Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > europejskie puchary > Kot w worku do rozgrywania

Kot w worku do rozgrywania

Plaga kontuzji i dolegliwości dopadła rozgrywające Muszynianki Fakro Muszyna. Już jutro mecz Ligi Mistrzyń z Vakifbankiem Gunes. Stawką jest awans do kolejnej rundy.

W kiepskim stylu „mineralne” przegrały niedzielny mecz ligowy z Winiarami Kalisz (2:3). Wszystko szło dobrze do trzeciego seta. Później gra posypała się zupełnie. – W przedmeczową noc Ewa Cabajewska złapała wysoką gorączkę. Na boisko wyszła z temperaturą. Wytrzymała początek meczu, ale później było tylko gorzej, czuła się źle. To główny powód przegranej – zdradza trener Bogdan Serwiński, który zaraz po meczu nie wspominał o kłopotach swojej rozgrywającej, bo nie chciał szukać usprawiedliwień.

Problem jest tym większy, że już tej nocy „mineralne” poleciały do Istambułu, gdzie w środę zmierzą się z Vakifbankiem. Zwycięstwo da im pewny awans do kolejnej rundy, porażka mocno skomplikuje sytuację. Choć trener Serwiński liczy na stuprocentową dyspozycję Cabajewskiej (bierze lekarstwa, a poza tym była szczepiona), to – w razie nawet najmniejszego wahania formy – pole manewru znowu będzie miał niewielkie. A wszystko przez kontuzję Izabeli Bełcik.



Kiedy w niedzielnym meczu z Winiarami Kalisz koleżanki seryjnie traciły punkty, pani Izabela mogła tylko dopingować. Podczas przerw stawała między zawodniczkami i starała się mobilizować. Sama nawet nie ściągnęła dresu. – Obiecałam trenerowi, że będę z drużyną do końca roku – tłumaczyła Bełcik. Słowa dotrzymuje, ale obecna jest tylko duchem. Na początku stycznia pani Izabela przejdzie dwie operacje: kolana oraz ścięgna Achillesa. – W tym momencie może grać zaledwie na dziesięć procent możliwości. I nie częściej niż raz w tygodniu – tłumaczy Serwiński. To oznacza, że w środę może się pojawić na boisku zaledwie na kilka piłek.

Receptą na problemy może być 21-letnia Amerykanka Samantha Carter. Ale to nie zadziała błyskawicznie: zgranie rozgrywającej z drużyną to najżmudniejsza część kompletowania składu. Tym bardziej że „mineralne” nie do końca wiedzą, kogo zatrudniają. – Tak naprawdę bierzemy kota w worku. To młoda dziewczyna i skoro zdecydowała się przyjechać do Europy, to znaczy, że jest odważna i zdeterminowana. Może uda się jej szybko i sprawnie zaaklimatyzować? Jedno jest pewne: przy kontuzji Izabeli potrzebna jest nam druga rozgrywająca – nie ma wątpliwości Serwiński. Amerykanka w Muszynie spodziewana jest w święta. Później będzie ją jeszcze trzeba zatwierdzić do gry. – Rozgrywająca to newralgiczna pozycja, stanowi połowę siły zespołu – kończy trener Serwiński.

źródło: gazeta.pl

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
europejskie puchary, Tauron Liga

Więcej artykułów z dnia :
2006-12-19

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved