Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > Tauron Liga > Napięta sytuacja w Mielcu

Napięta sytuacja w Mielcu

Od sobotniej porażki z Pronarem Zeto Astwa Białystok minął już prawie tydzień. Jednak emocje związane z tym meczem w Mielcu nadal nie opadły. Siatkarki Stali czeka kolejne spotkanie, które muszą wygrać.

Na konferencji prasowej po przegranym spotkaniu z AZS-em kapitan mielczanek Magda Kobiela odniosła się do zachowania kibiców, którzy w sposób skandaliczny pożegnali obelgami schodzące do szatni zawodniczki.

Chciałabym powiedzieć, że bardzo smutne jest to, że nasze zawodniczki w Mielcu czują się momentami jak w obcej hali. I tu można podziękować kibicom i pogratulować im tego – mówiła Kobiela.



Te słowa wzbudziły burzę wśród mieleckich sympatyków siatkówki. Spośród blisko półtoratysięcznej widowni, która w sobotni wieczór oglądała ligowe spotkanie Stali z AZS-em Białystok, kilku osobom najwyraźniej puściły nerwy i w bardzo nieelegancki sposób dali oni upust swoim emocjom. Schodzące ze spuszczonymi głowami do szatni mielczanki usłyszały pod swoim adresem stek obelg i epitetów, które zapewne na długo zapadną im w pamięć. Całą wypowiedź Magdy Kobieli starał się wytłumaczyć prezes Stali Marian Grzanka.

Pani Kobiela, jeżeli ma rację, to zapewne miała na myśli wąską grupę kibiców i nie można tego uogólniać – stwierdził. Prezes starał się również wytłumaczyć, że większość mieleckich fanów to ludzie, którzy z całą pewnością mogą nazywać siebie kibicami. Niestety, w tej grupie są również osoby, którym po sobotnim spotkaniu nerwy puściły i doszło do małych zgrzytów, które nie służą ani nam, ani fanom – kontynuował Marian Grzanka. Sytuację pogarsza dodatkowo fakt, że Stali w tym sezonie ewidentnie w lidze się nie wiedzie.

Po pięciu kolejkach mielecki klub ma na swoim koncie zaledwie jedno zwycięstwo i zamyka ligową tabelę. Nerwy puszczają więc już nie tylko kibicom, ale i działaczom, którzy postawili sprawę jasno.

Jeśli w najbliższych meczach nie zdobędziemy punktów, polecą głowy – zapowiedział prezes Grzanka. Jak widać, przed mieleckimi siatkarkami stoi przed kolejnymi ligowymi potyczkami nie lada zadanie odbudowania zaufania wśród kibiców i poprawienia mocno już nadszarpniętego autorytetu trenera Jacka Wiśniewskiego. Okazja ku temu może pojawić się już w najbliższą sobotę, gdyż do Mielca przyjeżdża ligowy beniaminek z Gdańska. Ekipa Gedanii w ostatniej kolejce stała się autorem ligowej niespodzianki, pokonując na własnym boisku brązowego medalistę poprzedniego sezonu drużynę Winiar Kalisz.

W Mielcu głośno mówiło się ostatnio również o wzmocnieniu Stali 22-letnią ukraińską przyjmującą Zorianą Pilipiuk.

Na pewno w sobotnim meczu Zoriana nie będzie jeszcze do dyspozycji trenera Wiśniewskiego. Jesteśmy jeszcze w trakcie rozmów. W związku z okresem świątecznym na Ukrainie nasze rozmowy trochę się przeciągają. Mam jednak nadzieję, że sprawa wyjaśni się już w przyszłym tygodniu – mówi prezes Stali. Na pomoc z Ukrainy mielecki klub musi więc jeszcze poczekać i już w sobotę postarać się o zwycięstwo przed własną publicznością, by przełamać pasmo niepowodzeń.

Początek meczu Stali z Gedanią w sobotę o godz. 17.

źródło: gazeta.pl

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Tauron Liga

Więcej artykułów z dnia :
2007-01-05

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved