Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > I liga mężczyzn > Sławomir Czarnecki: Jesteśmy na fali

Sławomir Czarnecki: Jesteśmy na fali

Po nieudanym początku sezonu siatkarze I-ligowej Avii idą teraz jak burza. Największe powody do zadowolenia ma chyba młody trener świdniczan Sławomir Czarnecki, który zastąpił już w trakcie rozgrywek Krzysztofa Lemieszka.

Łukasz Minkiewicz: Gratulacje. W sobotę wygraliście piąte już spotkanie z rzędu, tym razem z GTPS Gorzów.

Sławomir Czarnecki: Bardzo się z tego cieszę, ale zdaję sobie sprawę, że już niedługo czekają nas ciężkie mecze z najsilniejszymi drużynami ligi, takimi jak na przykład Płomień Sosnowiec. Obecnie jesteśmy na fali i musimy to wykorzystywać. Trzeba teraz zdobywać punkty, bo później może być trudno.



Ze względu na układ tabeli mecz z GTPS musieliście wygrać. Jak zwykle nie obyło się bez emocji…

Chcę przede wszystkim powiedzieć, że tego spotkania bardzo się obawiałem. Gorzowianie mają ostatnio kryzys, ale wiem, że ich aspiracje są wyższe niż obrona przed spadkiem. Wiadomo że kiedyś się przełamią. Ja się bałem, że ten moment nastąpi właśnie w meczu z nami.

Bał się Pan także najskuteczniejszego w drużynie GTPS Macieja Wołosza, ale na szczęście ten zawodnik w Świdniku sobie nie pograł.

Nasza taktyka była opracowana pod kątem wykluczenia go z gry. Myślę, że przez większość meczu skutecznie nam się to udawało. Był jednak moment, że trener Taczała zauważył to i troszkę zamieszał – zmienił ustawienie i wprowadził kilka roszad. To nas trochę wybiło, ale poradziliśmy sobie…

Co zadecydowało o zwycięstwie Avii? Wasza świetna postawa, czy może słabsza dyspozycja przeciwników?

Moim zdaniem rywale popełniali błędy tylko w czwartym, ostatnim secie. Wtedy już się poddali… Nie wychodziły im prawie żadne akcje. W innych partiach po prostu graliśmy świetnie. Szczególnie udany był pierwszy set. Wychodziła nam większość zagrywek i ataków, nie wspomnę już o bloku.

Kiedy dostanie szansę Pana nowy zawodnik Adrian Sarul?

Ciężko powiedzieć, bo trenuje z nami dopiero od miesiąca, a w meczu jeszcze go nie widziałem. On gra na pozycji rozgrywającego, co wymaga szczególnego zgrania z resztą ekipy. Będzie powoli wchodził do zespołu i jak zaistnieje potrzeba to z pewnością z niego skorzystam. Wszystko zależy od naszej kadrowej sytuacji.

Jutro gracie w Poznaniu z Inotelem. Jak będzie?

Mam przeczucie, że i tam będzie dobrze.

Rozmawiał Łukasz Minkiewicz – Gazeta Wyborcza.

źródło: gazeta.pl

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
I liga mężczyzn

Więcej artykułów z dnia :
2007-01-16

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved