Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > Tauron Liga > LSK: Sensacja w Gdańsku

LSK: Sensacja w Gdańsku

Siatkarki Energi Gedanii Gdańsk po bardzo wyrównanym meczu pokonały zespół Winiar Kalisz. Była to pierwsza porażka podopiecznych trenera Igora Prielożnego w tym sezonie.

W pierwszej szóstce Energi Gedanii zaszła istotna zmiana: walczącą od początku sezonu z kontuzją barku Emilię Reimus zastąpiła siedemnastoletnia Natalia Nuszel. Popularna „Muszla” wyrabia sobie coraz mocniejszą pozycję w gdańskiej drużynie – w spotkaniu z Naftą występowała w miejsce Bereniki Tomsi na pozycji środkowej, a w wyjazdowym meczu w Białymstoku straszyła rywalki zagrywką, dziś, po raz pierwszy w tym sezonie rozpoczęła mecz na pozycji przyjmującej.

Pierwszy punkt w tym spotkaniu zdobyła Gedania, po ataku Marty Szczygielskiej. Kolejne trzy akcje wygrały jednak kaliszanki. Gospodynie nie dały odskoczyć rywalkom i za sprawą świetnie dysponowanej Małgorzaty Niemczyk szybko doprowadziły do remisu. Na pierwszą przerwę techniczną z dwupunktowym prowadzeniem schodziły jednak przyjezdne. Po niej nadal świetnie grała Niemczyk, ale po asie serwisowym Anny Barańskiej, Winiary powiększyły swoją przewagę do trzech punktów (11:8). Kolejna zagrywka gwiazdy kaliskiej drużyny zatrzymała się jednak na siatce, ale już w następnej akcji skutecznym atakiem z obiegnięcia popisała się Milada Spalova, a kiedy Eleonora Dziękiewicz i Anna Woźniakowska zablokowały Dominikę Kuczyńską, trener Leszek Milewski poprosił o pierwszy w tym meczu czas dla swojej drużyny. Na niewiele się to jednak zdało. W aut zaatakowała Tomsia, Dziękiewicz skutecznie minęła blok i na drugą przerwę techniczną kaliszanki schodziły z pięciopunktową przewagą. Drugi w krótkim odstępie czasu odpoczynek podziałał na gospodynie dobrze, gdyż wygrały one trzy kolejne akcje, a po nieporozumieniu Olgi Owczynnikowej z Dziękiewicz, to trener Igor Prielożny poprosił o przerwę. Skuteczne zbicia Barańskiej oraz autowy atak Niemczyk zmusiły trenera Milewskiego do wzięcia drugiego w tym secie czasu przy stanie 17:20. Gospodynie nie zwątpiły jednak w sukces w tej partii i wzięły się do odrabiania strat. Za moment przełomowy można uznać akcję, która miała miejsce przy stanie 20:22 – trwającą ponad dwie minuty wymianę, pełną efektownych i ofiarnych obron z obu stron, skutecznie zakończyła Szczygielska. Po plasie Teresy Matuskovej przyjezdne, co prawda prowadziły znów dwoma punktami, ale już po chwili za sprawą skutecznej gry Nuszel i Szczygielskiej gdańszczanki doprowadziły do remisu, a trener Prielożny poprosił o przerwę. Kaliszanki nie radziły sobie jednak z przyjęciem zagrywki gdańskiej juniorki i po chwili pierwszą piłkę setową miała Gedania. Drużyna Winiar, za sprawą Spalovej, doprowadziła do remisu, ale kolejne dwie akcje wygrała Gedania. Najpierw piłka po ataku Niemczyk otarła się o siatkę i spadła idealnie na linię boczną, a po chwili przyjezdne nie potrafiły dobrze przyjąć serwisu Tomsi i pierwszą partię na swoje konto mogły zapisać siatkarki Gedanii.



Będzie trzy-zero, bo mamy fajną libero! – tymi słowami rozochoceni gdańscy kibice przywitali Martę Siwkę i pozostałe wychodzące na drugiego seta siatkarki. Seria zagrywek Ewy Ślusarz, nieporozumienia w drużynie Winiar, ich błędy w przyjęciu i przytomne ataki z przechodzących piłek Dominiki Kuczyńskiej oraz jej blok dały Gedanii prowadzenie 7:0. Po przerwie technicznej skutecznie blokiem zagrały Kuczyńska i Małgorzata Niemczyk, dając swojej drużynie zaskakujące, ośmiopunktowe prowadzenie. Swoje koleżanki do walki poderwała jednak Anna Barańska. Jej skuteczne ataki oraz nieporozumienia w drużynie gospodyń zmniejszyły prowadzenie do czterech „oczek”, a Leszek Milewski, chcąc uspokoić sytuację zaprosił drużyny na przerwę przy stanie 11:7. Do Barańskiej dołączyły jednak Elena Spalova i Anna Woźniakowska, gdańszczanki nie umiały przyjąć ich ataków, a kiedy Niemczyk nadziała się na potrójny blok kaliszanek prowadzenie gospodyń zmalało do jednego punktu. Seria zagrywek Natalii Nuszel dała jej drużynie trzypunktowe prowadzenie na drugiej przerwie technicznej. Kaliszanki jeszcze kilkukrotnie „dochodziły” rywalki na dystans jednego punktu, ale nie były w stanie doprowadzić do remisu, a w końcówce więcej zimnej krwi zachowały waleczne gospodynie. Pierwszego set-balla przyjezdne wybroniły, ale już w kolejnej akcji, po ataku Marty Szczygielskiej piłka odbita od bloku trafiła w antenkę i set zakończył się zwycięstwem Gedanii 25:21.

Trzecia partia rozpoczęła się zupełnie inaczej niż druga – od prowadzenia Winiar 4:0. Prym w zdobywaniu punktów dla przyjezdnych wciąż wiodła Anna Barańska, gospodynie zaczęły się gubić i czteropunktowa różnica utrzymała się do pierwszej przerwy technicznej. Po niej błysnęły najmłodsze Gedanistki – dwa ataki Bereniki Tomsi oraz niesamowicie precyzyjne serwisy Natalii Nuszel zmniejszyły prowadzenie kaliszanek tylko do jednego punktu. Później sprawę w swoje ręce wzięły bardziej doświadczone Małgorzata Niemczyk i Marta Szczygielska, dzięki którym gdańszczanki doprowadziły do remisu, a nawet objęły prowadzenie 17:16. Po bloku Milady Spalovej i Eleonory Dziękiewicz, a także nieczystym odbiciu Tomsi prowadzenie wróciło na stronę kaliszanek, a trener Milewski poprosił o przerwę. Po dwóch kolejnych akcjach i asie Spalovej, szkoleniowiec gospodyń znów wziął czas, ale i to nie było w stanie zatrzymać przyjezdnych. Powiększyły one przewagę do pięciu punktów i przy stanie 17:22 wydawało się, że w tym secie emocji już nie będzie. A jednak, zepsuta przez rezerwową Izabelę Żebrowską zagrywka i blok Dominiki Kuczyńskiej zmusiły trenera Prielożnego do poproszenia o czas przy wyniku 21:23. Na atak Niemczyk tym samym odpowiedziała jednak Teresa Matuskova i drużyna z Kalisza miała dwie piłki setowe. Pierwszej, za sprawą błędu Owczynnikowej nie wykorzystała, ale już następną akcję skutecznie skończyła Barańska.

Czwarty set – bez historii. Co prawda pierwszy punkt zdobyła Gedania, ale było to ostatnie jej prowadzenie w tej partii. Kaliszanki znów szybko odskoczyły (6:1) i na pierwszą przerwę techniczną po ataku Milady Spalovej schodziły z pięciopunktowym prowadzeniem. Po nieudanym ataku Natalii Nuszel wzrosło ono do sześciu „oczek” i zwiększało się, co kilka akcji. Po bloku Eleonory Dziękiewicz na Dominice Kuczyńskiej drużyny zeszły na drugą przerwę techniczną przy wyniku 16:8 dla przyjezdnych. Po dwóch własnych błędach w gdańskiej drużynie przewaga Winiar sięgnęła dziesięciu punktów i kaliszanki ani myślały ją roztrwonić. Udanie rozgrywała Magdalena Godos, która tą partię w przeciwieństwie do trzech poprzednich, rozpoczęła w podstawowej szóstce. Wciąż niezmiennie skuteczna była Anna Barańska, którą wspomagały Spalova i Matuskova, a ostatni punkt w tej partii skutecznym atakiem zdobyła Anna Woźniakowska.

Gedanistki na piątego seta wyszły jednak ogromnie umotywowane, a chęć zwycięstwa widać było w ich poczynaniach od pierwszej, skończonej przez Małgorzatę Niemczyk piłki. Kiedy Anna Woźniakowska zaatakowała w siatkę, a kolejną akcję skutecznie wykończyła Marta Szczygielska, trener Prielożny poprosił o przerwę. Pojedynczy blok i dwa skuteczne zbicia Teresy Matuskovej zmniejszyły wkrótce przewagę Gedanii do jednego punktu, a remis 6:6 pojawił się na tablicy po bloku Woźniakowskiej i Milady Spalovej. Gedania jeszcze tylko raz potrafiła odskoczyć na więcej niż jeden punkt, kiedy przy stanie 9:8 Szczygielska skutecznie obiła blok rywalek. Od stanu 10:10, kiedy to trener Milewski wziął pierwszy w tym secie czas, rozpoczął się prawdziwy siatkarski dreszczowiec. Na atak Dominiki Kuczyńskiej odpowiedziała Anna Barańska, po chwili znów prowadziła Gedania (za sprawą Natalii Nuszel), by po dwóch kolejnych piłkach oddać prowadzenie na stronę przyjezdnych (punktowała, jakżeby inaczej, Barańska). Trener gospodyń poprosił o czas, a po przerwie skuteczne ataki Niemczyk i Nuszel dały piłkę meczową Gedanii. Po chwili Spalova i Magdalena Godos blokują Nuszel i matchball po stronie Winiar. Bardzo trudną piłkę skutecznie kończy jednak Szczygielska i znów na tablicy wyników widnieje remis. Zagrywkę w aut posyła jednak Tomsia i kolejna piłka meczowa dla przyjezdnych, którą Gedanistki również bronią, a punkt dla nich zdobywa obijając kaliski blok Dominika Kuczyńska. Atak Niemczyk daje gospodyniom kolejną piłkę meczową. Kuczyńska skutecznie blokuje dając tym samym zwycięstwo Gedani.

Trener przyjezdnych, Igor Prielożny tak podsumowuje spotkanie:

Gdańszczanki potrzebowały czasu, by się zgrać i myślę, że w dzisiejszym meczu Gedania zagrała na najwyższym poziomie swoich możliwości. My nie wykorzystaliśmy naszych szans w końcówce piątego seta, to jest nasz problem i z tym dobra postawa Gedanii nie ma nic wspólnego.

Na wyróżnienie w drużynie Winiar zasłużyła z pewnością Anna Barańska: – Jechałyśmy tutaj po zwycięstwo, choć wiadomo było, że nie będzie łatwo. Zaprezentowałyśmy dobrą grę w obronie oraz blokiem, pokazałyśmy, na co nas stać, jednak przegrałyśmy w końcówce i po takim meczu na pewno pozostaje niedosyt. Bez wątpienia Gosia Niemczyk była dzisiaj najlepszą zawodniczką w Gedanii. Dobrze zagrała również Szczygielska, wyróżniłabym także młodą zawodniczkę Nuszel, bardzo dobrze zagrała, poradziła sobie z odpowiedzialnością. Gedania jest drużyną nieobliczalną, podobnie jak Gwardia, Poznań, czy Mielec. Z takimi zespołami bardzo ciężko się gra, pozostaje dziś tylko pogratulować gdańszczankom, a my będziemy musiały powalczyć w innych meczach.

Obie drużyny miały tego dnia swoje szanse. Gdańszczanki prowadziły 2:0, ale w tie-breaku musiały bronić się przed trzema piłkami meczowymi. Same wygrały przy drugim matchballu. – Sprawiliśmy wszystkim naszym sympatykom prezent na Nowy Rok – cieszył się trener Leszek Milewski. – Mogłyśmy wygrać nawet 3:0 – dodała Małgorzata Niemczyk.

Energa Gedania Gdańsk – Winiary Kalisz 3:2

(26:24, 25:21, 23:25, 16:25, 19:17)

Składy zespołów:

Energa Gedania: Kuczyńska, Szczygielska, Nuszel, Ślusarz, Tomsia, Niemczyk, Siwka (libero) oraz Reimus, Kruk, Sołodkowicz, Gorszyniecka.

Winiary: Barańska, Dziękiewicz, Woźniakowska, Spalova, Owczynnikowa, Matuskova, Sawicka (libero) oraz Toborek, Godos, Żebrowska.

*Autorem relacji jest Michał Rudnicki – Sportowe Fakty

Zobacz również:

Wyniki 5. kolejki oraz tabela Ligi Siatkówki Kobiet

źródło: inf. własna, SportoweFakty.pl

nadesłał: ,

Więcej artykułów z kategorii :
Tauron Liga

Więcej artykułów z dnia :
2006-12-30

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved