Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > europejskie puchary > LM: Bełchatowianie przegrali na własnym parkiecie

LM: Bełchatowianie przegrali na własnym parkiecie

BOT Skra przegrała 0:3 w 5. kolejce Ligi Mistrzów. Rywalem Polaków była utytuowana ekipa włoska. Lube Banca Macerata wywozi z Bełchatowa dwa niezwykle dla siebie cenne punkty.

Zgodnie z zapowiedziami w pierwszej szóstce nie wyszedł dziś Mariusz Wlazły. Zmienił go Paweł Maciejewicz, który dziś spisywał się w ataku bardzo dobrze i momentami wyraźnie ciągnął grę mistrzów Polski.

Spotkanie rozpoczęło się od wyrównanej gry, kiedy to przez pierwsze kilka minut zespoły badały wzajemnie swoją dyspozycję. Na dwupunktowe prowadzenie Lube Banca wyszła tuż po zablokowaniu Piotra Gruszki. Dzięki temu wywalczyli I przerwę techniczną. Od tego momentu Maceracie udało się zdobyć cztery punkty pod rząd i przy stanie 12:6 dla Lube o czas poprosił trener Castellani. M.in. po ataku Paparoniego w aut i kilku dobrym akcjom Dana Lewisa i Radka Wnuka Skra zmniejszyła straty do trzech punktów. Na II przerwę techniczną zespoły schodziły przy prowadzeniu mistrza Włoch 16:13. W miarę jak zbliżała się końcówka seta Macerata powiększała bez problemów przewagę, w czym ogromna zasługa zagrywek Gerica. Partię zakończył asem Ivan Miljkovic.



W drugim secie Macerata wyszła na prowadzenie od samego początku, jednak nie było ono znaczne. Po bloku Heikkinena na Dennisie Skra wyrównała po 5 i rozpoczęła się twarda walka punkt za punkt. Tak było do stanu 11:11, kiedy asa serwisowego posłał Dan Lewis. Od tego momentu gra w drużynie Skry nieco zwolniła i bełchatowianie pozwolili przeciwnkom na zdobycie trzech punktów. Przewaga Maceraty utrzymywała się do stanu 18:17. Wtedy punkt z piłki przechodzącej zdobył Dan Lewis. Ponownie kibice zgromadzeni w hali „Energia” mogli obejrzeć wyrównany pojedynek, który z akcji na akcję był coraz ciekawszy. Żaden z zespołów nie mógł skończyć partii na swoją korzyśc przez dłuższy czas. Dopiero po autowym ataku Lewisa Macerata zwyciężyła 34:32.

Początek trzeciego seta był co prawda wyrównany, jednak dość szybko Włosi objęli prowadzenie 6:3, a następnie 8:4. Przy stanie 10:5, kiedy Skra praktycznie nie była w stanie dorównać Maceracie, o czas poprosił Daniel Castellani. Po krótkiej przerwie bełchatowianie odrobili kilka punktów straty, jednak świetne ataki Ivana Miljkovica ponownie ją powiększyły. Na II przerwę techniczną drużyny schodziły przy prowadzeniu Maceraty 16:11. Włosi spokojnie utrzymywali kilkupunktową przewagę. Po bloku Gerica na Neroju o czas poprosił ponownie trener Castellani. To jednak na nic się nie zdało. Macerata bez problemów dowiozła przewagę do końca i wygrała 25:19.

BOT Skra Bełchatów – Lube Banca Macerata 0:3 (16:25, 32:34, 19:25)

BOT Skra: Dobrowolski, Heikkinen, Wnuk, Lewis, Gruszka, Maciejewicz oraz Ignaczak (L), Neroj, Ivanov, Stelmach

Lube Banca: Sinitni, Geric, Papparoni, Dennis, Miljkovic, Rodrigao oraz Corsano (L), Trimarchi, Raymaekers

Zobacz również:

Wyniki oraz tabela grupy C

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
europejskie puchary

Więcej artykułów z dnia :
2007-01-10

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved