Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > PlusLiga > Trudne mecze przed Wkręt-metem AZS Częstochowa

Trudne mecze przed Wkręt-metem AZS Częstochowa

Siatkarz Wkręt-Metu Brook Billings udanie zaczął sezon, ale niepokoją jego problemy zdrowotne, zwłaszcza, że ekipę czekają sądne dwa tygodnie. W tym czasie zagrają mecze ze Skrą Bełchatów, Jastrzębskim Węglem i PZU AZS-em Olsztyn, a do tego pucharowy dwumecz z włoską Modeną.

Amerykanin, obok Krzysztofa Gierczyńskiego, jest najlepiej atakującym drużyny. Zdobył dotychczas 52 pkt. i uzyskał blisko 60-proc. skuteczność. To dobry wynik, chociaż trzeba wziąć pod uwagę, że częstochowianie nie grali dotychczas z nikim ze ścisłej czołówki. Sądne dni czekają ich dopiero teraz. W ciągu dwóch tygodni zmierzą się ze Skrą Bełchatów, Jastrzębskim Węglem i PZU AZS-em Olsztyn, a do tego rozegrają pucharowy dwumecz z włoską Modeną. To będzie ciężka próba dla całej drużyny, a zwłaszcza dla tych zawodników, którzy mieli ostatnio kłopoty ze zdrowiem. Piotr Gacek zagrał przeciwko bydgoszczanom, ale widać było, że nie angażował się w stu procentach w walkę na boisku. Oszczędzał jeszcze skręconą kostkę. Stałą przypadłością Brooka Billingsa są z kolei skurcze mięśni. Amerykanin z trudem dotrwał do końca spotkania w Kędzierzynie. Podobnie w pięciosetowym pojedynku z Resovią Rzeszów. W meczu z bydgoską Delectą, trzecim secie usiadł na ławce rezerwowych. Tym razem trener odnowy założył mu na kolano okład z lodu. Później schodził do szatni, lekko utykając. – Ból zaczął się od kolana i szedł w górę. W sumie mógłbym grać, ale nie chciałem ryzykować poważniejszej kontuzji. Myślę, że to minie – mówił Billings.

Amerykanin cieszył się, że drużyna rozegrała drugi dobry mecz z rzędu. – Jesteśmy gotowi do walki z każdym, także ze Skrą – podkreślał. Billings uczestniczył w poniedziałkowym lekkim treningu. Trudno jednak powiedzieć, czy na sobotni mecz w Bełchatowie będzie w stu procentach sprawny. Jego brak byłby bardzo dużym osłabieniem.



Gotowy do gry przeciwko swojej byłej drużynie jest Andrzej Stelmach, który uważa, że forma Wkręt-Metu idzie w górę. – Trener wpaja nam od dłuższego czasu, że szczyt formy mamy mieć na początku stycznia. Myślę, że wszystko idzie w dobrym kierunku i już za tydzień zagramy na najwyższych obrotach. Oby tylko zdrowie wszystkim dopisało. Już teraz momentami nasza gra wygląda bardzo fajnie. Ale od czasu do czasu się jeszcze zacinamy. Musimy to wyeliminować, bo takie zespoły, jak Olsztyn czy Bełchatów, które rozegrały ostatnio supermecz, na pewno to wykorzystają. Musimy grać troszeczkę lepiej, pewniej i bardziej zdecydowanie. Jeżeli będzie dobre przyjęcie, powinniśmy powalczyć.

źródło: gazeta.pl

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
PlusLiga

Więcej artykułów z dnia :
2007-01-02

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved