Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > I liga mężczyzn > Skra II – SPS Zduńska Wola 3:2 w zaległym spotkaniu

Skra II – SPS Zduńska Wola 3:2 w zaległym spotkaniu

W zaległym meczu I ligi mężczyzn, Skra II Bełchatów ograła w czwartek SPS Zduńska Wola. Bełchatowianie wygrali szóste spotkanie pod rząd i umocnili się na 4. miejscu w tabeli.

SPS nieoczekiwanie postawił jednak niezwykle wysoko poprzeczkę, ba był o krok od zwycięstwa. Zawodnicy ze Zduńskiej Woli prowadzili już 2:1 w setach i 7:2, by schodzić z parkietu pokonanym. Dla Skry to drugi zwycięski horror przed własną publicznością.

W zespole gospodarzy od początku na pozycji libero zagrał, powracający po kontuzji, Robert Milczarek. Set pierwszy lepiej zaczęli miejscowi. Skuteczność Bartosza Woźniaka i autowy atak Pierzchalskiego pozwoliły Skrze wyjść na trzypunktowe prowadzenie (13:10). As Macieja Zajdera zwiększył prowadzenie do czterech punktów, a goście dobry wynik zawdzięczali w dużej mierze nieporozumieniom w ekipie Skry II. Bełchatowianie spokojnie punktowali rywala do stanu 23:19, gdy na zagrywce pojawił się wprowadzony wcześniej Rafał Hendel, który wprowadził sporo zamieszania wśród bełchatowskich przyjmujących. Mylić zaczął się Dominik Witczak, dwukrotnie nieudanie kiwnął także Waldemar Kaczmarek, a na tablicy widniał już wynik 23:24. Sytuację próbował ratować Maciej Bartodziejski, który skończył bardzo trudną piłkę. Był jednak bezradny, gdy przy stanie 24:25 Maciej Kordysz nogą wybronili piłkę zmierzającą, po obronie swoich kolegów, poza plac gry, by po chwili lider ekipy przyjezdnych – Piotr Kempisty skończył tego niewiarygodnego seta. SPS wygrał tę partię 24:26.



Set drugi to kontynuacja pięknej gry w obronie gości, którą wdrożyli także bełchatowianie. Walka punkt za punkt toczyła się do stanu 11:11, kiedy to zablokowany został Dominik Zalewski, a później aut piłkę posłał Kempisty. Skra utrzymywała przewagę do stanu 16:14, wtedy jednak nastąpiła najbardziej piorunująca seria w meczu. Goście zdobyli 7 kolejnych punktów, z czego 5 razy blokowali! Zarówno Dominik Witczak, Mikołaj Sarnecki jak również Bartodziejski byli zupełnie bezradni. Skra w samej końcówce zmniejszyła nieco rozmiary porażki, broniąc 3 setbole, nie zmieniło to jednak faktu, że w tej odsłonie zdobyła tylko 21 punktów, a w meczu przegrywali już 0:2.

Skra II była już zupełnie rozbita. Goście nie wykorzystali jednak tego faktu i nie odskoczyli na początku swoim rywalom. Bełchatowianie niemiłosiernie męczyli się zdobywając zdobywając każde oczko. Witczaka odciążył Bartodziejski, który w pewnym momencie stał się głównym egzekutorem gości. Sytuacja bełchatowian poprawiła się, gdy na zagrywce pojawił się Witczak, który kilkakrotnie sprawił ogromne kłopoty rywalom. Skra wyszła na prowadzenie 15:9 i wydawało się, że zaczęła łapać wiatr w żagle. Podopieczni Grzegorza Zawieruchy, dzięki skuteczność Kempistego i błędom w ataku Skry II zmniejszyli jednak straty do 2 punktów (17:15). Miejscowi przebudzili się z letargu i ponownie odskoczyli rywalom, lecz tym razem na 4 oczka. SPS próbował dogonić Skrę, jednak na niewiele się to zdało – gospodarze wygrali tego seta 25:21.

Początek czwartej odsłony to istny pogrom Skry II. Maciej Kordysz znakomitym serwisem wyprowadził swój zespół na prowadzenie 2:7! Wydawało się, że jest po meczu, Skra II zaczęła jednak powoli odrabiać straty, by po jakimś czasie wynik był korzystny dla Skry (11:10). Obudził się Witczak, który prezentował się dobrze zarówno w bloku, jak i na zagrywce. Bełchatowianom wiele dało także ponowne wejście Bartosza Woźniaka, który wprowadził wiele ożywienie w poczynania swojej ekipy. Batalia, praktycznie, „punkt za punkt” trwała do końca seta. Bełchatowianie zatrzymali Kempistego, osiągając dwupunktowe prowadzenie, zniwelowane w końcówce przez Kordysza, który przejął funkcję lidera zespołu. SPS prowadził nawet 23:24 jednak nie potrafił wykorzystać meczbola. To się zemściło – 3 następne punkty zdobyła Skra i to ona wygrała tego seta.

Tie-break to już absolutna „rzeź niewiniątek”. Podłamani goście nie potrafili nawiązać jakiejkolwiek walki z bełchatowianami. Zaczęło się od bloku Kolanka i autu Kordysza. Chwilę później kontrę zakończył Woźniak, a asa posłał Bartodziejski. Skra prowadziła już 6:1. Przewaga miejscowych rosła z każdą chwilą. Ostatnią szansą gości był nieskuteczny atak ze środka bełchatowian (8:4), jednak po chwili atak w antenkę i przekroczenie linii 3-metra ostatecznie przekreśliło szansę SPS-u na korzystny wynik. Bełchatowianie pozwolili w sumie zabrać sobie w tym secie… 5 punktów. Mecz zakończył atak w taśmę Kempistego.

Z dobrej strony zaprezentowali się kibice ze Zduńskiej Woli, którzy w Bełchatowie stawili się w ponad 60 osób, co na pierwszoligowe realia jest wynikiem bardzo dobrym. Skra umocniła się na czwartym miejscu w lidze, zmniejszając straty do Jokera Piła do 3 punktów. Była to ostatnia zaległość związana ze zmaganiami w Pucharze Polski naszych rezerw. Co ciekawe wszystkie z nich zakończyły się zwycięstwami bełchatowskich rezerw.

KPS Skra II Bełchatów – SPS Zduńska Wola 3:2

(24:26, 21:25, 25:21, 26:24, 15:5)

Składy zespołów:

Skra II: Kaczmarek, Witczak, Sarnecki, Woźniak, Kolanek, Zajder, Milczarek (L) oraz Bartodziejski

SPS: Matejczyk, Kempisty, Kordysz, Zalewski, Jaskulski, Pierzchalski, Andrzejewski (L) oraz Kusztelak, Hendel, Łukaszczyk

Zobacz również:

Tabela I ligi mężczyzn

źródło: skra.pl

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
I liga mężczyzn

Więcej artykułów z dnia :
2006-12-22

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved