Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > Tauron Liga > Joanna Szeszko: Wszystko zaczyna się zazębiać

Joanna Szeszko: Wszystko zaczyna się zazębiać

- Wierzę w tę drużynę. Mamy naprawdę bardzo mocny skład. Stać nas na sprawienie kilku miłych niespodzianek - mówi Joanna Szeszko, kapitan Pronaru Zeto Astwa AZS Białystok, tuż przed spotkaniami z czołowymi drużynami ekstraklasy.

Podlasianki czeka pięć meczów z górą tabeli. Rywalami ekipy Mariana Kardasa będą kolejno: Muszynianka Muszyna, Nafta-Gaz Piła, Winiary Kalisz, Centrostal Bydgoszcz i Aluprof Bielsko-Biała. – Zdaję sobie sprawę, że stoi przed nami ciężkie zadanie, ale nie można skazywać nas na pożarcie jeszcze przed rozegraniem spotkań. Niespodzianki się zdarzają. Nikt nie stawiał przecież na Stal w konfrontacji z Aluprofem, a mimo to mielniczanki wyszły z tej potyczki zwycięsko. Dlaczego my nie miałybyśmy powtórzyć tego wyczynu? – mówi Joanna Szeszko.

Kapitan Pronar Zeto Astwa AZS liczy, że już w sobotę białostoczanki będą cieszyć się ze zwycięstwa. – Oczywiście współczuję Muszyniance plagi kontuzji, ale jednocześnie zdaję sobie sprawę, że to szansa dla naszego zespołu. Rywalki powinny być dodatkowo zmęczone występami w Lidze Mistrzyń i na ciężki mecz z nami mogą już nie mieć wystarczająco dużo sił – przewiduje Szeszko.



Siatkarka białostockiej drużyny wierzy, że także w spotkaniu przed własną publicznością z Naftą-Gaz beniaminek może sięgnąć po zwycięstwo. Znacznie trudniej o punkty będzie jej zdaniem w potyczce z Winiarami. – Kalisz idzie jak burza. Zdeklasował Aluprof, który także należy do czołówki. W dwóch setach bielszczanki nie potrafiły nawet podjąć walki. To najlepszy dowód na ich ogromną siłę. Wszyscy będą liczyć oczywiście na zwycięstwo Kalisza, ale mogę obiecać, że tanio skóry nie sprzedamy. Kto wie, co się wydarzy – mówi zagadkowo Szeszko.

Optymizm w podlaskiej ekipie znacznie wzrósł po zwycięstwach nad Stalą i AWF

Poznań. Kapitan zespołu liczy, że to dopiero początek dobrej gry beniaminka. – Wszystko zaczyna się zazębiać. Potrzebowaliśmy czasu na poukładanie drużyny. Przyszły dwie dziewczyny z Białorusi, część zawodniczek jeździła na kadrę. Na dobrą sprawę, to nie miałyśmy się kiedy zgrać. Teraz wszystko wygląda o niebo lepiej. Rozgrywające coraz skuteczniej współpracują z atakującymi, znacznie polepszyłyśmy przyjęcie. Możemy też pochwalić się skutecznym blokiem. Sylwia Pycia, Dominika Koczorowska i Elena Hendzel potrafią postawić ścianę nie do przejścia. Właśnie na tym opieram mój optymizm przed czekającymi nas spotkaniami. To nie są czcze słowa, że możemy być groźne dla najlepszych – zapewnia Szeszko.

Dobre wyniki białostoczanek mają być także możliwe dzięki mniejszej presji, która ciążyć będzie na siatkarkach. – Jakikolwiek punkt zdobyty przez Pronar Zeto Astwa AZS w tych spotkaniach będzie sensacją. Od nas nikt nie będzie wymagać wygranych. Zagramy na luzie, bez obciążeń, które towarzyszyły nam w poprzednich meczach. Jestem przekonana, że wyjdzie to naszemu zespołowi na dobre – kończy Szeszko.

źródło: Kurier Poranny

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Tauron Liga

Więcej artykułów z dnia :
2007-01-11

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved