Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > PlusLiga > Siatkarze Delecty chcą walczyć

Siatkarze Delecty chcą walczyć

Beniaminek Polskiej Ligi Siatkówki zespół Delecty Bydgoszcz po pięciu kolejkach ma na koncie tylko trzy punkty. - Nasza sytuacja bardzo się skomplikowała - mówi Tomasz Borczyński, kapitan drużyny

Do końca pierwszej rundy siatkarze Delecty chcą zdobyć jednak jeszcze kilka punktów. Przynajmniej teoretycznie powinno być o to łatwiej, bo najbliższymi rywalami bydgoszczan będą Resovia Rzeszów, Mostostal Kędzierzyn-Koźle i Jadar Radom. Problem w tym, że bydgoszczanie ciągle nie mogą ustabilizować formy i obok udanych setów zdarzają się im fatalne partie. – To siedzi gdzieś w głowach. Jesteśmy skoncentrowani, ale mamy za duże wahania formy. Nie wiem, skąd to się bierze. Chociaż to dopiero pierwsza runda, to jednak zamiast tracić punkty, musimy zacząć je zdobywać – dodaje Borczyński.

W sobotę w kolejnym meczu rywalem Delecty będzie jedna z rewelacji tegorocznych rozgrywek rzeszowska Resovia, która jest wiceliderem ligi. – Od kilku lat grają w tym samym składzie i to przynosi efekty. Popełniają bardzo mało błędów, zwłaszcza w przyjęciu. Nie możemy się jednak ich przestraszyć. Wiadomo, że dla nas każdy punkt jest cenny – kontynuuje kapitan Delecty.



Po sobotnim meczu z Resovią bydgoszczan czekają dwa wyjazdowe pojedynki. Jednak zarówno w Kędzierzynie Koźlu, jak i Radomiu Delecta już zwyciężała. Były to jednak mecze pucharowe lub sparingi. – Wszystkie te trzy zespoły są w naszym zasięgu. Trzeba jednak zostawić serce na parkiecie – mówi libero Rafał Kwasowski. – Resovia jest wiceliderem, ale jak do tej pory poza spotkaniem z Częstochową grała ze słabszymi drużynami. Mostostal pokonaliśmy już w Pucharze. Teraz nie mamy nic do stracenia. Trzeba wyjść i walczyć. Jeśli tak się nie stanie, to będziemy mieć poważny problem – dodaje Kwasowski.

Rozmowa z Wiesławem Popikiem – trenerem Delecty Bydgoszcz:

Ma pan żal do zespołu o stracone we Wrocławiu punkty?

Ciągle brakuje nam stabilizacji. Jeszcze przed startem ligi wiadomo było, że naszym celem jest utrzymanie się w gronie najlepszych. Każdy mecz to walka o życie. We Wrocławiu niestety ją przegraliśmy. Trudno, by było inaczej skoro jeszcze w żadnym spotkaniu nie popełniliśmy tylu błędów. Po gładko wygranym secie, zamiast się skoncentrować oddaliśmy praktycznie na własne życzenie rywalom punkty. Musimy koniecznie popracować nad koncentracją.

Ale w zespole, debiutującym w Polskiej Lidze Siatkówki, gra kilku doświadczonych graczy, którzy powinni wytrzymać tę presję.

To doświadczeni gracze, ale na I ligę, a nie na ekstraklasę. Tutaj gra jest zupełnie inna i na razie uczymy się walczyć z najlepszymi.

Jak pan ocenia swój zespół po dotychczasowych meczach w PLS?

Z rywalami z górnej półki grało się łatwiej, bo nie było tak wielkiej presji. Co innego spotkania z drużynami, na których powinno zdobywać się punkty. To kwestia odpowiedzialności, której zawodnicy nie unieśli. We Wrocławiu to nie Gwardia nas pokonała, to my przegraliśmy na własne życzenie.

Czy któryś z podopiecznych pana rozczarował?

Przede wszystkim tworzymy zespół, a co za tym idzie, trudno o indywidualne oceny, zwłaszcza jeśli chodzi o rozczarowania. Pochwalić mogę natomiast Krzysztofa Kocika, który ciągnie tę grę i jest bardzo skuteczny. Jeśli na miarę swoich możliwości zagra też Krzysztof Janczak, to nasza siła znacznie wzrośnie.

A Stanislav Vartovnik?

W przyjęciu nie mogę mieć do niego zastrzeżeń, ale jeśli chodzi o atak i blok to już nie jest tak dobrze. To doświadczony zawodnik, który z powodzeniem grał w PLS i mam nadzieję, że sam się odblokuje.

Ile chciałby pan zdobyć punktów do końca pierwszej rundy?

Przed meczem z Gwardią zakładałem, że powinno być ich dziesięć. Teraz już to niemożliwe, ale myślę, że powinniśmy wywalczyć ok. 7-8 pkt. Gramy trzy mecze z drużynami, z którymi możemy powalczyć i trzeba to wykorzystać.

Autorem artykułu jest Waldemar Wojtkowiak

źródło: gazeta.pl

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
PlusLiga

Więcej artykułów z dnia :
2007-01-15

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved