Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > PlusLiga > Ważny test siatkarzy Jadaru z Resovią

Ważny test siatkarzy Jadaru z Resovią

Jeśli zawodnicy Jadaru realnie myślą o zajęciu bezpiecznego miejsca w tabeli, meczu z Resovią Rzeszów przegrać nie mogą. Mecz transmitowany będzie w telewizji. Początek relacji w piątek o godz. 16.30.

Siedem punktów w trzech meczach drużyny Resovii i wysoka lokata w tabeli robią na pewno wrażenie, ale w żadnym stopniu dorobek ten nie powinien sparaliżować siatkarzy Jadaru. Z rzeszowianami warto powalczyć o punkty z dwóch powodów. Po pierwsze, we własnej hali na tym poziomie rywalizacji lepiej nie przegrywać spotkań, a po drugie, Resovia nie ma takiego potencjału jak Skra Bełchatów czy Jastrzębski Węgiel, więc teoretycznych szans na wywalczenie punktów jest znacznie więcej. Dostrzega je zresztą kapitan zespołu Maciej Pawliński. – Porażki z dwoma pierwszymi zespołami poprzedniego sezonu były wkalkulowane w nasz plan. Zakładaliśmy jednak zwycięstwo za 3 pkt z Gwardią i wygraliśmy. I z takim samym dorobkiem zakończymy dzisiejsze spotkanie – deklaruje.

Zespół Jana Sucha to ekipa bez gwiazd, ale bardzo solidna w siatkarskim rzemiośle. W poprzednich sezonach ze względu na liczne kontuzje szkoleniowiec Resovii miał ogromne problemy z zestawieniem optymalnego składu. Najpierw wypadli z drużyny środkowi bloku, a potem rozgrywający. Obecnie ta kwestia nie istnieje. Z wyjątkiem lekko niedysponowanego Norwega Geira Eithuna pozostali siatkarze są w optymalnej dyspozycji. Potwierdzili to zresztą w trzech rozegranych spotkaniach. – Z Gwardią i Politechniką poszło nam gładko, a niewiele brakowało, abyśmy odnieśli sukces również w meczu z faworyzowanym AZS-em Częstochowa – powiedział Such.



W rankingach statystycznych Resovia jest wysoko. Drugi zespół w gronie najlepiej blokujących, trzeci w grze obronnej. Jeśli siatkarzom uda się poprawić przyjęcie zagrywki, ich gra może wyglądać jeszcze lepiej. Such nie kryje, że do Radomia jedzie po zwycięstwo. – Mamy bardzo dobry układ gier. Liczę, że po czwartej kolejce możemy być nawet liderem tabeli. Dostrzegam u zawodników rywalizację o miejsce w podstawowym składzie i ambicję, aby coś ugrać. W tym roku chcemy powalczyć o piąte miejsce, a jak się da – namieszać również w czwórce.

Siatkarzy Jadaru przed meczem z Resovią również nie trzeba dodatkowo mobilizować. Potencjał obu zespołów – przynajmniej na papierze – jest zbliżony. Wiele, a może wszystko, zależeć będzie od dyspozycji rozgrywających. Jak do tej pory trener Dariusz Luks ufał bardziej Tomasowi Malcikowi, ale gołym okiem widać, że z Jarosławem Macionczykiem zespół gra efektywniej i pewniej. Paradoks polega na tym, że w okresie przygotowawczym Macionczyk grał niewiele, więc i on potrzebuje czasu, aby zgrać się z partnerami. Niestety, okres prób przypadł na ligę, co widać czasami na parkiecie.

Radomianie mają już za sobą trudny debiut w lidze. Kalendarz gier nie był dla nich zbyt sprzyjający, ale mecze z mistrzem i wicemistrzem Polski odsłoniły po części realną wartość zespołu. Jadar ma doskonałą okazję udowodnienia, czy miejsce w bezpiecznej strefie tabeli jest w tym sezonie do osiągnięcia.

źródło: gazeta.pl

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
PlusLiga

Więcej artykułów z dnia :
2007-01-04

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved