Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > PlusLiga > Ewgeni Iwanow: Skra silniejsza mentalnie po zwycięstwie

Ewgeni Iwanow: Skra silniejsza mentalnie po zwycięstwie

Mimo, że kontuzja wykluczyła go z gry przeciwko bułgarskiemu koledze z Jastrzębia to z trybun obserwował mecz swojego zespołu. Po nim, specjalnie dla Strefy Siatkówki, Ewgeni Iwanow podzielił się opinią o grze obydwu zespołów.

Anna Więcek: Miałeś ochotę wejść na boisko podczas meczu?

Ewgeni Iwanow: Bardzo! To był trudny mecz nie tylko dlatego, że na boisku spotkały się dwa dobre zespoły, również dlatego, że większość Polaków myśli już o świętach. Obydwa zespoły popełniły dzisiaj naprawdę bardzo dużo błędów. Myślę jednak, że to jest normalnie. To właściwie pierwszy z tych trudnych spotkań w polskiej lidze po mistrzostwach świata. Zarówno my jak i Jastrzębie mamy wszystkich zawodników od niecałych dwóch tygodni i dopiero składamy się (śmiech) w jeden zespół. To na pewno nie była ładna siatkówka do oglądania.



W którym elemencie Skra była lepsza?

Nie widziałem jeszcze statystyk, więc za wiele nie mogę powiedzieć, ale patrząc na grę z boku mogę przyznać, że momentami Jastrzębie grało naprawdę bardzo źle, my również mieliśmy słabsze momenty. Najważniejsze było dzisiaj dobre przyjęcie, którego nie miał żaden zespół. Ten element jest kluczowy, ponieważ jeśli dobrze przyjmiesz piłkę możesz zrobić z nią wszystko, jeśli przyjmujesz źle blok rywala ma wystarczająco czasu, aby dobrze się ustawić i wtedy bardzo trudno się gra w tej nowoczesnej siatkówce. To zadecydowało o tym, że trzeciego seta wyraźnie wygrała Skra, a czwartego Jastrzębie.

Zadowalają cię te dwa punkty?

Hmm zarówno Jastrzębie jak i Bełchatów będą jednymi z faworytów ligi i to zwycięstwo jest dla nas bardzo ważne w tym kontekście. Tym zwycięstwem zrobiliśmy kolejny krok do przodu i cieszy najbardziej, że to my zrobiliśmy ten krok lepiej od nich. Myślę, że mentalnie nam to pomoże w kolejnych spotkaniach.

Co pomyślałeś sobie, gdy upadł Janne Heikkinen i wyglądało na kolejne skręcenie?

Zakląłem głośno, oczywiście po bułgarsku (śmiech). Nie muszę dodawać, co znaczyłaby dla zespołu strata nie tyle kolejnego zawodnika na pozycji środkowego, co przede wszystkim Janne, który jest w świetnej dyspozycji. Całe szczęście, że wszystko dobrze się skończyło, bo nie byłoby wesoło.

A co z twoim urazem?

Coraz lepiej. To podkręcenie nie okazało się tak groźne, na jakie wyglądało. Przechodzę teraz leczenie i myślę, że za kilka dni wrócę do treningów i najprawdopodobniej zagram już przeciwko Olsztynowi w kolejnym meczu polskiej ligi.

Widzę, że czeka na Ciebie Nikolaj Iwanow, macie czas, aby spotkać się poza halą?

Niestety na razie nie. Od kiedy obydwaj jesteśmy w Polsce widzieliśmy się bodajże trzy razy i to najczęściej w związku z jakimiś sparingami. Jastrzębie grało we wrześniu w Bełchatowie, dwa tygodnie temu również w Częstochowie gdzie mieszkam, więc tylko wtedy mogliśmy się spotkać. Mam jednak nadzieję, że znajdziemy czas, żeby się spotykać częściej. Jastrzębie jest całkiem niedaleko Częstochowy, więc myślę, że się uda.

Będziecie spędzać razem święta, polskie święta?

(śmiech) Nie, nie spędzamy razem świąt. Ja wraz z żoną i córką wybieramy się na polskie święta do Piotra Gruszki. Zaprosili nas do siebie, więc będę miał okazję zobaczyć jak Polacy spędzają święta i poznać trochę waszej tradycji. Nie znam jej, więc na pewno będzie to ciekawe doświadczenie.

Dziękuję za rozmowę.

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
PlusLiga

Więcej artykułów z dnia :
2006-12-24

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved