Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > I liga mężczyzn > I liga: Plan wykonany, ale…

I liga: Plan wykonany, ale…

Siatkarze Avii Świdnik zakończyli pierwszą rundę rozgrywek. Po 13. kolejkach świdniczanie zajmują wysokie piąte miejsce w tabeli, ale najtrudniejsze i decydujące mecze jeszcze przed nimi, w drugiej części sezonu.

Sześć zwycięstw i sześć porażek – to bilans Avii na półmetku fazy zasadniczej I ligi. 19 zgromadzonych punktów co prawda pozwala zachować kontakt z czołówką, ale z drugiej strony od siódmego barażowego miejsca świdniczan dzielą tylko trzy punkty. Wystarczy więc jedno ligowe potknięcie i znowu mogą oni znaleźć się w strefie spadkowej. – W tym sezonie poziom drużyn jest bardzo wyrównany, a różnice punktowe są małe. Żeby nie czuć się zagrożonym spadkiem mecze musimy wygrywać do zera – tłumaczy trener Avii Sławomir Czarnecki.

Zespół ze Świdnika w pierwszej części rozgrywek spisywał się chimerycznie. Kryzys przyszedł już na samym początku, po nieudanym starcie w Pucharze Polski. W Avii był wtedy prawdziwy szpital. Najpierw kontuzji ścięgna Achillesa nabawił się kapitan zespołu Marcin Ogonowski, który nie gra do dziś, a później w szpitalu z zapaleniem płuc znalazł się Mariusz Kowalski. W międzyczasie zachorował jeszcze libero Jakub Guz i Tomasz Bogusz. Ta trudna sytuacja spowodowała, że drużyna nie potrafiła nawiązać równorzędnej walki z rywalami i seryjnie przegrywała. W rezultacie świdniczanie wylądowali na spadkowym, dziesiątym miejscu w tabeli i z funkcją pierwszego trenera musiał pożegnać się Krzysztof Lemieszek, który pełnił tę rolę przez dziesięć lat. – Awans do PP służyć miał zawodnikom, którzy w lidze grali mniej. Niestety klub zaatakowała plaga kontuzji i zostało nam zaledwie siedmiu siatkarzy. Grali ci, którzy byli zdrowi. Nie miałem żadnego pola manewru – wyjaśnia były trener, a obecnie kierownik drużyny.



Zmiana szkoleniowca, którą zawodnicy przyjęli nerwowo, okazała się strzałem w dziesiątkę. Pod wodzą Sławomira Czarneckiego zespół najpierw pokonał Pronar Hajnówkę, a później odniósł jeszcze trzy z rzędu cenne zwycięstwa – nad Energetykiem Jaworzno, BBTS Bielsko-Biała i Bzurą Ozorków. – W pewnym sensie plan na pierwszą rundę został wykonany. Zajmujemy zadowalającą nas piątą lokatę – mówi Czarnecki. – Ale tak naprawdę, to pewnie wygraliśmy tylko z Bzurą Ozorków, gdzie nie straciliśmy seta. Nadal popełniamy dużo prostych błędów. Przed nami dużo pracy, musimy poprawić zagrywkę – dodaje.

Walka na dobre o trzy bezpieczne miejsca, co de facto jest celem zarządu Avii, dopiero się zaczyna. Oprócz Avii i faworytów do awansu do PLS (AZS Nysy, Płomienia Sosnowiec i Jokera Piły) do gry o spokojny ligowy byt włączają się po kolei Skra II Bełchatów, Inotel Poznań, Energetyk Jaworzno, GTPS Gorzów Wielkopolski i SPS Zduńska Wola.

Kolejny poważny sprawdzian trener Czarnecki przejdzie już w sobotę. Do świdnickiej hali zawita groźny GTPS, który mimo ósmej lokaty na pewno jeszcze bronił nie złożył. Warto przypomnieć, że w pierwszym meczu obu drużyn świdniczanie ulegli 1:3.

Autor tekstu: Łukasz Minkiewicz – Gazeta Wyborcza

źródło: gazeta.pl

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
I liga mężczyzn

Więcej artykułów z dnia :
2007-01-09

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved