Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > PlusLiga > Radosław Panas: Rzeszów pokazał dobrą grę

Radosław Panas: Rzeszów pokazał dobrą grę

Problemy Wkręt-Metu w spotkaniu z siatkarzami Resovii, to pochodna złej zagrywki. - Czekamy teraz, aż chłopaki się odblokują. Na razie boją się ryzykować - mówi II trener Radosław Panas

Trudno się było spodziewać, że mecz z Resovią będzie spacerkiem, ale strata punktu na inaugurację ligi w swojej hali to chyba spora niespodzianka?

Ja od początku mówiłem, że ta liga będzie bardzo wyrównana i zdania nie zmieniam. Resovia postawiła nam trudne warunki i musieliśmy ciężko pracować na zwycięstwo. Urwali nam jeden punkt, ale cieszymy się, że nasza sala nie została zdobyta. To przetarcie było nam bardzo potrzebne i dobrze, że mecz zakończył się naszą wygraną. Rzeszów pokazał dobrą grę, a są jeszcze inne zespoły, które mogą odbierać punkty faworytom, choćby Politechnika Warszawa i Mostostal Kędzierzyn, do którego pojedziemy w drugiej kolejce. Na nie też trzeba będzie bardzo uważać.



Zaskakujące było to, że rzeszowianie okazali się lepsi na środku siatki. Andrzejowi Stelmachowi nie układała się współpraca z Phillem Eathertonem i Robertem Szczerbaniukiem, a przecież z tym drugim przez dwa lata grał w Bełchatowie?

Czasami tak jest, że rozgrywający ze środkowym nie mogą się spotkać. Rzeszowianie bardzo dobrze skakali do krótkiej i utrudnili zadanie naszym chłopakom. Na szczęście bardzo dobrze spisywali się nasi skrzydłowi. Krzysiek Gierczyński, Brook Billings pociągnęli nam grę. Swoje zrobił Marcin Wika.

Wydaje się, że Billings wygrał rywalizację ze swoim vis a vis z Resovii Tomaszem Józefackim.

Brookowi zdarzyło kilka błędów, ale generalnie grał pewnie i mądrze. Kiedy trzeba było potrafił plasować i kiwnąć. Wydaje mi się, że on zrobi postępy w porównaniu do tego, co prezentował w ubiegłym roku. Co ważne, w końcówce tie-breaka Brook pokazał się także w bloku. W dużym stopniu przyczynił się do tego, że wygraliśmy ten mecz.

Problemy w meczu z Resovią w dużej mierze były pochodną słabej zagrywki, bez której z takimi rywalami jak rzeszowianie nie da się wygrywać szybko i efektownie?

Czekamy na to, że chłopaki się odblokują. Na treningach zagrywają nieźle, ale gdy przychodzi mecz i pojawia się trochę stresu, boją się zaryzykować. Dobrze, że Marcin Wika zrobił w tie-braku dwa asy i posłał kilka trudnych zagrywek. Można powiedzieć, że to on ustawił nam mecz. Ten przykład pokazuje, jaka jest siła mocnej zagrywki. Od razu zaczęliśmy lepiej blokować, bronić… Musimy nad tym elementem jeszcze popracować. W meczu z Resovią za dużo było prostych błędów, zdarzały się lekkie serwisy w pół siatki czy w aut. Dwóch zawodników miało dzisiaj wolną taryfę. Mogli zapomnieć o taktyce i bić mocno, przed siebie. Marcin Wika miał wspominaną serię w tie-braku, ale Benek Szczerbaniuk nie grał zbyt silnie. Popełnił jeden błąd na pięć setów, ale nie była to taka zagrywka, jakiej byśmy sobie życzyli.

Autorem wywiadu jest Tadeusz Iwanicki

źródło: gazeta.pl

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
PlusLiga

Więcej artykułów z dnia :
2006-12-18

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved