Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > europejskie puchary > Zmiennicy BOT Skry przeciwko mistrzowi Włoch

Zmiennicy BOT Skry przeciwko mistrzowi Włoch

Siatkarze z Bełchatowa grają w środę rewanżowe spotkanie w Lidze Mistrzów z Lube Banca Macerata. Pierwszy mecz bełchatowianie wygrali 3:1.

Wszystko wskazuje na to, że wyjściowy skład mistrzów Polski w porównaniu z tamtym meczem, zmieni się w połowie.

Pierwszy do „szóstki” wskoczył środkowy bloku – Radosław Wnuk. Zmienił pod siatką kontuzjowanego Ewgienia Iwanowa, który musiał pauzować z powodu kontuzji nogi. Teraz Bułgar jest już zdrowy i trenuje z pełnym obciążeniem, ale Wnuk tak dobrze wykorzystał swoją szansę, że wygrywa rywalizację z Bułgarem. – Powoli będziemy wprowadzać Iwanowa do składu. Nie ma się co spieszyć, bo Radek gra na bardzo wysokim poziomie i możemy oszczędzać siły środkowych na najważniejsze mecze ligowe – mówi Jacek Nawrocki, drugi trener BOT Skry.



Drugim zmiennikiem, który coraz częściej gości w szóstce, jest Dan Lewis. W ostatnim meczu polskiej ligi przeciwko Wkręt-metowi AZS Częstochowa, Kanadyjczyk zagrał już od początku. Nic dziwnego, skoro w poprzednim spotkaniu Ligi Światowej w Wiedniu został bohaterem meczu z aon hotVolleys. Lewis zmienił Krzysztofa Stelmacha. Nestor bełchatowskiej drużyny ma wtedy okazję zastępować na przyjęciu Piotra Gruszkę.

Ale w dzisiejszym spotkaniu z Lube Banca Macerata nastąpi jeszcze jedna, bardziej spektakularna zmiana. Mariusza Wlazłego zastąpi Paweł Maciejewicz. Pierwszy atakujący mistrzów Polski rozpoczął właśnie urlop. Miał już w tym tygodniu jeden dzień wolny, wczoraj trenował indywidualnie, a po meczu z Włochami odpocznie trochę dłużej.

Wszystko przez olbrzymie zmęczenie najlepiej punktującego siatkarza BOT Skry i reprezentacji Polski na mistrzostwach świata w Japonii. O tym, czy zmienić zawodników na tej pozycji, szkoleniowcy zdecydują w ostatniej chwili. Na pewno Wlazły będzie zgłoszony do meczowej „dwunastki”, ale czy wyjdzie na boisko? – Nie wiem. Dla Mariusza dużo będzie znaczyć sam odpoczynek psychiczny. To, że nie będzie musiał myśleć o kolejnym meczu. Nie wykluczam jednak, że wejdzie w tym spotkaniu na boisko, bo wiele osób przyjdzie do hali Skry właśnie dla niego, a nie chcemy zawieść kibiców – dodaje Nawrocki.

Zdaniem szkoleniowców Maciejewicz jest w bardzo dobrej formie i powinien sobie poradzić z wyzwaniem. Zmiennik Wlazłego z powodzeniem grał w meczach Pucharu Polski, a w Lidze Mistrzów na dłużej pokazał się z dobrej strony w spotkaniu z Nooliko Maaseik, wygranym przez Skrę w Belgii. – Paweł lubi szybką piłkę. Wtedy potrafi zaatakować po rękach przeciwników – mówi Maciej Dobrowolski, rozgrywający Skry, który przyznaje, że dobrze rozumie się z kolegą z drużyny.

W poniedziałek Skra miał dwa treningi, a wczoraj jeden. Były to pierwsze normalne zajęcia od dłuższego czasu. Zawodnicy narzekają na zmęczenie, dlatego szkoleniowcy rozważają odwołanie tradycyjnego rozruchu w dniu meczu.

Tymczasem ekipa Lube Banki Macerata wczoraj w południe wylądowała czarterowym samolotem na łódzkim Lublinku. Mistrzowie Włoch przylecieli w najsilniejszym składzie, ze słynnymi Serbami – Ivanem Miljkoviciem i Andriją Gericiem, a także Kubańczykiem Angelem Dennisem. Ten ostatni jest w bardzo wysokiej formie i na nim opiera się ciężar gry zespołu. Jego słabszą stroną jest przyjęcie zagrywki, co wykorzystali bełchatowianie w pierwszym meczu.

Po nieudanych eksperymentach na pozycji drugiego przyjmującego, w niedzielnym meczu z Cuneo do szóstki wrócił Francuz Renaud Herpe, zastępując Alessandro Papparoniego.

Drużyna z Maceraty na razie spisuje się poniżej oczekiwań zarówno w Lidze Mistrzów, jak i Serie A. W tej pierwszej zajmuje w tabeli dopiero trzecie miejsce, z dwoma zwycięstwami (3:0 z hotVolleys Wiedeń oraz 3:0 i 3:1 z Olympiakosem Pireus). Lube Banca przegrała 1:3 ze Skrą i po 2:3 z Roeselare i Lewskim Sofia. Jeszcze gorzej mistrzom Włoch wiedzie się w lidze krajowej, w której zajmuje dopiero dziewiąte miejsce. Jeśli nie odzyska formy, to grozi jej nawet niezakwalifikowanie się do fazy play off. Ale problemem zespołu jest słaba forma uczestników mistrzostw świata, a zwłaszcza Mijkovicia. Coraz częściej zastępuje do Włoch Andrea Bartoletti. W niedzielnym pojedynku z Cuneo słabiej radził sobie Gerić, zmieniany przez Belga Matiasa Raymaekersa.

Jeśli BOT Skra pokona dziś Maceratę, niemal w 100 proc. zapewni sobie awans do fazy pucharowej.


Jacek Grabarski: Trenerzy mówią o pańskiej bardzo dobrej dyspozycji, a w jakiej formie Pan się czuje?

Paweł Maciejewicz: Trudno mi powiedzieć, bo co innego dobrze spisywać się na treningach, a co innego w meczach. Tym bardziej, że odkąd gramy co trzy dni, trudno o normalne zajęcia między spotkaniami.

Ostatni dłuższy fragment meczu w Lidze Mistrzów zagrał Pan w Belgii przeciwko Nooliko Maaseik. Był to udany występ, co oznacza, że w razie potrzeby bez kompleksów wchodzi Pan do zespołu…

– Trzeba pamiętać, że mieliśmy wtedy już wygraną rywalizację. I my, i Belgowie graliśmy wtedy na luzie. Dlatego łatwiej było pokazać się z dobrej strony. Z Maceratą stawka będzie wysoka od początku do końca.

W tym sezonie miał Pan szansę zgrać się z drużyną w Pucharze Polski, w którym występował Pan regularnie…

– Dzięki temu potrafimy porozumieć się na boisku z Maćkiem Dobrowolskim i nie obawiam się wejścia na boisko, gdyby Mariusz nie mógł zagrać.

Jest Pan zadowolony z wyzwania, jakie stawia mecz z mistrzem Włoch, czy wolałby Pan powoli wprowadzać się do drużyny na dłuższe granie od pojedynków ze słabszymi rywalami?

– Kiedy pojawia się szansa gry, trzeba ją wykorzystywać. Moje ogranie, tak jak innych rezerwowych, może przynieść korzyści w kolejnych meczach tego sezonu. Już teraz świetnie wprowadzili się do zespołu Dan Lewis czy Radek Wnuk. Pokazali, że można na nich liczyć. Mam nadzieję, że i ja wykorzystam swoją szansę.

W poprzednim sezonie próbował Pan mocnej zagrywki z wyskoku, w tym jest to zawsze serw taktyczny. Co Pan szykuje na Włochów?

– Wszystko zależy od taktyki i wskazówek trenera. Będę serwował tak, jak będzie ode mnie wymagał, a jestem przygotowany na każdą ewentualność.

Z Pawełem Maciejewiczem rozmawiał Jacek Grabarski -Gazeta Wyborcza

źródło: gazeta.pl

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
europejskie puchary

Więcej artykułów z dnia :
2007-01-09

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved