Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > I liga mężczyzn > Jan Łojewski: Nie ma lidera, nie ma doświadczenia

Jan Łojewski: Nie ma lidera, nie ma doświadczenia

- Nasz zespół nie zasługuje na siódme miejsce w tabeli. Zwolnienie trenera Macieja Kowalczuka niewiele jednak da. Nasz sztab trzeba wzmocnić doświadczonym człowiekiem, a nie zmieniać ludzi - mówi Jan Łojewski, wiceprezes GTPS.

Burza w ekipie siatkarzy. W poniedziałek włodarze klubu zdecydowali, że od początku nowego roku I-ligowy zespół poprowadzi dwóch szkoleniowców. Gdy w gorzowskim klubie zaczęło się dziać źle to właśnie Łojewski, były trener kadry, miał pomóc w znalezieniu antidotum na boiskowe problemy. Oto jego wnioski z obserwacji zespołu i pracy trenera Macieja Kowalczuka .

Czy ekipie GTPS Dziewulski Inkaso Team potrzebny jest nowy trener?



Jan Łojewski: Myślimy o trenerskim duecie, wzmocnieniu sztabu szkoleniowego. Zwalnianie Macieja Kowalczuka nie byłoby w porządku. Jedno jednak jest pewne. Szkoleniowiec, który przyjdzie do Gorzowa musi być doświadczony, tylko takiego szukamy.

A może zespół poprowadzi trener Łojewski?

Teraz to zupełnie nie wchodzi w rachubę. Nie wyleczyłem się jeszcze z „trenerki”, może jeszcze kiedyś wrócę do zawodu. Na razie jednak obowiązki zawodowe, praca na uczelni, nie pozwalają mi na to. Obecnie mam w klubie inne zadania. Uczę się nowej roli członka zarządu z trenerską przeszłością, który ma zajmować się sprawami sportowymi, ale nie trenować.

Zarząd poprosił Pana o wskazanie kandydatów na trenera. Kogo ma Pan na oku?

Nie będę mówił o personaliach. Padło już nazwisko Jerzego Taczały ze Szczecina. To stało się jednak zdecydowanie za wcześnie i może nam utrudnić rozmowy. Będziemy szukać szkoleniowca z regionu, kogoś ze Szczecina, Poznania, czy Zielonej Góry. Kandydatów nie jest wielu. Warunek konieczny: potrzebujemy trenera z dużym bagażem doświadczeń.

Nowy człowiek będzie pierwszym trenerem, czy może drugim współpracującym?

Jesteśmy dalecy od tego, aby już teraz sztywno określać, czy nowy trener będzie prowadził zespół jako pierwszy, czy drugi szkoleniowiec. To wszystko wyjdzie w trakcie rozmów. To zależy nie tylko od nowej osoby, ale przede wszystkim od Maćka. Byłoby dobrze gdyby wszystko wyjaśniło się jeszcze przed świętami, a najpóźniej do końca roku.

Przed sezonem dużo ryzykowaliście. Nie jest tak, że debiutujący w pracy z seniorami Kowalczuk za szybko został rzucony na głęboką wodę?

Maciej ma duże doświadczenie jako zawodnik, ale zabrakło mu wiedzy trenerskiej. To ułożony człowiek i nie można go szybko „skasować”, nie dając szansy na poprawę. On naprawdę może coś w „trenerce” zdziałać. Już wielokrotnie powtarzałem, że gorzowskie środowisko nie doczekało się wybitnego szkoleniowca. Dlatego talentów nie możemy marnować. Kowalczuk dostał bardzo poważne zadanie. Miał zbudować zespół z kilkunastu zupełnie nowych, nie grających ze sobą zawodników. To jest duże wyzwanie nawet dla doświadczonego trenera.

Do Gorzowa przed sezonem trafili zawodnicy z dużymi umiejętnościami, z ekstraligową przeszłością. Dlaczego nie grają tak, jak byśmy wszyscy tego chcieli?

Ten zespół naprawdę nie „zasługuje” na miejsce, które teraz zajmuje [siódma lokata w tabeli I ligi – przyp. red.]. Na słabe wyniki złożyło się wiele czynników. Jednym z nich na pewno jest brak zdecydowanego lidera. Mamy Krzysztofa Śmigla, Krzysztofa Grzesiowskiego, czy Maćka Wołosza. Każdy z nich ma pełne prawo, aby pociągnąć ten zespół za uszy do zwycięstwa. Teraz można ich pochwalić tylko za dwa, może trzy naprawdę dobre indywidualne występy, a gier było już 11. Gdy wykreuje się lider, na pewno będzie łatwiej. Wciąż mocno wierzę, że będzie to Śmigiel, gdy złapie wreszcie swój rytm. Inna sprawa: myślę, że nasi zawodnicy na boisku byli za spokojni, za mało w tym wszystkim było walki. Aby o coś grać trzeba zbudować w sobie agresję. Chłopcy też za mało ze sobą rozmawiali. To na tyle doświadczeni gracze, że między sobą powinni wiele spraw wyjaśnić i też powinni reagować na boiskowe poczynania rywala. A nie szukać wzrokiem ławki i czekać na to, co powie trener.

Jan Łojewski – wiceprezes do spraw sportowych i szkoleniowych w GTPS Dziewulski Inkaso Team Gorzów

Rozmawiał Kamil Siałkowski

źródło: gazeta.pl

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
I liga mężczyzn

Więcej artykułów z dnia :
2006-12-21

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved