Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > I liga kobiet > I liga: Kostianik nie chce wrócić?

I liga: Kostianik nie chce wrócić?

fot. archiwum

Pozyskana przed sezonem ukraińska rozgrywająca AZS KSZO nie podjęła treningów po świątecznej przerwie. Bez niej podopieczne Jarosława Bodysa nie bez kłopotów uporały się z Politechniką Częstochowa.

Kostianik powinna być w Polsce od środy, ale nie wiadomo co się z nią dzieje, bo nie odpowiada na telefony od działaczy. – Nie znamy powodów jej decyzji. Nie było żadnych sygnałów. Z tego, co wiem, klub jest z nią rozliczony w stu procentach – mówi Jarosław Bodys , szkoleniowiec ostrowczanek. AZS KSZO rozpoczął już poszukiwania jej następczyni.

 

Do Częstochowy nie pojechała też wciąż lecząca kontuzję Anna Brożek . Mimo osłabienia ostrowczanki stać było, by nie tracić w sobotę nawet punktu (za zwycięstwo w tie-breaku otrzymuje się dwa). – Powinniśmy wygrać 3:0 lub 3:1. W pierwszym secie prowadziliśmy 22:21 i sędzia podjął złą decyzję, gdyż nie zauważył, że nasz atak był po bloku. Potem otrzymaliśmy żółtą kartkę i straciliśmy prowadzenie. Natomiast w trzeciej partii w nasze szeregi wdarła się dekoncentracja. Popełniliśmy więcej niż parę błędów, choć na początku wygrywaliśmy nawet 10:4 – opowiadał Bodys. Dwa ostatnie sety nie były już nawet wyrównane.



 

Natomiast forma częstochowskich siatkarek po przerwie świąteczno-noworocznej daleka jest od ideału. Studentki Politechniki miały w sobotę sporo problemów zarówno z przyjęciem zagrywki, jak i ze skończeniem ataku. Wydawało się, że grające także w ośmioosobowym składzie zawodniczki z Ostrowca będą przeszkodą do pokonania.

 

Pierwszy set był emocjonujący i wyjątkowo nerwowy. W końcówce partii nerwy puściły trenerowi KSZO Jarosławowi Bodysowi , który za komentowanie decyzji sędziego został ukarany żółtą kartką. SPS wygrał do 23. W kolejnej partii częstochowianki walczyły ambitnie do stanu 23:23, jednak po błędzie w przyjęciu i bloku Iwony Kosiorowskiej na Marzenie Solskiej set padł łupem zawodniczek z Ostrowca.

 

Początek trzeciej partii należał do siatkarek KSZO. W jednym ustawieniu wywalczyły one aż 7 punktów. Podopieczne trenera Solskiego jednak szybko zwarły szyki i błyskawicznie odrobiły straty. Dobrze grała Izabela Kasprzyk , wtórowała jej Edyta Węcławek . SPS w połowie seta wyszedł na prowadzenie, którego nie oddał już do końca.

 

Kiedy wydawało się, że częstochowianki pójdą za ciosem, nastąpił przestój w grze. Studentki Politechniki nie były w stanie niczym zaskoczyć drużyny z Ostrowca. Przegrały do 16 i o losach meczu decydował tie-break. Tutaj wyrównana walka trwała jedynie do stanu 8:8. W końcówce więcej zimnej krwi zachowały siatkarki KSZO i to one mogły cieszyć się ze zwycięstwa.

 

Powinniśmy wygrać za trzy punkty, jest tylko jeden – skomentował postawę swoich podopiecznych trener Solski. – W ważnych momentach popełnialiśmy zbyt dużo własnych błędów. Psuliśmy zagrywki, nie kończyliśmy kontrataków, słabo było też w bloku. Nie tak to miało być.

 

Politechnika Częstochowa – AZS KSZO Ostrowiec 2:3

(25:23, 23:25, 25:20, 16:25, 11:15)

 

Składy:

AZS KSZO: Maj, Świerszcz, Walawender, Buzała, Bednarek, Kosiorowska, Kosiarska (l)

SPS: Pietroczuk, Węcławek, Malinowska, Nieczyporowska, Kasprzyk, Solska, Kędzia (l) oraz Trebert, Cpisz

 

Zobacz również :

Wyniki 13. kolejki oraz tabela I ligi kobiet

źródło: gazeta.pl

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
I liga kobiet

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2007-01-07

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved