Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > II liga kobiet > Skarpa powalczy o pierwszą szóstkę

Skarpa powalczy o pierwszą szóstkę

Bez zwycięstw, bez zdobytych setów i w dodatku strata liderki - to bilans siatkarek Skarpy w czterech ostatnich kolejkach II ligi. Tak złej passy beniaminek w tym sezonie nie miał nawet na początku rozgrywek, gdy startował w lidze z marszu po zwycięstwie w turnieju barażowym.

Od początku naszym celem było utrzymanie w lidze i drużyny z czołówki są poza naszym zasięgiem – mówi trener Jerzy Komorowski. – Kryzysu na pewno nie ma, gramy na podobnym poziomie cały czas. Problem w tym, że ostatnio naszymi przeciwnikami były zespoły jednak znacznie mocniejsze.

Na dodatek drużyna straciła swoją liderkę Sandrę Cabańską. Reprezentantka Polski juniorek została do końca czerwca wypożyczona do Legionovii Legionowo. Toruński klub początkowo nie chciał się na to zgodzić, ale zawodniczka zagroziła, że w II lidze nie będzie grać. – Trochę się jej dziwię, że chce ryzykować zmianę otoczenia w klasie maturalnej. Rozumiałbym, gdyby chodziło o szansę w ekstraklasie, ale w jednym z najsłabszych zespołów I ligi? – przyznaje Tadeusz Bartnicki, wiceprezes Skarpy.



Zespół czeka ciężka batalia o utrzymanie w II lidze. Można je zapewnić sobie już w połowie lutego, ale trzeba zakończyć rundę zasadniczą na minimum szóstym miejscu. Pierwsze sześć zespół zagra bowiem o awans do I ligi. Dwie pierwsze ekipy będą czekały na rozstrzygnięcia w ćwierćfinałach (zagrają drużyny z pozycji 3-6 i 4-5). Przegrani zmierzą się o miejsca 5-6, zwycięzcy w półfinałach z najlepszymi drużynami grupy.

Skarpa w tej chwili zajmuje bezpieczne szóste miejsce z przewagą czterech punktów nad AZS Politechniką Radom. Atutem torunianek będzie znakomity terminarz. Jeszcze za tydzień zagrają na wyjeździe z Jedynką Aleksandrów Łódzki, ale potem podejmą właśnie Politechnikę oraz AZS Uniwersytet Warszawski (9. pozycja), a na wyjeździe zagrają z ostatnią w tabeli Szóstką Biłgoraj. Przy odrobinie szczęścia mogą jeszcze awansować nawet na czwarte miejsce w tabeli.

Wydaje mi się, że najważniejszy będzie mecz z Radomiem – mówi Komorowski. – Trochę się obawiam o stronę psychiczną mojej drużyny. Przede wszystkim taka seria porażek na pewno nie wpływa mobilizująco, a po drugie mamy sporo problemów z końcówkami setów. W Tomaszowie prowadziliśmy w poszczególnych partiach, podobnie było z Czarnymi w ten weekend, ale w decydujących piłkach brakowało nam koncentracji. A mecz z Radomiem będzie m.in. rozgrywał się w sferze psychicznej, bo oba zespoły bardzo liczą na miejsce w szóstce – podkreśla szkoleniowiec Skarpy.

źródło: Gazeta Pomorska

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
II liga kobiet

Więcej artykułów z dnia :
2007-01-17

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved