Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > PlusLiga > PLS: Delecta podejmuje Resovię

PLS: Delecta podejmuje Resovię

Po fatalnym występie we Wrocławiu siatkarze Delecty chcą zdobyć trzy punkty. Zadanie nie będzie łatwe, bo do Bydgoszczy zawita rewelacja tego sezonu - Resovia Rzeszów.

Przede wszystkim nie możemy popełnić takiej serii błędów jak w pojedynku z Gwardią – mówi Wiesław Popik, trener Delecty. Prowadzony przez niego zespół w pięciu dotychczasowych meczach wywalczył trzy punkty i w ligowej tabeli zajmuje przedostatnie miejsce. Zupełnie inaczej wygląda sytuacja jutrzejszych rywali bydgoszczan. Resovia jak do tej pory spisuje się bardzo dobrze i jest wiceliderem, wyprzedzając takich potentatów jak Skra Bełchatów i Jastrzębski Węgiel. Są wysoko, bo grali jak do tej pory tylko z zespołami z dołu tabeli – mówi Rafał Kwasowski, libero Delekty. Jesteśmy w stanie ich pokonać – dodaje.

Bydgoszczanie wyciągnęli już wnioski z przegranego 1:3 pojedynku we Wrocławiu z Gwardią. Wyjaśniliśmy sobie pewne rzeczy już w drodze powrotnej. Wszyscy popełnialiśmy błędy. Teraz nie możemy sobie na to pozwolić. Chcemy zagrać o punkty i wiemy, że nas na to stać – ocenia Krzysztof Kocik, przyjmujący Delecty.



Siatkarze Chemika dokładnie przeanalizowali już ostatnie spotkanie. Niestety, ta gra nie wygląda tak jak powinna. O ile w przyjęciu jest dobrze, o tyle słabo to wygląda na środku. Bardzo możliwe, że dokonam kilku zmian w wyjściowym składzie – mówi Popik.

Możliwe zatem, że Andrew Granta zastąpi Wojciech Kaźmierczak, a na przyjęciu do szóstki wróci Stanislav Vartovnik, który zajmie miejsce Rafała Matusiaka. Nie można wykluczyć takiego scenariusza – zapowiada szkoleniowiec. Goście to praktycznie drużyna bez gwiazd. Siłą drużyny prowadzonej przez Jana Sucha jest cały zespół. Od kilku lat grają w tym samym składzie, więc trudno się dziwić, że są zgrani – mówi Kocik.

Rywal jest w naszym zasięgu, ale trzeba uważać. Delecta wygrała tylko jeden mecz, ale spotkanie z Resovią we własnej hali to szansa na podreperowanie dorobku. Rywale wzmocnili się Krzyśkiem Janczakiem, który wrócił z zagranicznych wojaży. Nie widziałem go trzy lata, ale wiem, że to wartościowy zawodnik. Ostatnio wygrywaliśmy w tie-breaku dzięki większemu doświadczeniu. Nie miałbym nic przeciwko, żeby w Bydgoszczy doszło do powtórki z historii- ocenia Piotr Łuka, przyjmujący Resovii.

źródło: gazeta.pl

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
PlusLiga

Więcej artykułów z dnia :
2007-01-19

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved