Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > Tauron Liga > LSK: Mistrzynie Polski rozbite w Bydgoszczy

LSK: Mistrzynie Polski rozbite w Bydgoszczy

Duże kłopoty kadrowe Muszynianki, nie pozwoliły mistrzyniom nawiązać wyrównanej walki z Centrostalem, w 4. kolejce LSK. Bydgoszczanki łatwo wygrały u siebie w trzech setach.

Centrostal pokonał mistrzynie polski z Muszyny 3:0 i utrzymał się na fotelu lidera LSK. Bydgoszczanki sprawiły prezent pod choinkę swoim kibicom i mogą ze spokojem siadać do świątecznego stołu. Podopieczne Piotra Makowskiego były lepsze w każdym elemencie siatkarskiego rzemiosła, tym razem jednak mogły pokazać swoje niemałe umiejętności, gdyż po drugiej stronie siatki stał równorzędny rywal. Siatkarki z Bydgoszczy udowodniły wszystkim, że dobre wyniki nie są dziełem przypadku, że są dobrze zorganizowaną drużyną, która ma zamiar zdobyć tytuł Mistrza Polski. Muszynianke mogą usprawiedliwiać kłopoty kadrowe, jednak zespół mistrza Polski powinien sobie radzić i z takimi problemami.

Mecz nie rozpoczął się zbyt dobrze dla gospodyń, które schodziły na pierwszą przerwę techniczną przegrywając 5:8, po chwili było już jednak 10:10. Później rozpoczął się dramat drużyny prowadzonej przez Bogdana Serwińskiego. Do końca seta jego podopieczne zdołały zdobyć zaledwie 4 punkty. Pałacanki grały doskonale w przyjęciu, co pozwalało im na grę kombinacyjną. Bardzo dobre wrażenie sprawiała przede wszystkim Joanna Kuligowska. Popularna „Jadzia” pokazuje, że jej forma wciąż rośnie i poza świetną grą w obronie robi duże postępy w ataku. W zespole „mineralnych” szwankowało przede wszystkim rozegranie, kiepsko prezentowała się zarówno Izabela Bełcik jak i Ewa Cabajewska. O ile pierwszą można jeszcze usprawiedliwić z powodu kontuzji, o tyle druga jak na razie zawodzi. Przewaga gospodyń w drugiej części partii była niepodważalna. Świetnie prezentowała się Ewa Kowalkowska, która natchnęła do walki resztę swoich koleżanek i na efekty nie trzeba było długo czekać. Centrostal zwyciężył 25:14 i liczna grupa kibiców cieszyła się z sukcesu swoich ulubienic.



Druga partia również padła łupem bydgoszczanek, które nadal grały bardzo rozważnie i nie popełniały zbyt wielu błędów, może poza Aleksandrą Liniarską, która myliła się w polu zagrywki. Gospodynie spokojnie kontrolowały grę. Na nic zdawały się manewry Bogdana Serwińskiego, który dokonywał wielu roszad w składzie, przede wszystkim na pozycji rozgrywającej. Szkoleniowiec Muszynianki próbował ratować sytuacje, jednak cały wysiłek jego jak i zawodniczek szedł na marne. Na wstępie partii bydgoszczanki prowadziły 5:2. Po czasie dla szkoleniowca „mineralnych” ich przewaga zmalała do dwóch punktów (8:6) i na tym skończyła się wyrównana walka. W końcówce seta gospodynie zwiększyły jeszcze przewagę i zwyciężyły w tej odsłonie 25:19.

Trzecia partia była najciekawsza ze wszystkich rozegranych tego dnia w hali Łuczniczka. Podopieczne Serwińskiego walczyły jak na mistrzynie Polski przystało, jednak w końcówce zabrakło im sił. Dobrymi zagrywkami popisała się Karolina Ciaszkiewicz i to bydgoszczanki radowały się z trzeciego wygranego seta 25:20.

Centrostal wygrał spotkanie 3:0 i bez straty punktu nadal zajmuje pierwsze miejsce w tabeli LSK, Muszynianka jest szósta. Oba zespoły mają podobne cele na koniec sezonu, jednak jak na razie to podopieczne Piotra Makowskiego są bliżej ich realizacji.

W następnej ligowej kolejce Pałacanki walczyć w Pile z miejscową Naftą , a „mineralne” na własnym parkiecie podejmą Aluprof Bielsko Biała, będą to dwa bardzo ważne dla układu tabeli spotkania.

Centrostal Bydgoszcz – Muszynianka Muszyna 3:0

(25:14, 25:19, 25:20)

Zobacz również:

Wyniki 4. kolejki oraz tabela Ligi Siatkówki Kobiet

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Tauron Liga

Więcej artykułów z dnia :
2006-12-23

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved