Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > PlusLiga > Krzysztof Janczak zawodnikiem Delecty

Krzysztof Janczak zawodnikiem Delecty

Były reprezentant Polski Krzysztof Janczak 3 stycznia ma pojawić się w Bydgoszczy i podpisać umowę z zespołem Delecty. W sobotę bydgoski zespół czeka kolejny mecz z kandydatem do medalu - Wkręt-metem AZS Częstochowa.

Jesteśmy już właściwie dogadani. Brakuje tylko podpisów pod umową. Mamy taką dżentelmeńską umowę z Krzysztofem, że pojawi się w Bydgoszczy i dopniemy formalności. Mam nadzieję, że nic się nie wydarzy i wszystko pójdzie tak, jak zaplanowaliśmy. Zależy nam na tym transferze, bowiem na rynku nie ma już praktycznie dobrych, wolnych zawodników – mówi Marek Kaźmierczak, który od stycznia stanie na czele Sportowej Spółki Akcyjnej, w którą zostanie przekształcona BKSCh Delecta.

Pozyskanie występującego na pozycji atakującego Krzysztofa Janczaka, któremu 30 stycznia kończy się umowa z włoskim drugoligowcem Premier Hotels Cremo, będzie ostatnim ruchem transferowym bydgoszczan. – Od dłuższego czasu widać było, że nie idzie nam w ataku. Liczę na doświadczenie Krzysztofa. Mam informację, że we Włoszech zbiera dobre opinie. To napawa optymizmem – mówi Wiesław Popik, trener Delecty.



O tym, że prowadzony przez niego zespół potrzebuje wzmocnień, można było się przekonać w dwóch pierwszych spotkaniach tegorocznego sezonu, w których bydgoszczanie nie sprostali u siebie Jastrzębskiemu Węglowi i PZU AZS Olsztyn. – Nikt przecież nie liczył na zwycięstwa z potentatami ligowymi. Na razie wygraliśmy pierwszego seta, na dalsze zdobycze przyjdzie czas – zapowiada Maciej Kosiak, kierownik sekcji siatkówki bydgoskiego klubu.

W sobotę bydgoski zespół czeka kolejny mecz z kandydatem do medalu. W Częstochowie rywalem Delecty będzie miejscowy Wkręt-Met AZS, który tydzień temu w Kędzierzynie-Koźlu ograł 3:1 Mostostal. – Nie możemy się ich przestraszyć. Nie wyszło nam to w pojedynku z Olsztynem i zapłaciliśmy wysoką cenę. Teraz nie może się to powtórzyć – zapewnia Popik.

W tym meczu na pewno nie zagra jeszcze podstawowy libero bydgoszczan Rafał Kwasowski, który przechodzi rehabilitację po artroskopii kolana. – Nie wiem, kiedy będzie gotowy do gry. Tę decyzję podejmą lekarze. Liczymy jednak, że na początku stycznia pojawi się na parkiecie – dodaje Kosiak.

źródło: gazeta.pl

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
PlusLiga

Więcej artykułów z dnia :
2006-12-27

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved