Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > I liga kobiet > I liga: Wygrana dąbrowianek w meczu kolejki

I liga: Wygrana dąbrowianek w meczu kolejki

fot. archiwum

Spotkanie Piasta Szczecin z MMKS-em było hitem 15. kolejki I ligi kobiet. Po niezwykle zaciętej i emocjonującej rywalizacji mecz wygrały podopieczne Waldemara Kawki, w stosunku 3:1.

Mecz rozpoczął się od bardzo dobrego bloku Urszuli Jędrys-Szynkiel , a po chwili na tablicy wyników przyjezdne prowadziły już 4:1. Dopiero wtedy gospodynie weszły w mecz doprowadzając do remisu 5:5. Jednak rywalki znowu odskoczyły na czteropunktową przewagę (8:12) i ponownie miejscowe musiały odrabiać straty, a najbardziej przyczyniła się do tego Kinga Kasprzak . Gdy zrobiło się po 12 Waldemar Kawka musiał wziąć czas dla swojego zespołu. Na niewiele się to zdało, szczecinianki wyszły na prowadzenie 14:12 i ponownie trener gości zdecydował się wziąć przerwę dla swojego zespołu. Ta już przyniosła oczekiwany rezultat. Przyjezdne odrobiły cztery oczka, a dwoma punktowymi blokami popisała się środkowa Małgorzata Lis i wyprowadziła swój zespół na prowadzenie 14:16. Końcówka należała już do Piasta. Gdyby nie błędy w polu zagrywki to set by się zakończył jeszcze wyższym zwycięstwem gospodyń. Dobry okres gry miała Anna Róg , która zmieniła Annę Związek . Set zakończył się 25:22 i kibice pełni optymizmu czekali na kolejne odsłony tego meczu.

 

Na początku drugiego seta miejscowe wyszły i tylko wyszły. Niedokładne przyjęcie ułatwiło postawienie punktowego bloku przez przyjezdne, a w najgorszym wypadku wyprowadzały dobrą kontrę. Nie pomogły nawet dwie przerwy wzięte przez Ireneusza Kłosa i Piaściary miały do nadgonienia siedem punktów (9:2). Stopniowo odrabiały tą stratę, która zmalała nawet do dwóch punktów. Widząc taki obrót sytuacji trener gości wziął przerwę i osiągnął to o co mu chodziło. Wybił z rytmu miejscowe, które zaczęły popełniać błędy podwójnego odbicia. Natomiast po drugiej stronie siatki cały czas dobrze funkcjonował blok, a Kawka od początku tego seta stawiając na Małgorzatę Wilczyńską miła trenerskiego nosa. To ona przejęła ciężar gry na swoje barki, co spowodowało, że przyjezdne ponownie odskoczyły na 13:22. Mimo, że gospodynie jeszcze próbowały odrobić tą stratę to okazała się ona zbyt duża i dąbrowianki doprowadziły do remisu wygrywając tego seta 25:20.



 

Poprzednie partie pokazały, że zawodniczkom Piasta zdarzają się długie przestoje. Tak było i tym razem. Set rozpoczął się prawie identycznie jak poprzedni, z tą różnicą, że miejscowe na początku nie zdobyły nawet punktu (7:0), a trener Kłos wykorzystał już dwie przerwy. Co prawda siatkarki Piasta próbowały zniwelować tą przewagę, ale gdy zbliżyły się do rywalek na cztery punkty (14:10) to znowu jakby usnęły. Dąbrowianki zdobyły 11 oczek, a miejscowym pozwoliły tylko na trzy. Set skończył się bardzo jednostronnym wynikiem 25:13 i pojawiły się obawy. Przyjezdne wyszły na prowadzenie w setach 2:1, a miejscowe z biegiem czasu grały coraz gorzej.

 

Czwarty set okazał się być najbardziej wyrównany w całym spotkaniu. Raz jedna, raz druga drużyna wychodziła na prowadzenie. Pierwszy czas wykorzystał trener Kawka w momencie kiedy Piast odskoczył rywalkom na 12:9. Po raz kolejny wybił z rytmu rywalki, które zaczęły popełniać błędy chyba w każdym siatkarskim elemencie (zepsute zagrywki, autowe ataki, podwójne odbicia, przekroczenie linii), natomiast rywalki dobrze grały blokiem i dzięki temu to one teraz objęły prowadzenie 17:13. Koniec seta już był bardzo blisko i miejscowe musiały zacząć odrabiać straty. Ciężar gry na swoje barki wzięła ponownie Kinga Kasprzak i miejscowe nadgoniły do stanu 24:22 dla dąbrowianek. Gdy wydawało się, że ten set zakończy się zwycięstwem przyjezdnych, gospodynie ponownie dorzuciły trzy punkty i to one stanęły przed piłką setową, której nie udało się wykorzystać. Potem było już jak w kalejdoskopie. Raz szczecinianki wychodziły na piłkę setową, a chwilę później piłkę meczową w górze miały dąbrowianki. Wojna nerwów niejako zmusiła rozgrywające na granie do najmocniejszych psychicznie zawodniczek. Po stronie Dąbrowy zdobywanie punktów przypadło Małgorzacie Wilczyńskiej , a w drużynie Piasta punktowała Kinga Kasprzak. Ostatecznie set zakończył się wynikiem 38:36 dla przyjezdnych, które wygrały cały mecz 3:1.

 

Jak co mecz w Szczecinie sportowa kapituła wybrała dwie najlepsze zawodniczki tego spotkania. Nagrodę w drużynie MMKS Dąbrowy Górniczej dostała Anna Białobrzeska , która grała ni tak dawno w szczecińskim klubie. Natomiast w ekipie gospodyń statuetkę otrzymała Kinga Kasprzak .

 

Piast Szczecin – MMKS Dąbrowa Górnicza 1:3

(25:22, 20:25, 13:25, 36:38)

 

Składy zespołów:

Piast: Anna Związek, Marlena Twaróg, Paulina Chojnacka, Paulina Rolińska, Kinga Kasprzak, Marta Szymańska, Marta Benderska (libero) oraz Anna Róg, Karolina Kowalska, Magdalena Strąg, Katarzyna Bury

MMKS: Urszula Jędrys-Szynkiel, Anna Białobrzeska, Ewa Matyjaszek, Ewelina Sieczka, Małgorzata Lis, Andrea Pavelkova, Krystyna Tkaczewska (libero) oraz Małgorzata Wilczynska, Karolina Pazderska, Iza Kunc

 

Autor tekstu: Łukasz Płócienniczak – Sportowe Fakty

 

Zobacz również :

Wyniki 15. kolejki oraz tabela I ligi kobiet

źródło: SportoweFakty.pl

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
I liga kobiet

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2007-01-18

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved