Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > Tauron Liga > O wzmocnieniu zespołu i nie tylko

O wzmocnieniu zespołu i nie tylko

- Robimy wszystko, żeby wzmocnić zespół i pomóc dziewczynom. Mamy ruszone pewne tematy, ale w tej chwili jest już bardzo późno i bardzo ciężko o zawodniczki - tak po sobotnim spotkaniu z Gwardią Wrocław mówił trener AZS AWF Poznań Wojcech Lalek.

Zarówno w sobotnim spotkaniu jak i we wcześniejszych siatkarkom AZS AWF Poznań brakowało siły w przebiciu na skrzydłach. Trener poznańskich siatkarek chciałby dokonąc wzmocnień na tej pozycji.

My staramy się o wzmocnienie zespołu. Robimy wszystko, żeby wzmocnić zespół i pomóc dziewczynom. Mamy ruszone pewne tematy, ale w tej chwili jest już bardzo późno i bardzo ciężko o zawodniczki. Mimo to okazuje się, że nie wszystko jest stracone. Mamy nawiązane pewne kontakty i myślę, że od nowej rundy ktoś zasili nasz zespół. Nie będę się wdawał w szczegóły, bo to może się jeszcze zmienić. Mamy jeszcze troszeczkę wątpliwości, co do tego, kogo wybrać. Ruszyliśmy troszeczkę do menadżerów z południa i tam nawiązaliśmy kontakty. Mamy już pewne oferty, które spłynęły, teraz musimy troszkę więcej dowiedzieć się o tych zawodniczkach i podjąć decyzje.



A jak ocenia swój zespół trener na półmetku ligi?

Kalendarz był tak ustawiony, że na początku trafiliśmy na cztery zdecydowane potęgi w naszej lidze i ciężko się zebrać po takim laniu jakie dostaliśmy ostatnio. Mieliśmy troszeczkę pecha, bo trafiliśmy na średnio dysponowane Bielsko zmęczone grą w pucharach, ale po przegranej w Mielcu zespół dostał przed spotkaniem z nami pewne ultimatum także łatwo się domyślić, że dziewczyny dostały jakby ostrogą w bok i nam było jeszcze bardziej ciężko. Na pewno mogło być lepiej z Naftą i mogło być lepiej w Kaliszu jak i dzisiaj z Gwardią. Jesteśmy zespołem, który nadal pracuje, zgrywa się ze sobą. Cele ma inne niż czołówka. Musimy zakwalifikować do play-off podobnie jak Gwardia i będziemy nad tym pracować. Cieszą chociaż te cztery punkty.

Czy Wojciech Lalek liczy punkty potrzebne do awansu do play-off.

Nie liczę teraz punktów. Na pewno zrobię taką kalkulację po pierwszej rundzie. W tej chwili trzeba ugrać jak najwięcej. Z czterech meczy łącznie z dzisiejszym, które nas czekają trzy musimy wygrać taki jest mój plan. Zdecydowanie najtrudniejszym meczem będzie wyjazd do Białegostoku, ale potem mamy u siebie Mielec i Gedanię, które uważam, że będą zdecydowanie łatwiejsze niż mecz w Białymstoku, gdzie zespół jest trochę niespełnionym i na pewno będzie chciał wygrać mecz.

O niespodziewanej wygranej Gedanii nad Winiarami Kalisz.

Nie dziwi mnie to, bo zespół Winiar jest już troszeczkę zmęczony i z biegu podchodził do meczu z Gedanią. Wiem o tym, bo rozmawiałem z trenerami Kalisza. Nie zdążyli się przygotować taktycznie na ten mecz prawdopodobnie myśleli, że wygrają go z z biegu. W Gdańsku jest naprawdę ciężki teren i trudno tam o wygraną.

Noworoczne życzenia trenera poznanianek.

Troszeczkę spokoju, troszeczkę więcej punktów i mniej nerwowych meczy i żeby ta praca, którą dziewczyny naprawdę uczciwie wykonują na treningach przełożyła się na punkty i na spokojny byt w lidze w tym roku oczywiście.

źródło: azsawfpoznan.glt.pl

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Tauron Liga

Więcej artykułów z dnia :
2007-01-01

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved