Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > reprezentacja Polski kobiet > Kandydatów na selekcjonera może być wielu

Kandydatów na selekcjonera może być wielu

Prowadzenie "złotek" to nie lada prestiż. Dlatego wielu trenerów upatrzyło sobie intratną posadę trenera polskiej kadry. Bo chociaż nasze siatkarki nie popisały się na mistrzostwach świata, to jednak wciąż są jedną z najlepszych reprezentacji.

Dlatego Polski Związek Piłki Siatkowej organizuje konkurs na trenera polskich siatkarek. Teoretycznie każdy może się zgłosić, wystarczy wysłać swoje cv i list motywacyjny, a potem trzeba już tylko czekać na odzew ze strony PZPS. Jednak w praktyce wygląda to trochę inaczej. Trzeba przez co najmniej pięć lat prowadzić jakąś reprezentację seniorską i udokumentować to sukcesami, najlepiej oszałamiającymi.

Kto może podołać temu zajęciu? Znajdzie się kilku trenerów, więc na pewno czeka nas ciekawa rywalizacja. Swoje zgłoszenie na pewno wyśle Andrzej Niemczyk, który ze „złotkami” świętował największe sukcesy, czyli dwukrotne mistrzostwo Europy. Takiego szkoleniowca chciałyby także same siatkarki. Tyle, że działacze w związku się na to nie zgodzą. Sam Niemczyk to przyznaje. – Oni i tak mnie nie dopuszczą. Pewnie niektórzy będą się ze mnie śmiać, ale samo zgłoszenie jestem winny dziewczynom – mówi Andrzej Niemczyk, który po nowym roku wyśle swoje papiery do związku.



Być może stanie w szranki z Massimo Barbolinim, doświadczonym włoskim fachowcem. Barbolini był komisarzem technicznym reprezentacji Włoch, kiedy siatkarki z tego kraju zdobywały mistrzostwo świata w 2005 roku. A to już byłby trener z nazwiskiem i sukcesami. No i zagraniczny, a więc nie wplątany w żadne układy.

O tym, że warto postawić na szkoleniowca z zagranicy wskazuje przykład Raula Lozano. Przez półtora roku Argentyńczyk wykonał kawał dobrej roboty i dzięki temu nasi siatkarze wrócili z mistrzostw świata w Japonii ze srebrnymi medalami.

Dlatego znalazł się jeszcze jeden trener z zagranicy, który chętnie zająłby się się „złotkami”. To inny Włoch, Alessandro Chiappini. Chiappini prowadzi drużynę Asystel Novara, w której gra nasza Katarzyna Skowrońska. To właśnie od niej dowiedział się o konkursie.

Chiappini ma już wizję. – Nie oczekuję łatwego zadania. Marzeniem każdego trenera jest praca z reprezentacją. Dla mnie to byłaby duża motywacja. We Włoszech miałem do czynienia z różnymi zawodniczkami. Poradziłbym sobie więc także z Polkami. Grunt to znalezienie odpowiedniej płaszczyzny porozumienia – twierdzi trener.

Na treningach wymagam pełnego zaangażowania, ale sama ciężka praca nie jest gwarantem sukcesu. Trzeba umieć z zawodniczkami rozmawiać i przekonać je do siebie – dodaje Chiappini. Tylko czy przekona do siebie także działaczy PZPS?

Jest jeszcze Alojzy Świderek, drugi trener reprezentacji siatkarzy i prawa ręka Lozano. Tylko, że on już ma dobrą posadę. Niedługo pojawią się na pewno jeszcze kolejne nazwiska. Na pewno zabraknie wśród nich Ireneusza Kłosa, który zastąpił Niemczyka we wrześniu i dał plamę podczas grudniowych mistrzostw świata.

Termin składania zgłoszeń upływa 25 stycznia. Nowego trenera mamy poznać 28 lutego.

źródło: Dziennik

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
reprezentacja Polski kobiet

Więcej artykułów z dnia :
2006-12-31

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2019 Strefa Siatkówki All rights reserved