Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > PlusLiga > LSK: Gwardia Wrocław wygrała 3:0 w Kędzierzynie

LSK: Gwardia Wrocław wygrała 3:0 w Kędzierzynie

Widać, że obydwie ekipy zapomniały o spotkaniach z poprzedniej kolejki ligowej. Kędzierzynianie zapomnieli jak sie wygrywa, a gwardziści - jak się oddaje rywalom komplet punktów.

Siatkarze kędzierzyńskiego Mostostalu doprowadzili swoich sympatyków do złości i irytacji i w konsekwencji zostali wygwizdani. Trudno dziwić się takiemu zachowaniu kibiców, bo ich pupile wypadli po prostu fatalnie. I to we wszystkich elementach siatkarskiego rzemiosła. A miało być „szybko, łatwo i przyjemnie”. I było, ale ze zwycięstwa cieszyli się goście, którzy zasłużenie wywieźli z Kędzierzyna 3 punkty.

Postawa kędzierzynian nie napawa optymizmem ani w obliczu kolejnych spotkań ani też w perspektywie dalszych spotkań w ramach PLS. Na dzisiaj zamiast marzyć o miejscu 5-6, należy bardzo poważnie zastanowić się nad tym, jak uchronić zespół przed spadkiem. Kibice w Kędzierzynie po meczu mówili. Gdybyśmy mieli Sopkę i Januszkiewicza to pewnie byśmy wygrali. Nic dodać nic ująć.



Spotkanie mocnym uderzeniem rozpoczynają goście, a konkretnie Martin Sopko, który jeszcze w ubiegłym sezonie reprezentował barwy Mostostalu. Dzielnie wtórował mu inny, długoletni zawodnik Mostostalu – Aleksander Januszkiewicz. I właśnie ex-mostostalowcy wraz z Bartkiem Janeczkiem okazali się „katami” gospodarzy. Przy zagrywce Sopki goście szybko odskakują na 6:1. Mostostalowcy mają problemy z odbiorem zagrywki a ataków nie kończą m.in. Jarosz i Karzow. Słabo rozgrywa Zapletal i słusznie zostaje zmieniony przez Kozłowskiego. Jak się później okaże na wiele się to nie zdaje, bo Kozłowski gra równie słabo jak jego starszy kolega. W ataku nie radzą sobie również Małecki i Gromadowski. Gwardia zwiększa przewagę (12:4, 16:8). Szaleje Martin Sopko, zarówno w ataku jak i na zagrywce. Na chwilę gospodarze uspokoili grę, poprawili zagrywkę, ale to wystarczyło jedynie do zmniejszenia końcowego wyniku seta, którego goście wygrali do 21.

Set drugi rozpoczyna dobra zagrywka Nowaka. Mostostal obejmuje prowadzenie 4:0 i konsekwentnie zwiększa przewagę. Tak jest do stanu 12:6 dla Mostostalu. Później następuje trudna do wytłumaczenia koszmarna seria gospodarzy. Najpierw zablokowany został Kurek (zmienił Gromadowskiego), później z piłki przechodzącej huknął Januszkiewicz, dalej kontra Ciesielskiego i „niesiona” Zapletala i jest już tylko 12:10. Ale to nie koniec koszmaru gospodarzy. W następnej akcji Zapletal wpada na Małeckiego i jest 12:11. Mostostalowcy jakby otrząsnęli się z letargu i odzyskują wigor, jak się okazuje na krótko. Prowadzą jednak 18:12 i aż dziw bierze jak nie wygrali tego seta. Ale go nie wygrali. Ciężar gry bierze na siebie Sopko, którzy przy wsparciu Janeczka w ataku i dobrze spisujących się na środku Krupnika a szczególnie Januszkiewicza ( tylko w 2 secie zdobył on 4 pkt. w ataku i miał 4 punktowe bloki). Mostostal prowadzi jeszcze 20:17, ale za chwilę jest już po 21. Kiedy Januszkiewicz pojedynczym blokiem zatrzymuje na środku Domonika goście prowadzą 23:22. Atak Jarosza w aut kończy seta. Goście wygrywają go do 22.

Trzeci set podobnie jak drugi rozpoczyna prowadzenie Mostostalu (5:1). Ale żeby nie było za dobrze dla gospodarzy zaczyna się koszmarna seria Małeckiego i to zarówno w odbiorze jak i w ataku. Mostostalowcy sprawiają wrażenie rozbitych a goście z minuty na minutę wierzą w możliwość wywiezienia z Kędzierzyna 3 punktów. Januszkiewicz i Sopko blokują Gromadowskiego i Gwardia wychodzi na prowadzenie 11:10. Kibice Mostostalu zaczynają gwizdami okazywać swoje niezadowolenie z postawy swoich ulubieńców. Jest jeszcze po 23. O czas prosi trener Grabowski. Bakumowski atakuje w pół siatki i jest 26:25 dla gości, a w ostatniej akcji meczu Sopko i Krupnik blokiem zatrzymują atak Gromadowskiego. Gwardia wygrywa seta 27:25 i cały mecz 3:0.

Mostostal-Azoty – Gwardia Wrocław 0:3

(21:25, 22:25, 25:27)

Składy:

Mostostal: Zapletal (4), Gromadowski (4), Nowak (4), Karzow (2), Małecki (4), Jarosz (5), Mierzejewski(4) – Kozłowski (4), Kurek (4), Domonik (4), Bakumowski (2),

Gwardia: Dutkiewicz (6), Krupnik (7), Janeczek (7), Sopko (8), Januszkiewicz (8), Ciesielski (6), Szymczak (6) – Marciniak (4), Gulczyński (4)

Autor tekstu: Zbigniew Bobko (SportoweFakty.pl)

Zobacz również:

Wyniki 4. kolejki oraz tabela PLS

źródło: SportoweFakty.pl

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
PlusLiga

Więcej artykułów z dnia :
2007-01-06

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved