Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > europejskie puchary > Optymizm w Jastrzębiu przed turniejem Pucharu CEV

Optymizm w Jastrzębiu przed turniejem Pucharu CEV

Ambicje drużyny z Jastrzębia sięgają zdobycia Pucharu CEV! W pokonaniu pierwszej przeszkody ma im pomóc fińska dziewczyna o imieniu Jana... - Na papierze jesteśmy faworytami - mówi trener Ryszard Bosek.

Samolotem z Warszawy do Brukseli, a potem autobusem – podstawionym przez organizatorów turnieju – do miasta Averbode: taką drogę pokonają dziś wicemistrzowie Polski. Sportową rywalizację rozpoczną w piątek i zagrają kolejno z łotewskim Lase-R Ryga, chorwackim OK Varażdin i gospodarzami turnieju – Beets-Patteet Averbode.

Na papierze jesteśmy faworytami. Jednak dzisiejsza siatkówka niejednemu, teoretycznie silniejszemu, dała się już we znaki. Musimy być skoncentrowani od pierwszej piłki! – mówi trener Ryszard Bosek.



Najtrudniejszym przeciwnikiem będzie bez wątpienia drużyna gospodarzy. Siatkarze z Averbode nie prezentują wprawdzie tej klasy co ich krajowy rywal – Noliko Maaseik, który regularnie rywalizuje w Lidze Mistrzów, ale z pomocą swoich kibiców mogą być groźni. Skład zespołu jest oparty na Belgach, których wspierają Macedończyk Jovica Simovski i Estończyk Janis Sirelpuu. Latem o sile drużyny z Belgii przekonali się siatkarze AZS-u Częstochowa, którzy po wyrównanym sparingu wygrali na wyjeździe tylko 3:2.

Polskiej drużynie nie powinien sprawić kłopotów chorwacki OK Varażdin, czyli zespół z ulicy Kralja Petra Kresimira IV. Siła chorwackiej siatkówki jest nikła, reprezentacja tego kraju plasuje się w rankingu FIVB w okolicach 40. miejsca. – Te drużyny mamy rozpracowane, największą niewiadomą będą dla nas Łotysze – mówił jeszcze kilka dni temu trener Bosek.

Od czego są jednak przyjaciele… Siatkarzom z Jastrzębia pospieszyła z pomocą Jana, dziewczyna Petteri Laurili – fińskiego rozgrywającego, który jeszcze w poprzednim sezonie grał w drużynie ze Śląska. – Dawny zespół Petteri grał z Łotyszami i miał kasetę z tego meczu. Jana za zgodą klubu przesłała ją do Jastrzębia – mówi dyrektor Zdzisław Grodecki. – Jesteśmy faworytem tego turnieju. Nasza ewentualna porażka będzie wielkim zawodem – dodaje.

Optymistami są też siatkarze. – Cel może był tylko jeden: zwycięstwo! – mówi Nikołaj Iwanow, rozgrywający Jastrzębskiego Węgla. – Po ostatniej wygranej w lidze atmosfera jest super. To trwa od momentu, gdy polska reprezentacja zdobyła wicemistrzostwo świata. Taki sukces przekłada się na to, co robimy na co dzień. Pracujemy bardzo ciężko, tak by nadgonić stracony czas, gdy na treningach brakowało kilku zawodników – dodaje. Iwanow trafił do Jastrzębia za namową Plamena Konstantinowa, który dziś gra już w Rosji. – Nie mam mu tego za złe. Chciał nadal grać w Polsce, ale dostał propozycję nie do odrzucenia. Rozumiem go – podkreśla Bułgar.

Dobrej myśli jest też Daniel Pliński, który w ostatnim meczu z Jadarem grał ze specjalnym ściągaczem na piszczelu (ma odprysk kości). – Jeżeli zagramy na takim samym poziomie, jak w lidze, to nie powinno być problemu – mówi.

Do 1/8 finału awansuje tylko jeden zespół. Jeżeli będzie to Jastrzębski Węgiel to 9-11 stycznia do Szerokiej przyjedzie zwycięzca podobnego turnieju z Sofii. Tam z kolei faworytem jest AZS Olsztyn…

źródło: gazeta.pl

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
europejskie puchary

Więcej artykułów z dnia :
2007-01-04

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved