Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > II liga kobiet > Adam Zagożdżon: Nie jestem frustratem

Adam Zagożdżon: Nie jestem frustratem

Adam Zagożdżon jest wiceprezesem AZS-u, prezesem i trenerem żeńskiej sekcji siatkówki. Jak sam mówi, z tej ostatniej posady chce zrezygnować, ale na razie szuka odpowiedniego kandydata. Jego zespół zajmuje dopiero 8. miejsce w II lidze.

Michał Karbowiak: Po ostatniej porażce w Trzebnicy zapowiedział Pan, że złoży pozew przeciwko sędziemu prowadzącemu spotkanie?

Adam Zagożdżon: Jeszcze nie złożyłem.



Czyli to był blef?

Nie, ja nie blefuję. Na razie analizuję dokumenty z PZPS-u, ale wkrótce złożę pozew o zniesławienie. Pan sędzia mnie obraził, bo powiedział naszej kapitan, że zachowałem się obelżywie, a ja nawet nic do niego nie powiedziałem. Arbiter podejmował wiele krzywdzących nas decyzji, nie znał przepisów. Wyniku meczu nie cofniemy, bo nie ma zapisu wideo, ale mogę bronić swojego dobrego imienia.

A może Pan jest po prostu sfrustrowany, bo od momentu spadku z serii B drużyna cały czas gra o utrzymanie w II lidze?

Nie jestem sfrustrowany. Jeżeli się denerwuję, to tylko wewnątrz, a nie okazuję tego. Na błędy sędziów zwraca się uwagę w serii A, więc to nie nowość. Jeżeli chodzi o wyniki, to nie są one satysfakcjonujące, co nie oznacza, że nie możemy jeszcze powalczyć o pierwszą szóstkę. Decydujące będą trzy ostatnie mecze.

Jest Pan wiceprezesem organizacji środowiskowej, prezesem i trenerem AZS-u kobiet. Nie za dużo tych funkcji?

Pewnie, że za dużo i cały czas pracuję nad tym, by nie prowadzić drużyny. Generalnie mam za dużo obowiązków i nie da się ich pogodzić. Prowadzę rozmowy z kimś, kto mógłby mi pomagać. Teraz jednak nie chcę zostawić drużyny, bo dziewczyny mogłyby pomyśleć, że są odtrącane. Wyznaję zasadę, że trener schodzi z okrętu ostatni. Najłatwiej byłoby zrezygnować i oddać zespół komuś młodemu bez doświadczenia.

Ale to zawsze byłby trener, a Pan nim nie jest. Przecież treningi rozpisuje Panu ktoś inny.

Fakt, studiów trenerskich nie skończyłem. Ale do tej pory utrzymałem drużynę i teraz też tak będzie. Proszę pamiętać, że już raz daliśmy zespół młodemu szkoleniowcowi i okazało się, że ważniejsze jest doświadczenie niż książki. A to na co w treningach kładziemy nacisk, to moje decyzje. Po prostu konsultuję się z kimś, kto lepiej zna się np. na przygotowaniu siłowym – bo nie zamierzam robić z siebie mądrzejszego, niż jestem.

Boli mnie, to że nikt nie patrzy na to, jak wielką pracę robimy. Nie mamy strategicznego sponsora i pieniędzy na zawodniczki z serii B. Gdyby pojawiła się firma, to byłoby inaczej, na dziś bazujemy na studentkach. Zresztą nie interesuje nas awans, tylko miejsce w środku tabeli.

Z Adamem Zagożdżon rozmawiał Michał Karbowiak – Gazeta Wyborcza

źródło: gazeta.pl

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
II liga kobiet

Więcej artykułów z dnia :
2007-01-09

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved