Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > PlusLiga > Trudne zadanie Jadaru

Trudne zadanie Jadaru

Po Skrze Bełchatów i Jastrzębskim Węglu Jadar zmierzy się z kolejnym medalistą mistrzostw Polski sezonu 2005/06 - PZU AZS Olsztyn. Ciężko oczekiwać, by gospodarze oddali radomianom jakieś punkty.

Drugi trener Jadaru Mariusz Wiktorowicz na konferencji prasowej zapowiedział co prawda, że wyjazd do Olsztyna nie będzie dla beniaminka wycieczką, ale po porażce w Radomiu z Resovią Rzeszów trudno spodziewać się pomyślnych wieści ze stolicy Warmii i Mazur.

Jadar zmierzy się tam nie tylko z liderem tabeli naszpikowanym reprezentantami kraju, ale również z brązowym medalistą poprzedniego sezonu. Podopieczni Ireneusza Mazura po znakomitej grze potrafili nie tak dawno ograć na własnym parkiecie mistrza Polski BOT Skrę Bełchatów, trudno więc sądzić, że stracą punkty w meczu z Jadarem.



Faworytem sobotniej konfrontacji są gospodarze. Siatkarze PZU AZS Olsztyn (brązowi medaliści Polski) od początku sezonu prezentują wysoką, a przede wszystkim równą formę. Nic więc dziwnego, że w tabeli PLS właśnie akademicy liderują. Nie oznacza to wcale, że pojedynek z Jadarem na pewno będzie jednostronnym widowiskiem. Podopieczni szkoleniowca Ireneusza Mazura mają bowiem za sobą niezwykle ciężki tydzień. W stolicy Bułgarii (od piątku do niedzieli) rozegrali trzy spotkania, wprawdzie odnosząc sukces i kwalifikując się do 1/8 Pucharu CEV, to niewątpliwie kosztowało ich to wiele wysiłku, który może się odbić właśnie teraz. Nie można też zapominać, że styczeń dla PZU AZS będzie niezwykle wyczerpujący. Prócz spotkań Polskiej Ligi Siatkówki akademików czekają niezwykle ważne pojedynki z Jastrzębskim Węglem w Pucharze Konfederacji (pierwszy 16 stycznia, rewanż tydzień później). Jeśli olsztynianie do tego czasu chcą utrzymać formę, muszą zacząć częściej korzystać z szerokiej ławki rezerwowych, którą w tym sezonie mają silną jak nigdy dotąd. Niewykluczone więc, że w sobotę w Olsztynie pod siatką nie raz zobaczymy Patryka Czarnowskiego, w przyjęciu Michałów Ruciaka i Kubiaka, a w ataku Marcina Lubiejewskiego.

Radomianom przed meczem przydałoby się więc solidne wsparcie mentalne. Nadzieję warto jednak budować na realnych przesłankach, a te niemal we wszystkich aspektach sportowej rywalizacji przemawiają za Olsztynem. – Zawsze należy walczyć o zwycięstwo – przekonywał kapitan drużyny Jadaru Maciej Pawliński. – Będziemy cieszyć się z każdego ugranego seta, a gdyby udało się urwać faworytowi punkty, bylibyśmy szczęśliwi – dodał siatkarz.

Na sukces w meczu z beniaminkiem liczy oczywiście reprezentacyjny rozgrywający AZS-u Paweł Zagumny. – Oba zespoły grają o inne cele. Jesteśmy faworytem, ale nie lekceważymy przeciwnika – powiedział dyplomatycznie. Na pytanie, jakim elementem Jadar może utrudnić gospodarzom realizację planu, siatkarz odpowiedział: – Trudną zagrywką.

Od meczu z Resovią zespół Dariusza Luksa spokojnie przepracował miniony tydzień, koncentrując się na doskonaleniu tych elementów gry, które wymagają dopracowania. Zespół trenował w komplecie. O klimacie w drużynie nie mówi się dużo, i to z różnych powodów. Atmosferę w zespole buduje się głównie poprzez osiąganie korzystnych wyników, a tych zespołowi zaczyna pomału brakować.

Do Olsztyna drużyna wyjedzie jedynie bez Wojciecha Żalińskiego, który tym razem wzmocni rezerwy. Zdecydowanym faworytem konfrontacji są gospodarze. Trzeba jedynie mieć nadzieję, że radomianie nie oddadzą tego meczu bez walki, tak jak to już było w meczach z mistrzem i wicemistrzem Polski.

źródło: gazeta.pl

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
PlusLiga

Więcej artykułów z dnia :
2007-01-11

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved