Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > Tauron Liga > Wigilia siatkarek, czyli chyba trzeba odmrozić pierogi

Wigilia siatkarek, czyli chyba trzeba odmrozić pierogi

W tym roku sportowcy, a zwłaszcza siatkarki, mają głupio. Zamiast sprzątać, piec, kupować prezenty i oczekiwać Bożego Narodzenia, muszą rozegrać kolejkę ligową dzień przed wigilią. Po niej też nie będzie czasu na odpoczynek.

Jedynie Milena Rosner – nasze Złotko z Mistrzostw Europy w Zagrzebiu w 2005 r. – miała trochę szczęścia. Trzy dni przed Wigilią jej nowy zespół, hiszpański Spar Teneryfa przyleciał z dalekich Wysp Kanaryjskich do Polski na mecz Ligi Mistrzów z Winiarami Kalisz. Milena zagrała i nie musi wracać z koleżankami na Teneryfę. Może zostać w Polsce do poniedziałku i pojechać do rodzinnego Słupska na święta. Przyda mi się to, bo w Teneryfie trenuje się znacznie więcej niż w Polsce, więc nie mam tam za dużo wolnego – mówi. Mieszkam tuż nad morzem, 20 metrów mam do plaży, a nie ma czasu z niej skorzystać.

Siatkarki Spar Teneryfa po czwartkowym meczu złożyły życzenia swoim koleżankom z Kalisza – oba zespoły miały taką małą Wigilię Ligi Mistrzów. Dla Mileny Rosner czwartkowy mecz w Polsce był bardzo dobrym układem, bowiem jej CV Teneryfa niczego już przed Wigilią nie zagra. Gorzej z siatkarkami grającymi w polskiej lidze – przed nimi jeszcze cała kolejka ligowa. Wolne dostaną dopiero po tych meczach. Oznacza to, że np. kaliszanki w poprzedzającym święta tygodniu, gdy większość osób zajmuje się przygotowaniami do nich, mają dwa ciężkie mecze i to do nich muszą się przygotowywać. Nie mamy czasu na przygotowanie wieczerzy wigilijnej. Wiele z nas musi liczyć na nasze rodziny, iż nas ugoszczą przy stole. Bez tego co pozostaje… odmrozić chyba gotowe pierogi – uśmiecha się Eleonora Dziękiewicz, która przyznaje że w święta chce chwilkę odpocząć. Nie męczą mnie nawet same mecze, bo dobrze się czuję na boisku. Wykańczające są jednak te podróże. Dopiero co wróciłyśmy z Teneryfy, gdzie były na dodatek kłopoty z lądowaniem. Tak wiało i trzęsło, że odmawiałyśmy już w samolocie „Zdrowaśki”. Te podróże są najgorsze…



Pamiętajmy, że kaliszanki grają w tym sezonie w Lidze Mistrzów, więc regułą są u nich dwa mecze w tygodniu. W tym sezonie liga ruszyła z opóźnieniem z powodu mistrzostw świata w Japonii. Żeby uwinąć się z rozgrywkami do wiosny, nie można robić przerw. A skoro kilka naszych zespołów (Winiary Kalisz, Muszynianka Muszyna, Aluprof Bielsko-Biała, a za chwilę – także Nafta Piła) gra w europejskich pucharach, nie ma też na kiedy przekładać meczów, bo środkowe dni tygodnia są pozajmowane. W efekcie mamy kolejkę ligową w wigilię Wigilii – rzecz rzadko spotykaną. Rok temu grałyśmy ostatnią kolejkę 17 grudnia. Kiedyś grałyśmy nawet 21 grudnia, ale chyba nigdy dotąd tak późno, jak teraz. Wtedy zostawało jeszcze kilka dni, by zająć się przygotowaniami do świąt. Teraz już tak nie jest – mówi kaliska rozgrywająca Magdalena Godos, która pochodzi ze Skierniewic, a do Kalisza przywędrowała z Bydgoszczy. Wiele zawodniczek musi po ostatniej, wigilijnej kolejce ligowej dotrzeć do swych domów. Najdalej mają Czeszki Tereza Matuškova i Milada Spalova oraz trener Winiar Igor Prielożny, który jest Słowakiem. Mam zamiar zdążyć do rodziny na Słowację przed niedzielnym wieczorem – zapewnia.

źródło: gazeta.pl

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Tauron Liga

Więcej artykułów z dnia :
2006-12-23

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved