Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > reprezentacja Polski mężczyzn > Grzegorz Pilarz: Marzę, aby Lozano znów mnie zauważył

Grzegorz Pilarz: Marzę, aby Lozano znów mnie zauważył

To było coś wspaniałego - uśmiecha się Grzegorz Pilarz na samo wspomnienie chwili, kiedy otrzymał od Raula Lozano powołanie do kadry Polski na Ligę Światową, a potem na mistrzostwa świata

Cały Rzeszów cieszył się z tego, że po latach posuchy, dwóch resoviaków znów trafiło do reprezentacji. Do Japonii, gdzie biało-czerwoni wywalczyli w świetnym stylu tytuł drugiej drużyny świata, >>Pilu<< nie pojechał, bo pod koniec okresu przygotowawczego przytrafiła mu się kontuzja. – To był ogromny zaszczyt dostać się do reprezentacji Polski. Przecież mamy w kraju tylu świetnych siatkarzy… Niezapomnianym przeżyciem była praca w Spale z naszymi znakomitymi kolegami – dodaje rozgrywający Resovii. – Tego się nie zapomina.

Dopingowałem naszych siatkarzy z całego serca. Jak wygrywali z Rosją, to słyszało mnie chyba cale osiedle – wspomina Grzegorz, który miał prawo czuć się jednym z tej wspaniałej ekipy Lozano. – Każdy z „18” zawodników, którzy trenowali z nami przed Japonią, wykonał kawał porządnej roboty – podkreślał zasługi wszystkich kadrowiczów sam Lozano. – Jak będę ciężko trenował i dobrze grał, to trener znów mnie zauważy i powoła do kadry także na ten rok. Marzę o tym i bardzo mocno pracuję, bo tylko dużym wysiłkiem można coś osiągnąć – twierdzi dyrygent Resovii i jeden z najlepszych rozgrywających w kraju. – A czeka nas w 2007 roku wiele prestiżowych imprez; mistrzostwa Europy, Liga Światowa, Grand Prix.



Pilarz to bardzo zdolny siatkarz. Od dawna chciałem go mieć w swojej drużynie. Postawiłem na niego, jako numer 1 zamiast Sławomira Gerymskiego i nie zawiodłem się – ocenia swojego podopiecznego trener Jan Such. – Jest ogromnie pracowity, preferuje szybką, techniczną grę. Ma jeszcze rezerwy. Przyszłość przed nim. – Trapiły mnie w minionym roku kontuzje, przez nie straciłem kilka miesięcy, ale nie było znów tak, źle, bo zostałem powołany do kadry. W sumie był to dla mnie udany rok – komentuje Pilarz, który ani przez moment nie zwątpił, że kontuzja kręgosłupa może wyeliminować go z gry w ukochaną siatkówkę.

Gramy w tym sezonie przyzwoicie i są tego efekty. Przed nami coraz bardziej wymagający przeciwnicy, ale mamy jeszcze rezerwy. Z groźnym Jadarem i kolejnymi rywalami powalczymy o zwycięstwa – zapowiada Grzesiek, który doskonale czuje się w tym niekończącym się siatkarskim festiwalu, który trwa na polskich parkietach.

Z Grzegorzem Pilarzem rozmawiał Marek Bluj – Nowiny

źródło: Nowiny - gazeta codzienna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
reprezentacja Polski mężczyzn

Więcej artykułów z dnia :
2007-01-08

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved