuk, Eatherton, Bilings oraz Gacek (libero)

PZU AZS Olsztyn – Wkret Met Domex AZS Częstochowa, sobota 20 stycznia 2007 r. godzina 15.00, Hala Urania w Olsztynie.

Strefa Siatkówki przeprowadzi z tego spotkania relację live.

źródło: inf. własna

nadesłał: ,

Więcej artykułów z kategorii :
PlusLiga

Więcej artykułów z dnia :
2007-01-19

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved