Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > I liga mężczyzn > Maciej Kowalczuk chce zostać w GTPS

Maciej Kowalczuk chce zostać w GTPS

Po serii porażek w I lidze zarząd gorzowskiego klubu zabrał drużynie premie za grudzień i chce wzmocnić sztab szkoleniowy. Do końca tygodnia ma być wybrany szkoleniowiec, który będzie współpracował z Maciejem Kowalczukiem.

Poniedziałkowe posiedzenie zarządu klubu GTPS Dziewulski Inkaso Team zakończyło się po godz. 23. – Po ponad czterogodzinnej burzy mózgów i bardzo trudnych rozmowach zdecydowaliśmy się na wzmocnienie sztabu szkoleniowego – powiedział prezes GTPS Zenon Michałowski. – W tej chwili jeszcze nie mogę dokładnie powiedzieć jak to będzie wyglądało. Wariantów jest kilka: dwóch trenerów, pierwszy trener i jego asystent, czy pierwszy i drugi szkoleniowiec. Intensywnie szukamy odpowiedniego kandydata tak, aby dokonać zmian jeszcze przed świętami.

Działacze gorzowskiego klubu nie chcą pozbywać się dotychczasowego pierwszego szkoleniowca Macieja Kowalczuka. Uważają, że 33-letni trenerowi – to jego pierwsza praca z seniorami w życiu – absolutnie nie brakowało chęci, a przede wszystkim doświadczenia. Takie wnioski zarząd wyciągnął także po rozmowach z zawodnikami. Dlatego najlepszym rozwiązaniem będzie jak Kowalczuk poprowadzi dalej GTPS w duecie. Dotychczasowy szkoleniowiec nie mówi nie.



Byłbym samobójcą, gdybym odmawiał pomocy – powiedział Kowalczuk. – Nie mam zamiaru się obrażać i jestem gotowy to wypracowania sensownego rozwiązania. To ja wielu z chłopaków namawiałem do gry w Gorzowie, dlatego żal byłoby teraz, dopiero na początku drogi, tak to zostawić.

Podczas spotkania nie było żadnej osoby, której podobały się ostatnie porażki i styl w jakim je ponieśliśmy – mówił Michałowski. – Zawodnicy też mieli sobie sporo do zarzucenia, bo przecież ostatecznie to oni wychodzą na boisko. Najważniejsze, że sezon jeszcze nie został stracony, a ktoś ze świeżym spojrzeniem, szkoleniowiec znacznie bardziej doświadczony, naszej drużynie może tylko pomóc.

Siatkarze nie dostaną premii za grudzień. Pieniądze nie przepadły jednak całkowicie. – Zawodnicy mogą je odzyskać zamieniając przegrane na zwycięstwa w kolejnych spotkaniach – zakończył prezes Michałowski. – Przed sezonem wielu zazdrościło nam zatrudnienia tylu tak bardzo perspektywicznych graczy. Czekamy aż regularnie zaczniemy wykorzystywać pojedyncze potencjały w zespole.

źródło: gazeta.pl

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
I liga mężczyzn

Więcej artykułów z dnia :
2006-12-20

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved