Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > Tauron Liga > Rafał Błaszczyk: Ta nasza praca ma sens

Rafał Błaszczyk: Ta nasza praca ma sens

Dzięki zwycięstwu w Białymstoku po trzech kolejkach LSK zespół Dialogu Gwardii Wrocław zajmuje wyższe miejsce w tabeli od mistrzyń Polski z Muszyny. Powody do zadowolenia ma szkoleniowiec wrocławianek, Rafał Błaszczyk.

Z wygranej bardzo się cieszę, natomiast z gry tak sobie. Niektóre elementy bardzo mi się podobają, jak choćby zaangażowanie. Pewne sprawy, ćwiczone na treningach rozwiązania taktyczne, nie mają jednak jeszcze wielkiego przełożenia na mecze, podczas których dochodzą stres i emocje– mówi Rafał Błaszczyk – Myślę, że to dotyczy w zasadzie całego zespołu. Żeby grać kombinacje, ktoś musi pójść w pierwsze tempo, ktoś w drugie, a jeszcze ktoś z drugiej strony dostać szybką piłkę. Jak mówię, pewne elementy są na treningu, a w meczu jeszcze nie.

Pan od dłuższego czasu powtarza, że nadal chce pracować z takimi zawodniczkami jak Koprowska, Barańska czy Gomułka. Chyba nie tylko dlatego, że na większe nazwiska sekcji po prostu nie stać?



Oczywiście, że nie tylko z tego powodu. My łamiemy stereotypy, że pewne rzeczy się nudzą. Można długo ze sobą pracować, jeśli darzy się wzajemnym szacunkiem i zaufaniem. Ale ten zespół, by myśleć o zwycięstwie w każdym meczu, musi grać na 101 procent zaangażowania. Technicznie te dziewczyny nie są jeszcze spełnione. Chociażby ostatnie zwycięstwo w Białymstoku dowodzi jednak, że ta nasza praca ma sens. Ale chodzimy mocno po ziemi. W sobotę czeka nas mecz z Mielcem i większość oczekuje wygranej. Że będziemy jak walec. Nic bardziej mylnego. Stal kadrowo jest nawet mocniejsza niż przed rokiem. Doszły przecież dwie zawodniczki z Dalinu Myślenice: Olczyk i Dązbłaż. Z tego samego Dalinu, któremu rok temu w rundzie zasadniczej nie potrafiliśmy urwać ani seta.

Ciężko trenujecie, ale też sporą uwagę zwracacie na odnowę biologiczną.

Wiążą się z tym pewne dodatkowe koszty, ale innej możliwości nie ma. Korzystamy nie tylko z zabiegów w kriokomorze. Często odwiedzamy pływalnię, pilnujemy diet, mam też kontakt z panem dr. Jackiem Borkowskim z zakładu biochemii na AWF-ie. Od czasu do czasu bada dziewczynom krew. Dzięki temu wiem, co można zrobić, by poprawić jej skład. Ostatnie badania dowiodły, że zespół nie jest przemęczony. Zresztą, z dużą uwagą obserwowałem telewizyjną relację z naszego sobotniego meczu i uważam, że wygraliśmy właśnie przygotowaniem fizycznym. Nie trzeba robić badań, by zobaczyć, kto jak oddycha i jak jest spocony.

To znaczy, że dziewczyny się nie skarżą?

Tego nie mogę powiedzieć. To normalny ludzki odruch. Nie ma jednak tak, że chcą, a nie mogą. Rolą trenera jest, by odpowiednio tym sterować. A jak trzeba, to odpuścić.

I co, na święta im Pan odpuści?

Nie ma takiej możliwości. To kalendarz dyktuje warunki. 30 grudnia gramy w Poznaniu, dlatego w drugi dzień świąt trzeba już trenować. Na trzy dni wolnego nie możemy sobie pozwolić.

A Daniela Rojkova odwiedzi chociaż rodzinę na Słowacji?

Tak. Ma już bilet na samolot. W niedzielę rano poleci do Wiednia, a stamtąd ma już do domu godzinkę jazdy samochodem.

Możemy liczyć na jakieś wzmocnienie zespołu?

Na razie nie trafiliśmy na zawodniczkę, która z miejsca stałaby się szóstkową i zapewniła odpowiedni poziom. A po ubiegłorocznych doświadczeniach nie chcę ryzykować. Pewnych rzeczy na czole ludzie nie mają wypisanych. Ale wczoraj delikatne treningi wznowiła za to libero Agnieszka Jagiełło.

Rozmawiał Wojciech Koerber – Słowo Polskie Gazeta Wrocławska

źródło: Słowo Polskie - Gazeta Wrocławska

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Tauron Liga

Więcej artykułów z dnia :
2006-12-19

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved