Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > PlusLiga > Ireneusz Mazur: A my Skry się nie boimy

Ireneusz Mazur: A my Skry się nie boimy

Ireneusz Mazur, trener, który doprowadził BOT Skrę Bełchatów do największych w historii sukcesów, dziś stanie przeciwko mistrzom Polski. - Nie chcę, bo nie muszę nikomu nic udowadniać - mówi szkoleniowiec PZU AZS Olsztyn.

Nie ukrywam, że mam bardzo duży sentyment do Skry. Osiągnąłem tam sukcesy, spędziłem miłe chwile także prywatnie. Nie chcę, bo nie muszę nikomu nic udowadniać. Wygrana z Bełchatowem to niejedyny cel naszej drużyny, ale pojedynek z nimi niesie ze sobą wielkie emocje – mówi Ireneusz Mazur.

W minionym sezonie bełchatowianie pod wodzą obecnego szkoleniowaca PZU AZS Olsztyn zdobyli mistrzostwo i Puchar Polski. Mazur ma jednak receptę na pokonanie Skry. – Przede wszystkim w ataku musimy grać wszystkimi formacjami. Kluczowa będzie też taktyka, żeby zniwelować najbardziej niebezpieczne elementy gry przeciwników. I nie jest to pusty slogan, bo Skra ma niewygodnych zawodników takich jak Mariusz Wlazły, dobrych środkowych czy Krzyśka Ignaczaka w obronie. Zresztą długo by wymieniać po nazwiskach, oni są po prostu mistrzami – mówi olsztyński szkoleniowiec. – Za Skrą przemawiają m.in. występy w Lidze Mistrzów. Grali ze sobą dłużej niż my. Występując w pucharach, musieli przygotowywać się trochę inaczej niż pozostałe drużyny. Ale moi siatkarze mogą powalczyć i z takim rywalem. Nie z obawą i strachem, tylko z szeroko otwartymi oczyma i maksymalną koncentracją. Jesteśmy dobrze przygotowani i gotowi do walki. Czy to wystarczy, okaże się. Jedno jest pewne – będzie walka, i to ostra.



Ogromne znaczenie dla obu zespołów będzie dobra dyspozycja ich największych „armat”, po przeciwnej stronie siatki spotkają się Paweł Papke i Mariusz Wlazły. – Walory Mariusza to młodość, talent i doskonała motoryka, natomiast za Pawłem przemawia zmysł taktyczny, niezwykła umiejętność gry. Papke borykał się z kontuzjami, ale ten rok może należeć właśnie do niego. Na pewno podejmie walkę, jednak nie z Wlazłym, lecz z całym zespołem Skry. I nie sam, tylko z kolegami z drużyny – kończy Mazur.

Z Ireneuszem Mazurem rozmawiał Sebastian Woźniak – Gazeta Wyborcza

źródło: gazeta.pl

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
PlusLiga

Więcej artykułów z dnia :
2006-12-29

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved