Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > I liga kobiet > UMKS Łańcut utarł nosa uczennicom

UMKS Łańcut utarł nosa uczennicom

fot. archiwum

Obydwa zespoły postarały się, by spotkanie było zacięte i pełne emocji. Kibice oglądali więc walkę na całego, a losy kolejnych partii rozstrzygały się dopiero w ich końcówkach.

Przyjezdne robiły imponujące wrażenie. Głównie jednak swoim wzrostem. Panny z Łańcuta musiały się więc sporo nagimnastykować i nagłówkować, by oszukać na siatce mierzące ponad dwa metry Gabrielę Wojtowicz i Urszulę Bejgę . I udało im się to. Świetnie piłki na skrzydła rozgrywała Monika Bartnicka , a Klaudia Czubek , Paula Rauch i Małgorzata Plebanek robiły to, co do nich należało. Świetnie broniła i przyjmowała libero łańcuckiej ekipy, Sylwia Dobosz . Aż miło było patrzeć. Z drugiej strony siatki pierwsze skrzypce grała Klaudia Kaczorowska , która po ostatnim gwizdku sędziego płakała jak bóbr. – Jak tu nie płakać, kiedy przegrało się mecz, który można było wygrać. O wszystkim zadecydowały końcówki, których nie wytrzymałyśmy psychicznie – mówiła po meczu przez łzy kapitan sosnowieckiej ekipy. I faktycznie miała rację. UMKS każdą z partii wygrywał dopiero na samym finiszu.

 

Inauguracyjna partia rozpoczęła się nie pomyśli miejscowych. Kiedy na wystawione ręce Gabrieli Wojtowicz nadziała się Agnieszka Seta przyjezdne śmiały się od ucha do ucha (2:6). Miny zrzedły im jednak bardzo szybko. Klaudia Czubek i Małgorzata Plebanek , które w sobotę grały jak w transie, sprawiły bowiem, że wkrótce to UMKS cieszył się z prowadzenia (8:7). Uczennice z Sosnowca jednak nie pasowały. Stawiały się na całego i nawet im to wychodziło. Czasami też otrzymywały za darmo punkty od miejscowych. Tak było między innymi, kiedy z wielkim impetem w aut zaatakowała Małgorzata Plebanek (18:21). Panna Małgorzata zaraz się jednak zrehabilitowała i udanym atakiem dała sygnał koleżankom do ostatecznego szturmu. Nie było łatwo. SMS nie pękał. Ostro się licytował (23:22, 23:23, 24:23, 24:24, 24:25, 25:25, 25:26, 26:26). Zabrakło mu jednak sił by postawić na swoim. To zrobiły za to miejscowe. Najpierw Małgorzata Plebanek huknęła jak z armaty, a w chwilę później Katarzyna Warzocha i Monika Bartnicka zatrzymały atak Magdaleny Soter i było po herbacie.



 

W partii numer dwa znów walczono na całego. Do stanu po 20 trudno było wskazać zwycięzcę. Żadnej z drużyn nie udało się uzyskać znaczącej przewagi. Kibice szykowali się więc na powtórkę z partii numer jeden, w której grano na przewagi. Tej jednak nie było. Paula Rauch i Małgorzata Plebanek nie dopuściły do tego.

 

Przyjezdne postawiły wszystko na jedną kartę. Wiedziały doskonale, że aby myśleć o wygranej lub też wywiezienia z Łańcuta przynajmniej jednego punktu muszą koniecznie trzecią partię rozstrzygnąć na swoją korzyść. Wzięły się więc ostro do roboty (1:3, 7:10, 9:13). Łańcucianki jednak po raz kolejny pokazały, że mają charakter. Dość szybko odrobiły poniesione wcześniej straty (13:13). Jednak prawdziwy, a co ważniejsze twardy charakter pokazały w samej końcówce, kiedy wszystkie znaki na niebie i ziemi wskazywały, że jednak partia numer trzy zakończy się wygraną przyjezdnych (22:24). Katarzyna Warzocha i Paula Rauch nie pozwoliły jednak na to. I można było na całego zacząć fetować trzecie z rzędu zwycięstwo.

 

Przegraliśmy 3-0, a mogliśmy przy odrobinie szczęścia wygrać 3-0. Łańcut okazał się od nas bardziej wytrzymały psychicznie. Nie byliśmy wcale gorsi. Ale mała to pociecha jak się przegrywa mecz do zera i do domu wraca się z pustymi rękoma – mówił po spotkaniu trener SMS, Andrzej Urbański .

 

Cieszy wygrana. Bardzo obawiałem się tego spotkania – twierdził trener gospodyń, Roman Murdza . – SMS to solidny zespół, a do tego ma bardzo wysokie zawodniczki, których można naprawdę się wystraszyć. Jednak moje dziewczyny się nie przestraszyły i zagrały tak jak tego od nich oczekiwałem.

 

UMKS Łańcut – SMS PZPS I Sosnowiec 3:0 (28:26, 25:20, 26:24)

 

Składy zespołów:

UMKS : Bartnicka, Warzocha, Czubek, Seta, Rauch, Plebanek, Dobosz (libero) oraz Kura

SMS : Staniucha, Zielińska, Gawron, Kaczorowska, Soter, Wojtowicz, Nowakowska (libero) oraz Jagodzińska, Bejga, Lech.

 

Zobacz również :

Wyniki 12. kolejki oraz tabela I ligi kobiet

źródło: Super Nowości

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
I liga kobiet

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2006-12-18

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved