Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > europejskie puchary > Puchar CEV: PZU AZS Olsztyn zwycięzcą turnieju w Sofii

Puchar CEV: PZU AZS Olsztyn zwycięzcą turnieju w Sofii

Siatkarze PZU AZS Olsztyn zostali zwycięzcami rozgrywanego w Sofii turnieju II rundy Pucharu Konfederacji. W trzecim spotkaniu podopieczni Ireneusza Mazura pokonali gospodarzy imprezy, CSKA Sofia 3:1.

Wszystko zaczęło się po myśli podopieczych Ireneusza Mazura. W pierwszych dwóch setach tego pojedynku olsztynianie szybko zdobywali przewagę i pewnie kontrolowali sytuację na parkiecie. Widać to było szczególnie w drugiem secie, kiedy to dzięki znakomitej zagrywce i skutecznemu blokowi pozwolili Bułgarom na zdobycie jedynie piętnastu punktów.

Także początek trzeciej partii wskazywał na to, że akademicy bez problemu wygrają to spotkanie 3:0. Tak było do stanu 15:12 dla PZU AZS. Wtedy to o przerwę na żadanie poprosił szkoleniowiec gospodarzy i obraz gry wyraźnie się odmienił. Olsztynianie jakby stanęli w miejscu i zaczęli popełniać bardzo proste błędy. Autowy atak Michała Ruciaka doprowadził do remisu (15:15). Blok na tym samym zawodniku dał gospodarzom pierwsze prowadzenie w tym mecz (17:16), ale to nie był koniec. Po udanej kontrze Mirczewa było już 21:19 dla CSKA. Na nic zdał się czas wzięty przez Ireneusza Mazura. Jego podopieczni grali źle i bardzo nerwowo. To była woda na młyn dla bułgraskiego zespołu. Blok na Pawle Papke zwiększył prowadzenie gospodarzy do trzech punktów (22:19) i praktycznie rozstrzygnął losy seta. Akademicy starali się wprawdzie odrobić straty, ale robili to na tyle nieudolnie, że przegrali tą partię 22:25.



Podenerwowani takim obrotem sprawy olsztynianie od początku czwartego seta wzięli się ostro do roboty. Znakomita zagrywka, w której brylowali Michał Ruciak i Michał Bąkiewicz, szczelny blok oraz znakomita gra w obronie sprawiły, że akademicy seryjnie zdobywali punkty i z każda chwilą powiększając przewagę nad zespołem CSKA. Wydawałó się, że podobnie jak w drugiej partii podopieczni Ireneusza Mazura zmiotą swych przeciwników z parkietu jednak zamiast tego czekała ich nerwowa końcówka. Od stanu 20:12 dla PZU AZS olsztynianie dosłownie stanęli. Nie istaniało ich przyjęcie, rozegranie i atak. W przeciągu kilku minut z ich ośmiopunktowwej przewagi został zaledwie jeden punkt (23:22). Na szczęście w końcówce skutecznie zagrał Paweł Papke i dzięki temu akademicy uniknęli konieczności rozgrywania tie-breaka, który zdecydowałby o losach ich awansu do kolejnej rundy.

Olsztynianie zajęli pierwsze miejsce w turnieju w Sofii i awansował do 1/8 finału Pucharu Europejskiej Konfederacji Siatkówki. Kolejnym przecwinikiem podopiecznych Ireneusza Mazura będzie Jastrzębski Węgiel.

CSKA Sofia – PZU AZS Olsztyn 1:3

(22:25, 15:25, 25:22, 22:25)

Składy:

PZU AZS: Zagumny, Możdżonek, Papke, Grzyb, Bąkiewicz, Ruciak, Lambourne (l) oraz Lubiejewski

Po meczu powiedzieli:

Mariusz Sordyl: – Od trzeciego seta, a właściwie jego połowy, coś się w naszej grze zacięło. Raptownie Bułgarzy zaczęli podbijać dziwne piłki oraz kończyć z nich ataki i niestety ten set zakończył się naszą porażką. Najwięcej emocji dostarczył set czwarty. Prowadziliśmy w nim bardzo wysoko i zdażyła się identyczna sytuacja jak w trzeciej partii. Gospodarzem zaczęło wychodzić wszystko a my nie mogliśmy skończyć ataku w pierwszej akcji. Z naszego wyraźnego prowadzenia nagle zrobiła się nerwowa końcówka, z której mimo wszystko wyszliśmy zwycięsko. Oczywiście bardzo się z tego cieszymy. W stu procentach wykonaliśmy plan, który przed sobą postawiliśmy przed tym turniejem.

Wojciech Grzyb: – Na szczęście wygraliśmy ten mecz, ale taka końcówka jak w czwartym secie nie powinna nam się przydarzyć. Po naszej bardzo dobrej grze i pełnej kontroli nad wynikiem zespół bułgarski kilkoma dziwnymi akcjami i przy dużej dozie szczęścia doprowadzili do takiego stanu, że prowadziliśmy zaledwie dwoma punktami. Na pewno należą im się brawa za walkę. Jest to jeszcze młody zespół i takie przestoje i zrywy mogą im się przydarzać.

Paweł Papke: – Ci młodzi Bułgarzy zaczęli kapitalnie grać w obronie i wyprowadzać skuteczne kontrataki a my trzeba przyznać byliśmy już trochę zmęczeni. To był trzeci mecz w tym turnieju i dziś nie czułem się w ataku komfortowo. Rzeczywiście mieliśmy w tym elemencie sporo problemów. Na szczęście zmieniliśmy tą sytuację w końcówce i odnieśliśmy w prawdzie wymęczone, ale zwycięstwo.

Zobacz również

Wyniki oraz tabela turnieju Pucharu CEV w Sofii

źródło: inf. własna, pzuazs.pl

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
europejskie puchary

Więcej artykułów z dnia :
2007-01-07

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved