Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > PlusLiga > PLS: Szczęśliwe 3:1 Skry Bełchatów w meczu z Wkręt-Metem

PLS: Szczęśliwe 3:1 Skry Bełchatów w meczu z Wkręt-Metem

Do ekipy bełchatowskiej uśmiechnęło się dzisiaj szczęście. W niezwykle zaciętym, wyrównanym pojedynku, mistrzowie Polski wygrali u siebie z Wkręt-Metem AZS Częstochowa 3:1.

Emocje, walka o każdą piłkę, wyrównana gra – tego spodziewaliśmy się po dzisiejszym spotkaniu Skry Bełchatów z AZS Częstochowa. Oczekiwania potwierdziły się i w Bełchatowie kibice obejrzeli pojedynek godny drużyn z czołówki tabeli.

Spotkanie, jak to zwykle bywa, rozpoczęło się od wyrównanej gry punkt za punkt. W obu zespołach nastąpiły niewielkie zmiany w porównaniu do poprzednich spotkań, dlatego drużyny wzajemnie „badały się”. Pierwsi na prowadzenie wyszli gospodarze, dzięki atakom Janne Heikkinena oraz Mariusza Wlazłego. Gra jednak znów szybko się wyrównała i do stanu 13:13 zespły grały punkt za punkt. Potem punkty zaczęli zdobywać akademicy z Częstochowy i na II przerwę techniczną schodzili, prowadząc 16:14. W miarę jak zbliżała się końcówka seta bełchatowianie wyrównywali poziom spotkania. Po ataku Piotra Gruszki mieli już nawet piłkę setową. Przy stanie 24:23 o czas poprosił trener Brokking, po czym jego gracze wyrównali. Ostatecznie górą byli gospodarze, którzy zwyciężyli 28:26, po autowym ataku Krzyśka Gierczyńskiego.



Drugą partię bardzo dobrze rozpoczęli gospodarze, jednak dobra passa trwała tylko do I przerwy technicznej. Po niej systematycznie punkty zaczęli zdobywać częstochowianie. Po bloku Szczerbaniuka i Wiki na Lewisie wyszli na dwupunktowe prowadzenie, a chwilę później o przerwę poprosił trener Castellani. Jednak błąd czterech odbić po stronie Skry dał przeciwnikom kolejne punkty. Po II przerwie technicznej dwukrotnie świetnie zaserwował Mariusz Wlazły i przewaga AZS zmalała do dwóch punktów. Jednak częstochowianie umieli „dowieźć” tą przewagę do samego końca i zwyciężyli 25:20.

W początkowej fazie trzeciego seta AZS kontynuował dobrą grę z poprzedniej partii. Jednak scenariusz tego seta był podobny do drugiej partii, w której obraz gry stopniowo się zmieniał. Do I przerwy technicznej, dzięki świetnej grze Gierczyńskiego i Szczerbaniuka, częstochowanie prowadzili dwoma, trzema punktami. Potem jednak prowadzenie zaczęło przechodzić z jednej strony na drugą. Punkty zdobywane były partiami. Tuż przed drugą przerwą techniczną bełchatowianie zdobyli trzy punkty pod rząd, dzięki czemu mieli podstawy do pozytywnego zakończenia tej partii. Atak Piotrka Gruszki oraz blok na Billingsie dały im wygraną 25:23.

Wygrana w trzeciej partii napędziła bardzo dobrze zawodników z Bełchatowa, którzy od początku wypracowali sobie dwu, trzypunktową przewagę. Po I przerwie technicznej Skra wyszła na czteropunktową przewagę, jednak szybko ją straciła, głównie dzięki zagrywce Wiki oraz bloku na Heikkinenie. Bardzo dobrze zaprezentował się także Adrian Patucha, który zastąpił kontuzjowanego Brooka Bilingsa. Po II przerwie technicznej bełchatowianie ponownie wyszli na prowadzenie i gdyby nie świetne zagrywki Adriana Patuchy i bloki na Gruszce z pewnością spokojnie by wygrali. Piłkę setową przy stanie 23:23 dał Skrze Mariusz Wlazły, jednak set zakończył się dopiero po grze na przewagi wynikiem 27:25.

Skra Bełchatów – AZS Częstochowa 3:1

(28:26, 20:25, 25:23, 27:25)

Składy zespołów:

Skra Bełchatów: Lewis, Gruszka, Wlazły, Heikkinen, Dobrowolski, Wnuk, Ignaczak (L) oraz Neroj, Maciejewicz, Stelmach

AZS Częstochowa: Stelmach, Billings, Gierczyński, Wika, Eatherton, Szczerbaniuk, Gacek (L) oraz Patucha, Woicki

Zobacz również:

Wyniki 4. kolejki oraz tabela PLS

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
PlusLiga

Więcej artykułów z dnia :
2007-01-06

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved