Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > PlusLiga > PLS: Górą Radom czy Kędzierzyn–Koźle?

PLS: Górą Radom czy Kędzierzyn–Koźle?

Kędzierzynianie dotąd dostosowywali się w PLS-ie do panującej pogody, więc ich gra była brzydka, a dorobek punktowy niezwykle niski. Nadzieją powiało tydzień temu ze wschodu...

… a konkretnie z Rzeszowa, gdzie Mostostalowcy w końcu zaprezentowali ciekawą siatkówkę i tylko własne błędy pozbawiły ich wygranej.

W tym tygodniu siatkarzy Andrzeja Kubackiego czeka kolejny wyjazd. Tym razem pojadą do Radomia, gdzie zmierzą się z drużyną prowadzoną przez Dariusza Luksa. Będzie to następny ważny mecz dla naszej drużyny, choć poprzeczka idzie w górę i tym razem nikt chyba nie zadowoli się jednym punktem i dobrą grą. Po prostu przyszedł czas, aby znów zacząć zdobywać punkty do tabeli. A w niej siatkarze Mostostalu jedynie bilansem setów nieznacznie wyprzedzają radomian, choć na plus naszych rywali działa fakt, iż zaliczyli oni już trzy spotkania z drużynami wielkiej czwórki, podczas gdy kędzierzynianie zagrali dwa takie mecze.



Można by rzec, że siatkarze Jadaru Radom, jak najbardziej wypełniają rolę „powierzoną im” przez ekspertów i znawców polskiej sceny siatkarskiej. A ci kreowali zespół Jadaru do roli ósmej siły PLS-u, choć raczej znacznie przewyższającej umiejętnościami Gwardię i Delectę. Tak też się dzieje. Poza trzema planowymi porażkami 0:3 z zeszłoroczną czołówką, siatkarze z Radomia zagrali bardzo dobry mecz z Gwardią Wrocław, który wygrali 3:1 głównie dzięki dobrej grze środkowych. Stoczyli też niezwykle zacięty pojedynek z Resovią Rzeszów, a zwycięstwo rzeszowianie zawdzięczają chyba tylko długiej ławce i celnym zmianom szkoleniowca.

Dobra postawa Jadaru Radom raczej nie zaskakuje, bowiem skompletowano tam całkiem ciekawy skład. Obok środkowych: Arkadiusza Terleckiego i Grzegorza Kokocińskiego, których dobrze znają kibice z Jastrzębia i Częstchowy, zakontraktowano jeszcze następnego eksczęstochowianina Marcina Kocika, choć ten raczej nie spełnia pokładanych w nim nadziei – dobre momenty przeplatając słabszymi. Do tego Przemysl Obdrzalek na libero, którego znają nie tylko ci, co oglądali Aon hotVolleys Wiedeń w Lidze Mistrzów, ale i sympatycy czeskiej reprezentacji. Również sprowadzony za pięć dwunasta Kanadyjczyk Dallas Soonias, dobrze wkomponował się w drużynę beniaminka PLS-u i jako atakujący jest mocnym punktem zespołu. Tylko Thomas Malcik, jakby ciągle odstawał od formy zespołu, choć może jako rozgrywający potrzebuje więcej czasu na zgranie.

Tak więc rywal niełatwy, choć raczej ustępujący umiejętnościami „mostostalowcom”. Jeśli odbudowa formy i zaufania przebiega w Mostostalu-Azoty prawidłowo, to chyba nie ma mowy o kolejne wpadce, a następnym krokiem w dobrą stronę byłaby wygrana. Taka gra, jak przed tygodniem w Rzeszowie, powinna w pełni wystarczyć, aby pokonać siatkarzy Dariusza Luksa, choć z pewnością będzie to mecz twardej walki.

Autor tekstu: Jacek Żuk (www.mosto.pl)

źródło: mosto.pl

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
PlusLiga

Więcej artykułów z dnia :
2007-01-18

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved