Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > Tauron Liga > LSK: Centrostal zbyt silny dla Gedanii

LSK: Centrostal zbyt silny dla Gedanii

Nie udało się Enerdze Gedanii zdobyć punktów w spotkaniu z Centrostalem. Wicelider tabeli pokonał beniaminka w trzech setach, jednak mecz nie był widowiskiem jednostronnym.

Obie drużyny przystąpiły do gry osłabione. Emilia Reimus poddała się tego dnia szczegółowym badaniom kontuzjowanego barku. Na razie kontuzja jest jeszcze bardziej bolesna. Jednak ostateczna diagnoza zostanie postawiona we wtorek – powiedziała gdańska atakująca. Bydgoszczanki nie mogły skorzystać natomiast z Aleksandry Liniarskiej. Dwa dni temu skręciła ona nogę – wyjaśniał Maciej Kosmol, drugi trener Centrostalu, który jeszcze przed wakacjami był siatkarzem… Energi Gedania. Po raz pierwszy w LSK w podstawowej szóstce wyszła Monika Naczk. – Nie grała może rewelacyjnie, ale debiut trzeba uznać za udany – dodał Piotr Makowski, pierwszy szkoleniowiec przyjezdnych.

Każdy z setów miał niemal identyczny przebieg. Na początku gry nieznaczną przewagę uzyskiwał Centrostal. Energa Gedania, dopingowana m.in. przez Andrzeja Jaworskiego, przewodniczącego Rady Nadzorczej Koncernu Energetycznego Energa SA, wyrównywała, a potem nawet miała swoje szanse na przełamanie rywalek. Jednak w końcówkach brała górę większa rutyna oraz siła ognia w ataku Centrostalu. O sile kadrowej przyjezdnych najlepiej świadczy fakt, że siatkarka przymierzana latem do podstawowego składu Energi Gedanii w bydgoskim zespole w sobotę nie zaprezentowała się na parkiecie nawet przez sekundę.



W inauguracyjnej odsłonie pierwsze prowadzenie dała gospodyniom Natalia Nuszel na 5:4. Przy przerwie technicznej znów przewagę miały przyjezdne (8:6), ale po powrocie do gry gedanistki odpowiedziały trzema punktami z rzędu. Po atakach nastolatek Nuszel i Bereniki Tomsi gospodynie odskoczyły nawet na 17:15. Ostatni remis pojawił się przy 20:20. Leszkowi Milewskiemu nie udał się manewr z wprowadzeniem do gry Anny Sołodkowicz, gdyż rezerwowa od razu zepsuła zagrywkę. Piłki setowe

Centrostal miał od wyniku 24:21. Dwie pierwsze zostały obronione, ale wobec ataku z drugiej linii z prawego skrzydł Ewy Kowalkowskiej gdańszczanki były już bezradne.

W drugim secie Energa Gedania przegrywała 0:2 i 3:5, ale na przerwę techniczną zeszła z prewagą 8:7. Gra po myśli miejscowych układała się jeszcze do prowadzenia 15:14. Potem bydgoszczanki zdobyły cztery punkty z rzędu. Znów nie udał się manewr z wprowadzeniem rezerwowej na zagrywkę, gdyż tym razem przy 19:21 pomyliła się Aleksandra Kruk.

Jednak trener kapitanowi drużyny tę słabość szybko wybaczył. Ola do trzeciego seta wyszła w podstawowym składzie i był to jej pierwszy pełny set na ligowym parkiecie od operacji kolana, której poddała się latem. W tej części gry gdańszczanki przegrywały już 4:7, ale wróciły do walki i wyrównały na 10:10. Mało tego. Druga przerwa techniczna po asie Małgorzaty Niemczyk była przy trzypunktowej przewadze gospodyń (16:13). Gdy zespoły wróciły na parkiet, to Cetrostal zdobył 12 punktów, a gedanistki już tylko dwa! W końcówce gnębiły je najbardziej przy kontrach eksgdańszczanka, Alicja Szajek oraz Iliana Goczewa. Mecz zakończyło autowy atak Kruk.

Energa Gedania Gdańsk – Centrostal Bydgoszcz 0:3

(23:25, 21:25, 18:25)

Składy:

Energa Gedania: Ślusarz (4 pkt), Szczygielska (2), Kuczyńska (9), Niemczyk (8), Nuszel (13), Tomsia (8), Siwka (libero) oraz Sołodkowicz, Kruk.

Centrostal: Śrutowska, Ciaszkiewicz (12), Naczk (5), Kowalkowska (13), Kuligowska (7), Goczewa (7), Leśniewicz (libero) oraz Szajek (4).

Sędziowali: Nowak (Bielsko-Biała) i Kuchna (Katowice). Widzów: 700.

Powiedzieli po meczu:

Dominika Kuczyńska (Energa): Przegrałyśmy przez błędy własne, za mało było też ataków ze środka. Jednak mimo niekorzystnego wyniku uważam, że zagrałyśmy lepiej niż przed tygodniem w Mielcu.

Ewa Kowalkowska (kapitan Centrostalu): W Bydgoszczy mamy wspaniałych kibiców i za wszelką cenę chciałyśmy dla nich tutaj wygrać, aby zrehabilitować się za ostatnią przegraną z Winiarami.

Piotr Makowski (trener Centrostalu): To był dla nas trudny tydzień. Po przegranej z Winiarami nie mogliśmy przegrać w Gdańsku. Pokazaliśmy charakter, teraz myślimy już o Mielcu. Jednak Gedanii muszę oddać, że od Pucharu Polski poczyniła postęp, gra fajną siatkówkę, dobrze przyjmowała zagrywkę.

Leszek Milewski (trener Energi): Gdyby nie koncówka trzeciego seta to z gry mógłbym być zadowolony. Przez większą część meczu zespół walczył, robił co mógł, ale rywal był lepszy, dysponował przede wszystkim większą siłą w atakach ze skrzydeł.

Zobacz również:

Wyniki 7. kolejki oraz tabela Ligi Siatkówki Kobiet

źródło: energa-gedania.pl

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Tauron Liga

Więcej artykułów z dnia :
2007-01-13

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved