Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > PlusLiga > Dawid Murek: To będzie trudne spotkanie

Dawid Murek: To będzie trudne spotkanie

Dawid Murek zdobył z częstochowskim AZS-em dwa tytuły mistrza Polski oraz Puchar Polski. W sobotę, po pięciu latach nieobecności zagra w hali Polonia w ligowym meczu jako zawodnik Jastrzębskiego Węgla.

Tadeusz Iwanicki: Wraca Pan do Częstochowy, ale w roli rywala. W związku z tym będzie chyba trochę emocji i nerwów?

Dawid Murek: Na pewno to będzie trudne spotkanie dla nas. Częstochowianie wygrali z Modeną, która nie jest już może tak wielka jak przed laty, ale to przecież zespół z czołówki ligi włoskiej. Wygląda na to, że nasi rywale są w formie. Mecz z AZS-em również dla mnie będzie sporym wyzwaniem. Spędziłem w Częstochowie pięć lat. Sentyment jest i pozostanie. Ale w tej chwili gram dla Jastrzębia i w sobotę zrobię wszystko, aby moja drużyna wygrała.



Co przesądziło o Pana powrocie do ligi polskiej?

Miałem różne propozycje, ale nie były tak dobre jak ta z Jastrzębia, gdzie powstawał silny zespół, z którym mogłem dużo wygrać. Po pięciu latach wróciłem więc do Polski. Można powiedzieć, że przed końcem kariery, bo przecież się starzejemy i mam już 30 lat na karku. Ale liczę, że zdrowie mi dopisze i pogram jeszcze kilka sezonów.

Czy wyjeżdżając do Grecji, spodziewał się Pan, że spędzi tam aż cztery sezony?

Znalazłem tam dobry klimat dla siebie. Dobrze się czułem w Panathinaikosie, władze klubu też były ze mnie zadowolone. Po czwartym roku przyszedł jednak trener, który nie widział dla mnie miejsca w składzie, i musiałem poszukać innego zespołu. I znalazłem się w Modenie – jednym z najbardziej znanych klubów na świecie. Zobaczyłem, jak tam jest, zdobyłem kolejne doświadczenia i teraz będę chciał je przełożyć na polską ligę.

Nie kusiło Pana, żeby zostać we Włoszech na dłużej?

Szczerze mówiąc, nie miałem takiej propozycji. Były, ale z klubów spoza pierwszej piątki ligi, a ja wyżej stawiam sobie poprzeczkę. Wybrałem Jastrzębski Węgiel, który ma w składzie wicemistrzów świata – zawodników na najwyższym poziomie. Tym się kierowałem, podejmując decyzję.

Tyle lat grał Pan w reprezentacji Polski i podejrzewam, że przeżył Pan swoją nieobecność na mistrzostwach świata w Japonii?

Owszem, trochę żałowałem, że nie mogłem tam pojechać. Postawiłem jednak na zdrowie. Musiałem się wyleczyć i w związku z tym mistrzostwa z przymusu oglądałem w telewizji. Cieszę się z sukcesu chłopaków, tym bardziej że wiem, jak ciężką pracę musieli wykonać. Nikt jej nie widział, ale oni najlepiej wiedzą, jak bardzo im się to srebro należało.

Rozmawiał Tadeusz Iwanicki – Gazeta Wyborcza

źródło: gazeta.pl

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
PlusLiga

Więcej artykułów z dnia :
2007-01-12

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved