Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > PlusLiga > Stelmach, Woicki czy może jednak Oczko?

Stelmach, Woicki czy może jednak Oczko?

W ekipie częstochowskiego AZS-u, od początku rozgrywek Pucharu Polski oraz PLS, istnieje pewien problem - na którego rozgrywającego postawić? Czy AZS ma nadmiar bogactwa?

Po przyjściu w tym sezonie do Częstochowy Andrzeja Stelmacha ze Skry Bełchatów było wiadomo, że walka o prymat „pierwszego rozgrywającego” między wyżej wspomnianym Stelmachem a Pawłem Woickim i Jakubem Oczko będzie ogromna.

Stelmach – doświadczony, 34 letni zawodnik – już kilka lat wcześniej grał w barwach AZSu, jednak teraz po jego powrocie pod Jasną Górę nie czuć wśród miejscowych kibiców entuzjazmu. Wręcz odwrotnie. Istnieje konflikt na linii Stelmach-kibice, którzy zarzucają mu odejście do Bełchatowa za „garść srebrników” oraz słabą postawę w meczach.



Zupełnie inaczej mają się sprawy z Pawłem Woickim. Ten bardzo lubiany przez częstochowskich fanów zawodnik wielokrotnie pokazywał się z dobrej strony i udowadniał, że niski wzrost oraz młody wiek nie przeszkadzają w poprowadzeniu drużyny do zwycięstwa. Zbierał przy tym wiele pochlebnych komentarzy i zyskał renomę wśród graczy.

W poprzednich dwóch sezonach skutecznie w parze z Jakubem Oczko dyrygowali grą AZSu. Gdy jeden zawodził, to uzupełniał go drugi. Ten system świetnie się sprawdzał i co ważniejsze, połączenie gry kombinacyjnej Woickiego z dokładnym i wolnym rozegraniem Oczki przynosiło efekty. Dziś Jakub, który otarł się nawet o kadrę Polski, często nie mieści się w meczowej dwunastce AZSu. Rozegrał tylko kilka meczów w Pucharze Polski na pozycji… libero pod nieobecność Piotra Gacka.

W inaugurującym sezon 2006/2007 PLS spotkaniu pomiędzy Wkręt-metem a Resovią Rzeszów w podstawowym składzie zagrał Stelmach, jednak Woicki często był wprowadzany na zmiany. Wyraźnie zarysowała się między tymi zawodnikami rywalizacja. Stelmach wygrywa z Woickim przede wszystkim wzrostem i doświadczeniem, jego lata praktyki w ligach zagranicznych oraz polskiej lidze dają mu pewną przewagę. Nie oznacza to jednak, że „Mały” jest na straconej pozycji. Jego urozmaicone i często niekonwencjonalne rozegranie pozwala mu skutecznie „walczyć” ze Stelmachem.

Czy sportowa rywalizacja może pomóc drużynie? Na pewno tak, ale też trzeba uważać, żeby w rywalizacji nie przesadzić, a kwestia „pierwszego rozgrywającego” AZSu leży w rękach zawodników oraz w oczach trenera Brokkinga.

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
PlusLiga

Więcej artykułów z dnia :
2006-12-21

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved