Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > PlusLiga > Nikt nie zagrywa tak jak Gwardia Wrocław

Nikt nie zagrywa tak jak Gwardia Wrocław

Po 1. kolejce spotkań w Polskiej Ligi Siatkówki, zawodnicy wrocławskiej Gwardii są liderami w klasyfikacji najlepiej zagrywających. Czy właśnie ten element siatkarskiego rzemiosła będzie ich największym atutem? Wiele na to wskazuje.

Ekipa trenera Jacka Grabowskiego na inaugurację PLS dość niespodziewanie, ale w pełni zasłużenie, zdobyła jeden punkt w starciu z faworyzowanym AZS-em Politechniką Warszawa. Analizując statystyki tego meczu, nie ma wątpliwości, że sukces ten gwardziści zawdzięczają kapitalnej zagrywce. Nasi siatkarze ryzykowali od samego początku meczu, posyłając na drugą stronę siatki bardzo mocne piłki. Ryzyko opłaciło się, bo miejscowi mieli spore problemy z odbiorem. Momentami byli wręcz bezradni, zwłaszcza gdy w polu zagrywki pojawiał się 19-letni debiutant Bartosz Janeczek. I choć ostatnio grał on w zaledwie II-ligowym Delic Polu Częstochowa, to już w pierwszym swoim meczu w PLS zagrał bez kompleksów. Popisał się nawet czterema asami serwisowymi z rzędu! I jak sam przyznaje, nie pamięta, kiedy w przeszłości przydarzył mu się taki wyczyn.

Zresztą, po pierwszej kolejce, gwardziści otwierają wszelkie możliwe rankingi najlepiej zagrywających. Indywidualnie liderem jest Janeczek (6 asów plus 1 piłka, którą AZS musiał oddać „za darmo”), na drugim miejscu plasuje się Słowak Martin Sopko (3 asy plus 1 darmowa piłka), a czwarty jest kapitan Gwardii Maciej Krupnik (3 asy plus 2 darmowe piłki). W klasyfikacji drużynowej gwardziści zdecydowanie liderują z trzynastoma asami (Janeczek 6, Sopko 3, Krupnik 3, Gulczyński 1) przed Wkrętem Metem Domex AZS Częstochowa i Jadarem Sport Radom.



Jacek Grabowski (trener Gwardii Wrocław): Przed sezonem zakładałem, że zagrywka i atak będą naszymi atutami. Tamten zespół, który prowadziłem w minionym sezonie, z Markiewiczem i Chudikiem, nie był akurat mocny w tych elementach, ale teraz to się zmieniło. Oczywiście, że cieszy mnie fakt, iż moi zawodnicy liderują w rankingach najlepiej zagrywających. Jednak czy nadal utrzymamy w nich pierwsze miejsce – zależeć będzie i od naszej formy, i od tego, co zrobi na parkiecie przeciwnik.

Ja jestem optymistą, dla mnie występ Bartka Janeczka nie był żadnym zaskoczeniem. Widziałem go lepiej grającego, choćby w sparingach. Wiadomo jednak, że liga to co innego, dlatego mecz w Warszawie rozpoczął z ławki rezerwowych. Po co miał dostać kilka czap i „się spalić”? A tak mógł pokazać, na co go stać.

Myślę, że gdyby nie feralny, czwarty set, mogliśmy nawet wygrać. Wówczas zabrakło nam rotacji w przyjęciu. Ale pracujemy nad tym, chcemy sprowadzić jeszcze jednego zawodnika, właśnie na przyjęcie. Opcja krajowa jest w tym przypadku wykluczona, szukać będziemy za granicą.

źródło: gazeta.pl

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
PlusLiga

Więcej artykułów z dnia :
2006-12-20

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved