Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > Tauron Liga > LSK: Historyczne zwycięstwo białostoczanek

LSK: Historyczne zwycięstwo białostoczanek

Pronar AZS Białystok odniósł swoje pierwsze historyczne zwycięstwo w Lidze Siatkówki Kobiet. Podopieczne trenera Mariana Kardasa pokonały w wyjazdowym spotkaniu Stal Mielec.

Najpierw było wielkie westchnienie ulgi, a potem trener Pronaru Zeto Astwy Białystok Marian Kardas wydał okrzyk radości. Jego zespół pokonał w Mielecu Stal 3:1 i zdobył trzy punkty.

Pierwszy punkt w meczu zdobyła Alena Hendzel, która efektownym atakiem trafiła w sam środek boiska rywalek. Następne dwie piłki to błędy mielczanek. Najpierw Marta Łukaszewska mocnym atakiem wybiła piłkę poza pole gry. Kilka chwil później gospodynie nie potrafiły przyjąć zagrywki swoich rywalek. Pierwszy punkt „Stalówki” zdobyły gdy kapitał zespołu z Białegostoku Joanna Szeszko zaatakowała w aut. Przyjezdne szybko objęły prowadzenie i na pierwszą przerwę techniczną schodziły wygrywając sześcioma punktami (2:8). Później białostoczanki powiększały swoją przewagę, która głównie za sprawą fatalnego przyjęcia i co za tym idzie bardzo niskiej skuteczności w ataku mielczanek chwilami sięgała dziesięciu (6:16, 9:19), a nawet jedenastu punktów (7:18, 10:21). W drużynie przyjezdnych brylowała Hendzel, która efektywnymi atakami zdobywała kolejne punkty. W końcówce pierwszej partii gospodynie jeszcze zerwały się do walki zdobywając cztery punkty w jednym ustawieniu. Jednak przewaga przyjezdnych byłą tak duża, że nie miało to już większego znaczenia na końcowy wynik. Set trwający 25 minut błędną zagrywką zakończyła Marta Wrzesińska.



Na drugą partię mielczanki wyszły podwójnie zmotywowane. W pierwszym składzie białostoczanek w porównaniu z inauguracyjną partią nastąpiła zmiana rozgrywającej. Marta Pluta zmieniła Olgę Palczewską. Początek seta to bardzo wyrównana walka. Mielczanki jednak od stanu 4:4 zdobyły cztery kolejne punkty i na pierwsza przerwę techniczną schodziły z prowadzeniem 8:4. Miejscowe znacznie poprawiły swoje przyjęcie, dzięki czemu rozgrywająca Karolina Olczyk mogła przeprowadzać kombinacyjne akcje. Przy stanie 10:5 trener Marian Kardas dał szansę Karolinie Kosek, która na boisku zastąpiła Elżbietę Skowrońską, mającą w swojej karierze występy w mieleckiej Stali. W szeregach „Stalówek” coraz lepiej spisywała się młoda atakująca Agata Wilk, która sprawnie przedzierała się przez blok rywalek. Mielczanki z biegiem czasu ciągle powiększały swoją przewagę. Druga partia była lustrzanym odbiciem pierwszej. Ostatnią akcję mocnym atakiem zakończyła Wrzesińska.

Trzeci set od mocnego uderzenia rozpoczęły białostoczanki, które w bardzo szybkim tempie zdobyły sześciopunktowe prowadzenie (0:6). Trener mielczanek Jacek Wiśniewski próbował ratować sytuację zmianami, wprowadzając na boisko Magdalenę Kobielę za Agatę Wilk, jednak niewiele to zmieniło. W zespole z Białegostoku popis gry dawały dwie środkowe – Sylwia Pycia i Katarzyna Kalinowska, która kilka sezonów temu reprezentowała barwy drużyny znad Wisłoki. Mielczanki znów zaczęły mieć ogromne kłopoty z przyjęciem. Na dodatek przyjezdne spisywały się bardzo dobrze w obronie. Popis takiej gry dała Alena Hendzel, która przy stanie 5:10 podbiła piłkę wpadając w bandy okalające boisko. Ku nieszczęściu mieleckiej publiczności „Stalówki” popełniały również proste błędy w ataku. Raz po raz nie trafiały w boisko przeciwniczek. Natomiast podopieczne trenera Kardasa poczuły właściwy rytm gry i zaczęły grać coraz lepiej blokiem, często uniemożliwiając tym atak gospodyniom. Set ostatecznie zakończył się bezapelacyjną wygraną przyjezdnych 12:25.

Sam początek czwartej i jak się później okazała ostatniej odsłony meczu był bardzo wyrównany, lecz tylko do stanu 5:5. Później siatkarki z Białegostoku objęły całkowitą kontrolę nad przebiegiem spotkania. Już na pierwszą przerwę techniczna w lepszych humorach schodziły akademiczki, które po ataku z drugiej piłki Karoliny Kosek prowadziły 5:8. Po tej przerwie mielczanki popełniły dwa fatalne błędy w przyjęciu, które sprawiły, że większa część publiczności zwątpiła w jakąkolwiek zdobycz punktową w sobotnim meczu. Dla mielczanek pojawiła się jeszcze iskierka nadziei, gdy dobrym atakiem popisała się Agata Wilk, a na tablicy wyników pojawił się rezultat 12:14. Jednak przysłowiowa „iskierka” została szybko zdmuchnięta przez bardzo dobre ataki białostockich zawodniczek i proste błędy miejscowych. W bloku ciągle znakomicie spisywały się Hendzel i Kalinowska, a w ataku dużą liczbę punktów zdobywały Pycia i Szeszko. Gdy reprezentantki Białegostoku wyszły na prowadzenie 14:20 tylko nieliczni optymiści mogli wierzyć w sukces Stali. Ostatecznie set zakończył się zwycięstwem drużyny beniaminka Ligi Siatkówki Kobiet 20:25.

Mielczanki sobotnią porażką sprawiły bardzo duży zawód swoim fanom. Kibice liczyli,że ich pupilki zdobędą przynajmniej jeden punkt w meczu z białostockim AZS-em. Gdyby nie ogromna liczba błędów „Stalówek” w przyjęciu i zagrywce, mecz na pewno potoczyłby się inaczej. Przyjezdne natomiast imponowały dobrą skutecznością w ataku. Chwilę słabości przeżywały jedynie w drugim secie, lecz w następnych partiach wszystko zostało skorygowane. Po tym meczu drużyny AZS-u i Stali zamieniły się miejscami w ligowej tabeli. Białostoczanki po pięciu spotkaniach zajmują ósme miejsce, natomiast mielczanki plasują się na ostatniej – dziesiątej pozycji.

Mecz był bardzo nerwowy – powiedział po spotkaniu trener białostoczanek. – Elementem, który zadecydował o naszym zwycięstwie była zagrywka. Wszystkie zawodniczki jakby na trzy cztery zmówiły i bardzo dobrze serwowały. Wreszcie zaczęło chodzić pierwsze tempo, o co dotychczas można było mieć zastrzeżenia. Pycia i Kalinowska zagrały tak jak środkowe.

Przed Bożym Narodzeniem Pronar przegrał u siebie 1:3 z Energą Gedanią choć liczono na wynik odwrotny. – Święta mieliśmy smutne, to w Sylwestra będziemy bawić się w dobrych nastrojach – powiedział trener Pronaru. – Okazuje się, że Energa nie jest taka słaba. Pokonała 3:2 Winiary. Widać ile może zdziałać jedna zawodniczka. W Białymstoku Małgorzata Niemczyk brylowała.

Siatkarki Pronaru spotkają się na treningu 2 stycznia o 10.00. – Teraz mamy dwa dni wolnego – powiedział Marian Kardas. – Ja z siatkarskim towarzystwem udaję do Sosnowca i Sylwestra spędzę na prywatce. Zawodniczki rozjeżdżają w różne strony m.in. do Zakopanego i Białegostoku.

Stal Mielec – Pronar Zeto Astwa AZS Białystok 1:3

(19:25, 25:14, 12:25, 20:25)

Składy drużyn:

Stal: A Wilk, Skorupa, Olczyk, Łukaszewska, Dązbłaż, Wrzesińska, Ząbek (libero) oraz Waligóra, Kobiela

AZS: Hendzel, Szeszko, Skowrońska, Koczorowska, Pycia, Palczewska, Saad (libero) oraz Kalinowska, Pluta, Kosek

Zobacz również:

Wyniki 5. kolejki oraz tabela Ligi Siatkówki Kobiet

źródło: lsk.net.pl, SportoweFakty.pl

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Tauron Liga

Więcej artykułów z dnia :
2006-12-30

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved