Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > PlusLiga > Trenerski dwugłos po meczu w Bełchatowie

Trenerski dwugłos po meczu w Bełchatowie

Mistrzowie Polski pokonali Wktęt-Met Domex AZS Częstochowa w spotkaniu 4. kolejki Polskiej Ligi Siatkówki - 3:1. Trenerzy obydwu drużyn, podzielili się swoimi refleksjami na temat spotkania podczas konferencji prasowej.

U trenera Wkręt-Met-u Domexu AZS Częstochowa dało się zauważyć lekkie zdenerwowanie przegraną w Bełchatowie. Harry Brokking podkreślał słabe przyjęcie swojego zespołu. – Musimy popracować nad odbiorem. Nie można dopuszczać do sytuacji kiedy nie potrafimy przyjąć lekkiej zagrywki przeciwnika. Nie mówię tu o Mariusz Wlazłym, którego serwis jest wręcz atomowy. Gdy na zagrywkę wchodził Wlazły, przeważnie seriami zdobywał punkty dla swojego zespołu.

Przed tygodniem w spotkaniu z Chemikiem Bydgoszcz, szkoleniowiec częstochowskiego zespołu nie wystawił Roberta Szczerbaniuka. W prasie aż huczało, o rzekomym konflikcie trenera z popularnym Benkiem. Brokking uspokajał, twierdząc, że Nie było potrzeby przemęczać Roberta. –Postanowiłem dać szansę Piotrowi Nowakowskiemu i nie zawiodłem się. W meczach z najmocniejszymi przeciwnikami gramy najsilniejszym ustawieniem. Dlatego też do składu powrócił Szczerbaniuk. Dla częstochowian była to pierwsza porażka w sezonie. Trener Brooking nie robi z tego tragedii – Rozgrywki ligowe dopiero się zaczynają. Nie trudno pokusić się o stwierdzenie, że w końcowym rozrachunku będzie decydować niewielka różnica punktowa.



Czekaliśmy na ten mecz od dawna. – rozpoczął szkoleniowiec BOT Skry. Daniel Castellani nie krył zadowolenia z wygranej – Zwycięstwo pozwoliło nam powrócić do czołówki. W pewnym stopniu obawialiśmy się konfrontacji z AZS. Dlatego też, wygrana smakuje jeszcze lepiej. Dla mistrzów Polski był to kolejny trudny pojedynek. Częstotliwość spotkań BOT Skry od ponad miesiąca jest bardzo duża. Mecze w Polskiej Lidze Siatkówki przeplatają się ze spotkaniami w Lidze Mistrzów – Od dłuższego czasu gramy po dwa, ważne i ciężkie mecze tygodniowo. Zawodnicy mają prawo czuć się przemęczeni.

Dla bełchatowskiego zespołu była to trzecia wygrana. Po spotkaniu identyczny bilans posiada częstochowianie. Trener Mistrzów Polski cieszył się z wygranej, jednak nie był w pełni usatysfakcjonowany. – Mam świadomość tego, że forma mojego zespołu nie jest najwyższa. Ale wciąż wygrywamy, więc nie jest tak źle. Wciąż będziemy pracować i walczyć o kolejne zwycięstwa – zakończył Daniel Castellani.

źródło: skra.pl

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
PlusLiga

Więcej artykułów z dnia :
2007-01-07

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved